Heynen o pierwszej części zgrupowania w Spale: to był naprawdę dobry obóz

2020-06-13 15:59 aktualizacja: 2020-06-13, 16:01
Na zdjęciu archiwalnym z 25.09.2019 r.: szkoleniowiec siatkarskiej reprezentacji Polski Vital Heynen podczas treningu kadry w Lublanie. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Na zdjęciu archiwalnym z 25.09.2019 r.: szkoleniowiec siatkarskiej reprezentacji Polski Vital Heynen podczas treningu kadry w Lublanie. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Sobota jest ostatnim dniem pierwszej części zgrupowania reprezentacji Polski siatkarzy w Spale. "To był naprawdę dobry obóz" - podsumował trener biało-czerwonych Vital Heynen, który wraz z podopiecznymi wróci do COS za dwa tygodnie.

"To był naprawdę dobry obóz. Bardzo się nim cieszyłem. Było mniej presji, która zwykle towarzyszy nam wszystkim - zawodnikom, trenerowi, całemu sztabowi. To było więcej niż interesujące" - ocenił Heynen w materiale wideo Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Biało-czerwoni pobyt w Spale zaczęli 1 czerwca. Na początek 19 czołowych kadrowiczów przeszło badania na obecność koronawirusa, a po otrzymaniu negatywnych wyników wznowiło treningi. Belg zapowiadał, że będzie spokojnie wprowadzał zawodników do ćwiczeń, bo z powodu pandemii wszyscy mieli za sobą długi rozbrat z siatkówką.

Jednym z głównych celów pierwszej części zgrupowania była więc integracja. Służyć jej miał m.in. zaplanowany przez szkoleniowca w pierwszych dniach obozu grill. Z kolei pod jego koniec odbyło się ognisko, podczas którego świętowano piątkowe urodziny trenera.

"Ta impreza została zaplanowana przez sztab i innych. Nie był to mój pomysł. Nie jestem gościem, który świętuje urodziny. Ludzie w pewnym wieku wiedzą, że im jesteś starszy, tym mniej masz ochotę celebrować to" - zaznaczył żartobliwie Heynen.

Wręczono mu z tej okazji tort, odśpiewano "Sto lat", a kapitan Michał Kubiak wręczył mu w imieniu zespołu flagę z logo przełożonych na przyszły rok igrzysk w Tokio. Znalazły się na niej podpisy uczestników zgrupowania.

"Ten grill i ognisko pokazują ponownie, że ta drużyna lubi spędzać czas w swoim towarzystwie. Wykonaliśmy dużo krok naprzód. Weszliśmy na kolejny poziom, jeśli chodzi o relacje między zawodnikami, graczami a sztabem i wewnątrz sztabu. W każdym z tych aspektów wykonaliśmy dobrą robotę, zbierając razem ludzi i spędzając czas razem. To było widać" - podkreślił 51-letni szkoleniowiec.

W samych superlatywach o dwutygodniowym pobycie w Spale wypowiadał się też środkowy Karol Kłos.

"To był przede wszystkim dobry moment na ponowny start z treningami. Przede wszystkim zobaczyliśmy się z chłopakami, spędziliśmy trochę czasu razem. Było dużo różnych gier i zabaw, nie tylko siatkarskich. To był inny obóz po prostu. Dużo integracji, dużo śmiesznych zabaw. Najzwyczajniej dobrze się ze sobą tu bawiliśmy i dobrze czuliśmy się we własnym towarzystwie. Fajnie było wrócić po tak długiej przerwie i zobaczyć jakichś ludzi" - podsumował.

Przyznał, że obóz zapowiadany był przez Belga jako spokojny. Zawodnicy zaczęli jednak skakać nieco wcześniej niż pierwotnie planowano.

"Jak już się wchodzi na pewne obroty, zaczynać się grać, odbijać... Na początku z miejsca, potem zaczyna się skakać, to apetyt rośnie w miarę jedzenia. Myślę, że jak trener też widział, że dobrze to idzie - bo naprawdę dobrze się bawiliśmy - to zaczęliśmy już skakać, aż w końcu wylądowaliśmy. Tak jak było grając w sześciu na sześciu jeszcze" - relacjonował zawodnik PGE Skry Bełchatów.

Podczas zgrupowania urazu rzepki w lewym kolanie doznał występujący na tej samej pozycji Mateusz Bieniek. W środę w Łodzi przeszedł on operację, a w jego miejsce dodatkowo powołani zostali dwaj inni środkowi - Norbert Huber i Jan Nowakowski.

Kolejna część zgrupowania w Spale odbędzie się w terminie 29 czerwca - 11 lipca.

"Teraz dwutygodniowa przerwa, żeby trochę odpocząć, pobyć z rodziną i wracamy z powrotem. Przed nami jeszcze dwa takie obozy" - zaznaczył Kłos.

Z uwagi na pandemię biało-czerwonych w tym sezonie nie czeka rywalizacja o stawkę. Igrzyska w Tokio zostały przełożone na 2021 rok, a tegoroczną edycję Ligi Narodów odwołano. PZPS chce zorganizować męskiej reprezentacji cztery sparingi. W pierwszej kolejności - w dniach 22-23 lipca - zmierzą się w Zielonej Górze z Niemcami. Obostrzenia związane z koronawirusem sprawiają też, że na ten moment spotkania mają się odbyć przy pustych trybunach.

"Dziękuję za wspieranie mnie i mojego zespołu. Musicie to robić jeszcze rok dłużej. Wiem, czego chcecie, my też tego chcemy, co stanowi wspaniałą kombinację. Polscy kibice, zawodnicy, ja jako trener i mój niesamowity sztab. Cała ta grupa zdobędzie medal. Zajmie nam to więcej czasu, ale będzie tego warte" - zapewnił w wiadomości skierowanej do fanów Heynen. (PAP)

an/ krys/

TEMATY: