Emilewicz: ważne, abyśmy za tydzień wszyscy poszli na wybory i wrzucili kartę z dobrym nazwiskiem

2020-06-21 19:43 aktualizacja: 2020-06-21, 19:46
Od lewej: wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Iwona Michałek, poseł Tomasz Latos, wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju Robert Nowicki, wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz podczas spotkania z mieszkańcami Inowrocławia. Fot. PAP/Tytus Żmijewski
Od lewej: wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Iwona Michałek, poseł Tomasz Latos, wicepremier, minister rozwoju Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju Robert Nowicki, wojewoda kujawsko-pomorski Mikołaj Bogdanowicz podczas spotkania z mieszkańcami Inowrocławia. Fot. PAP/Tytus Żmijewski
Ważne, abyśmy za tydzień wszyscy poszli na wybory, bo to święto demokracji i wrzucili kartkę z dobrym nazwiskiem - powiedziała w niedzielę w Inowrocławiu wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz. Dodała, że tylko prezydent Andrzej Duda gwarantuje dobrą współpracę z rządem.

Emilewicz podczas briefingu prasowego w Inowrocławiu mówiła m.in. o wsparciu udzielonym przedsiębiorcom poszkodowanym w wyniku epidemii koronawirusa. Podkreślała, że inwestycje mogą się stać ponownie motorem napędowym rozwoju gospodarczego w Polsce. Odniosła się jednak także do I tury wyborów prezydenckich, która zaplanowana jest za tydzień - 28 czerwca.

"Ważne, abyśmy za tydzień wszyscy poszli na wybory, bo to święto demokracji i wrzucili kartkę z dobrym nazwiskiem. Dla nas jedyne dobre nazwisko to Andrzej Duda" - podkreśliła Emilewicz.

Dodała, że jeżeli dziś samorządowcy wytykają pewne problemy związane czy to z kompetencjami poszczególnych podmiotów, czy też niedokończoną reformę finansów publicznych, to było to efektem współpracy rządu AWS z prezydentem z innej opcji — Aleksandrem Kwaśniewskim. Współpracy, która nie układała się najlepiej.

"To efekty ówczesnej ingerencji w reformy prezydenta Kwaśniewskiego. Chciałam tylko przypomnieć o tym, pokusić się o taką refleksję natury bardziej politologicznej niż politycznej. Dziś wychodzenie z kryzysu wymaga często radykalnych kroków, szybkiej ścieżki decyzyjnej i dobrej współpracy pomiędzy ośrodkiem rządowym i prezydenckim" - mówiła Emilewicz. (PAP)

Wicepremier oceniła, że przedsiębiorcy nie mają w tym momencie łatwo, bo pandemia dotknęła bardzo mocno wiele branż. Dodała, że rząd zdaje sobie sprawę, że ta grupa nadal potrzebowała będzie wsparcia i państwo już przeznaczyło na pomoc 87 mld zł.

"W samym województwie kujawsko-pomorskim mówimy o ponad 4 miliardach. Ponad 700 firm z tego województwa skorzystało z pomocy i dzięki temu utrzymaliśmy ponad 8000 miejsc pracy w regionie" - podsumowywała działania Rady Ministrów w ostatnim czasie Emilewicz.

Przypomniała, że w piątek przyjęto w Sejmie ustawę o bonie turystycznym, a Inowrocław to miejsce, w którym wypoczywa w okresie letnim wielu Polaków. Dodała, że to bardzo nowoczesne rozwiązanie, bo to nie gotówka wpłynie na konta rodzin mających dzieci, ale wsparcie będzie miało formę cyfrowego czeku.

"To nie wszystko. Zdajemy sobie sprawę, że dni i miesiące wychodzenia z kryzysu to konieczność dostarczenia kapitału inwestycyjnego, który sprawi, że samorządy będą inwestowały. Dlatego przyjęliśmy w piątek ustawę, która pozwoli wesprzeć wszystkie polskie gminy i powiaty. Mówimy o kwocie 5 mld zł dla gmin i 1 mld zł dla powiatów. Te środki zostaną podzielone między wszystkie polskie gminy i powiaty" - wskazała Emilewicz.

Podkreśliła, że Inowrocław i gminy ościenne otrzymają 15 mln zł i będzie je można wydać na dowolny wybrany cel — szkołę, żłobek, przedszkole czy drogę.

Dodała, że te pieniądze będą mogły być wykorzystane, jako wkład własny w innych realizowanych ze środków publicznych programach.

Emilewicz pytana przez PAP o wsparcie dla miejscowości typowo turystycznych przypomniała, że takie instrumenty w tarczach antykryzysowych już są, ale jej zdaniem największym wsparcie będzie właśnie pomoc z Funduszu Inwestycji Samorządowych.

"Zakładając, że Senat będzie chciał z nami współpracować i nie będzie tej ustawy przetrzymywał nadmiernie długo, to jeszcze w wakacje te środki popłyną do budżetów gmin. To będzie w mojej ocenie najistotniejsze wsparcie, które może dziś spotkać gminy uzdrowiskowe" - powiedziała Emilewicz.

Przyznała, że rząd jest cały czas w kontakcie z branżą turystyczną i stara się wspomagać ocalanie miejsc pracy. Rada Ministrów pracuje nad kolejnymi instrumentami w tym zakresie, mając świadomość dotkliwości efektów pandemii dla tego segmentu gospodarki.

"Ta branża w ubiegłym roku osiągnęła rekordowy poziom. Jej kontrybucja do polskiego PKB to było w ubiegłym roku 6,9 procent, a zatrudnienie w tej branży było na poziomie 1,3 mln osób. To około 8 procent aktywnych zawodowo Polaków. Większość z nich pracuje w turystyce krajowej. (...) Jeśli możemy mówić, do kogo trafią te niespełna 4 mld zł z bonu turystycznego, to właśnie do tych 8 procent aktywnych zawodowo Polaków, żeby utrzymali miejsca pracy. Nie zamknęliśmy jednak rozmowy i współpracy z branżą i już dziś pracujemy nad specjalnym funduszem ubezpieczeniowym, ponieważ we wrześniu firmy będą miały kłopot ze spłatą kolejnych rat ubezpieczeniowych. Rozważamy też możliwość wsparcia sektorowego" - powiedziała Emilewicz. (PAP)

Autor: Tomasz Więcławski

twi/ robs/