Szef WHO: pandemia koronawirusa wciąż przyspiesza

2020-06-22 16:04 aktualizacja: 2020-06-22, 21:26
Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus. Fot. EPA/SALVATORE DI NOLFI
Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus. Fot. EPA/SALVATORE DI NOLFI
Pandemia koronawirusa na świecie wciąż przyspiesza; pierwszy milion zakażeń odnotowano po ponad trzech miesiącach, a ostatni po upływie zaledwie ośmiu dni - poinformował dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus.

Szef WHO przemawiał w poniedziałek podczas wirtualnej konferencji World Government Summit - wydarzenia organizowanego przez władze Dubaju, które gromadzi światowych przywódców dyskutujących o "uniwersalnych wyzwaniach stojących przed ludzkością".

Tedros przestrzegał przed upolitycznianiem pandemii, co agencja AP łączy z wymierzoną w WHO i Chiny krytyką ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa. "Największym zagrożeniem nie jest wirus sam w sobie, ale brak globalnej solidarności i przywództwa. Nie możemy pokonać pandemii w podzielonym świecie" - akcentował szef WHO.

"Wiemy, że pandemia to coś więcej niż kryzys epidemiczny, to także kryzys ekonomiczny, społeczny, a w wielu państwach i polityczny. Jej skutki będą odczuwalne przez dekady" - mówił Tedros.

Jak przypomina AFP, władze wielu państw łagodzą wprowadzone wcześniej w związku z pandemią restrykcje, aby ożywić dotknięte przez kryzys gospodarki. Już w zeszłym tygodniu dyrektor generalny WHO określił takie zachowanie jako "niebezpieczne", przypominając, że wirus nadal szybko się rozprzestrzenia i pozostaje śmiertelnie groźny.

Tedros wezwał także rządy i społeczeństwa do przygotowania się na ewentualne przyszłe pandemie, na które nie jesteśmy gotowi, a mogą one wybuchnąć w każdym kraju, zabić miliony ludzi i mieć straszny wpływ na światową gospodarkę.

Według obliczeń AFP na Covid-19 na całym świecie do niedzieli zmarło ponad 465 tys. ludzi. Najbardziej dotkniętym przez tę chorobę krajem pozostają USA, gdzie epidemia pochłonęła prawie 120 tys. istnień ludzkich, następnie jest Brazylia - ponad 50,5 tys. zmarłych, Wielka Brytania - ponad 42,5 tys., Włochy - ponad 34,5 tys. i Francja - ponad 29,5 tys.

AFP przypomina, że obecnie epicentrum pandemii znajduje się w Ameryce Łacińskiej: w Brazylii potwierdzono już ponad milion zakażeń, w Meksyku zmarło ponad 20 tys. chorych, w Peru ponad 8 tys., a w Argentynie ponad tysiąc.

Do tej poru na całym świecie wykryto ponad 8,8 mln zakażeń koronawirusem - informuje WHO w poniedziałek. (PAP)

adj/ ap/