Müller: premier zobowiązał służby do intensyfikacji usuwania podtopień w stolicy

2020-06-29 21:30 aktualizacja: 2020-06-29, 21:36
Warszawa, 29.06.2020. Rzecznik rządu Piotr Müller podczas konferencji prasowej. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Warszawa, 29.06.2020. Rzecznik rządu Piotr Müller podczas konferencji prasowej. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Premier Mateusz Morawiecki zobowiązał służby, aby maksymalnie zintensyfikować działania w usuwaniu podtopień po ulewnym deszczu, który przeszedł przez Warszawę - poinformował w poniedziałek wieczorem rzecznik rządu Piotr Müller.

Rzecznik rządu podał na briefingu prasowym przed KPRM w Warszawie, że szef rządu w związku ze skutkami ulewnego deszczu rozmawiał w poniedziałek z przedstawicielami służb, a także z wojewodą mazowieckim, szefem MSWiA oraz komendantem głównym Straży Pożarnej.

"Premier zobowiązał wszystkie służby, aby maksymalnie zintensyfikować działania tak, aby w tych wszystkich miejscach, w których w tej chwili mamy bardzo trudną sytuację, w których mamy również podtopione pojazdy, możliwie szybko wypompować tam, gdzie się to da wodę oraz kierować dodatkowe służby do pomocy tam, gdzie to jest konieczne" - poinformował Müller, podkreślając, że w Warszawie podtopienia wystąpiły w kilkuset przypadkach.

Dodał, że w związku z ulewą doszło w stolicy do blisko 500 interwencji straży pożarnej. "Straż Pożarna zdecydowała, aby skierować możliwie maksymalne siły na pomoc w ramach podtopień" - podał rzecznik rządu, zaznaczając, że w akcję zaangażowane są też pobliskie jednostki OSP z okolic Warszawy.

Obecny na briefingu wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł powiedział, że na Mazowszu w ostatnich godzinach straż pożarna została wezwana do ok. 700 miejsc w związku z ulewą. "W ciągu pierwszej pół godziny od wystąpienia tego deszczu doszło do wielu spektakularnych podtopień. Jedna ze stacji metra - stacja Ratusz (Arsenał) została, można powiedzieć, zatopiona w znacznej mierze i wyłączona z ruchu dla podróżnych, a także kilka dworców warszawskich" - mówił.

"W tej chwili dzięki bardzo wytężonej pracy i priorytetyzowaniu wezwań straży pożarnej mamy sytuację znacznie opanowaną" - podkreślił.

Wojewoda mazowiecki zwrócił uwagę, że w Warszawie takiego jak poniedziałkowy deszcz nie wytrzymuje kanalizacja. "W bardzo wielu miejscach wybiły studzienki kanalizacyjne, burzowe, w niektórych miejscach w taki sposób przypominający gejzery" - stwierdził Radziwiłł.

"Niestety trzeba powiedzieć, że to się wiąże również z zagrożeniem dla Wisły, ponieważ niedobrą praktyką, którą obserwujemy w Warszawie już od dłuższego czasu jest to, że wraz z wodą burzową do Wisły spływają ścieki komunalne i ścieki przemysłowe. Niestety muszę powiedzieć, że sytuacja nie wygląda na to, żeby się poprawiała w ostatnim czasie i nie mówię tylko o dzisiejszym deszczu, ale w ogóle" - dodał wojewoda mazowiecki.

Pytany przez dziennikarzy o informacje dotyczące zalanych pomieszczeń niektórych resortów, m.in. MSWiA, wojewoda odpowiedział, że w żadnym z takich miejsc nie zagraża to funkcjonowaniu urzędów. "Na pewno żaden z centralnych urzędów, żadna z ważnych instytucji, nie ucierpiała w takim stopniu, żeby to w jakikolwiek sposób zagroziło normalnemu funkcjonowaniu tych urzędów" - zapewnił Radziwiłł.

Przy okazji wojewoda poinformował, że związana z licznymi opadami deszczu fala kulminacyjna na Wiśle minęła Warszawę. "W tej chwili jest w okolicach północnego Mazowsza. W ciągu najbliższej nocy, między północą a porankiem spodziewamy się, że poziomy alarmowe, które w tej chwili są bardzo niewiele przekroczone wrócą do poziomów między stanem ostrzegawczym i alarmowym" - podał Radziwiłł.

"A zatem nie ma jakiejś większej obawy o niebezpieczeństwo powodzi, jakiejś większej powodzi" - zaznaczył.

W poniedziałek po południu nad Warszawą przeszła burza, w wyniku której woda zalała wiele ulic i budynków; częściowo także dworzec Warszawa Centralna. Obecnie sytuacja powoli się stabilizuje. "Woda opada, jednostki PSP, MPWiK oraz ZDM pracują na pełnych obrotach odpowiadając na 741 zgłoszeń" - podał na Twitterze stołeczny ratusz. Najwięcej zgłoszeń w Warszawie związanych z ulewnym deszczem dotyczyło Mokotowa, Woli, Śródmieścia i Żoliborza. (PAP)