WHO: liczba dziennych zakażeń koronawirusem przekracza 160 tys.

2020-07-01 20:37 aktualizacja: 2020-07-02, 07:49
Fot. PAP/EPA/GEORGI LICOVSKI
Fot. PAP/EPA/GEORGI LICOVSKI
Dzienny przyrost zakażeń koronawirusem na całym świecie od tygodnia przekracza 160 tys. - alarmował w środę szef Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus. To oznacza, jak podkreślił, że pandemia cały czas rozwija się z coraz większym natężeniem.

"60 proc. wszystkich zakażeń, począwszy od początku pandemii, zostało zgłoszonych w ubiegłym miesiącu - tłumaczył Tedros podczas wirtualnej konferencji prasowej w Genewie. - W ostatnim tygodniu liczba nowych przypadków zakażenia codziennie przekracza 160 tys.".

Szef WHO przypomniał, że to właśnie w ostatnim tygodniu zanotowana została rekordowa liczba nowych przypadków infekcji. 28 czerwca Organizacja ogłosiła, że na całym świecie w ciągu doby przybyło 189 541 zakażonych osób.

PAP/Adam Ziemienowicz

Jak podaje AFP na podstawie własnych obliczeń, we wcześniejszym tygodniu dobowy przyrost zakażeń wynosił ok. 150 tys. W sumie na całym świecie od początku pandemii zakażonych zostało ponad 10,5 mln ludzi, na Covid-19 zmarło ponad 511 tys. osób. 5,3 mln osób uznaje się za wyleczone.

"Nigdy nie przestaniemy mówić, że najlepszym wyjściem z tej pandemii jest przyjęcie globalnego podejścia" - podkreślił Tedros, wzywając ponownie do przestrzegania zasad dystansu społecznego, wykrywania i izolowania przypadków zakażenia, stosowania kwarantanny i w razie konieczności noszenia maseczek.

Szef WHO wskazał, że krajom, które stosowały powyższe zasady, udało się ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa. "Jedną z lekcji wyniesionych z tego kryzysu jest to, że każdą sytuację można obrócić na lepsze. Nigdy nie jest za późno" - powiedział.

Jako przykład podał Włochy i Hiszpanię, które w walce z pandemią przeżywały dramatyczne chwile. Według Tedrosa poradziły sobie dzięki "zjednoczonemu przywództwu, pokorze, aktywnemu uczestnictwu w walce każdego członka społeczeństwa i realizacji globalnego podejścia". (PAP)