Wybrano szefa nowego komitetu bezpieczeństwa państwowego w Hongkongu

2020-07-02 09:18 aktualizacja: 2020-07-02, 09:24
Szefowa administracji Hongkongu Carrie Lam (L) i szef nowego komitetu bezpieczeństwa państwowego w Hongkongu Eric Chan (P). Fot. PAP/EPA/ALEX HOFFORD
Szefowa administracji Hongkongu Carrie Lam (L) i szef nowego komitetu bezpieczeństwa państwowego w Hongkongu Eric Chan (P). Fot. PAP/EPA/ALEX HOFFORD
Rząd ChRL powołał w czwartek Erica Chana, dyrektora kancelarii szefowej władz Hongkongu Carrie Lam, na sekretarza generalnego komitetu bezpieczeństwa państwowego, powstającego zgodnie z nowym, krytykowanym na świecie prawem narzuconym regionowi przez Pekin.

O powołaniu Chana, byłego szefa wydziału imigracji, poinformowała oficjalna chińska agencja prasowa Xinhua. W krótkim komunikacie napisano, że Chan został nominowany na to stanowisko przez Lam.

W osobnej depeszy Xinhua podała, że nowym dyrektorem wydziału imigracji został jego dotychczasowy wicedyrektor Edmond Au.

Zgodnie z nowym prawem, ogłoszonym we wtorek i wprowadzonym w życie tego samego dnia, Komitet Ochrony Bezpieczeństwa Państwowego ma być nadzorowany przez Centralny Rząd Ludowy ChRL i przed nim odpowiadać. Prezesem komitetu jest szefowa administracji Hongkongu; zasiadać będzie w nim również specjalny doradca, mianowany przez rząd centralny.

Wśród zadań tej nowej instytucji wymieniono zbieranie informacji wywiadowczych, walkę z infiltracją, prowadzenie dochodzeń i innych operacji w sprawach dotyczących bezpieczeństwa państwowego w Hongkongu. Po raz pierwszy w regionie będą mogli działać agenci bezpieczeństwa komunistycznych Chin.

Informacje dotyczące pracy komitetu nie będą publiczne, a jego decyzje nie będą podlegały ocenie hongkońskich sądów. Osoby zatrzymane przez agentów komitetu będą mogły być sądzone w Chinach kontynentalnych, zgodnie z obowiązującymi tam przepisami.

W środę, przy okazji 23. rocznicy przekazania Hongkongu Chinom, przeciwko nowemu prawu protestowały w regionie tysiące osób. Policja użyła gazu łzawiącego, gumowych kul i armatki wodnej. Zatrzymano 370 osób, w tym 10 na mocy nowego prawa.

Chińskie władze i lojalna wobec nich administracja Hongkongu twierdzą, że nowe prawo jest konieczne, aby przywrócić w regionie stabilność po wielomiesięcznych antyrządowych protestach. Przekonują, że przepisy dotyczą jedynie wąskiej grupy osób zagrażających bezpieczeństwu państwa.

Według krytyków nowe prawo oznacza jednak kres wolności i praworządności, które odróżniały Hongkong od Chin kontynentalnych. Opozycja obawia się prześladowań dysydentów. Część grup nawołujących do samostanowienia lub niepodległości Hongkongu wstrzymała działalność po ogłoszeniu przepisów.

Wprowadzenie tego prawa spotkało się z szeroką krytyką międzynarodową. Wielka Brytania oceniła, że Chiny złamały wspólną chińsko-brytyjską deklarację z 1984 roku, dotyczącą zarządzania Hongkongiem po jego przekazaniu pod władzę ChRL. Pekin nie uznaje tej deklaracji za wiążącą i odrzuca zagraniczną krytykę, oceniając ją jako próby ingerencji w wewnętrzne sprawy Chin.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)