Morawiecki: pan Trzaskowski przejmuje dzień po dniu wszystkie postulaty Andrzeja Dudy

2020-07-05 21:18 aktualizacja: 2020-07-06, 08:22
Koszalin, 05.07.2020. Premier RP Mateusz Morawiecki (C) podczas spotkania z mieszkańcami. Fot. PAP/Piotr Kowala
Koszalin, 05.07.2020. Premier RP Mateusz Morawiecki (C) podczas spotkania z mieszkańcami. Fot. PAP/Piotr Kowala
Polityka, by miała jakikolwiek sens, musi być oparta na realizacji zobowiązań, nie na tym, że pan Trzaskowski przejmuje teraz dzień po dniu wszystkie postulaty Andrzeja Dudy. Tylko po co nam w takim razie podróbka, skoro mamy oryginał znakomitego programu – mówił w Koszalinie premier Mateusz Morawiecki.

Premier Morawiecki w niedzielę odwiedził województwa pomorskie i zachodniopomorskie.

W Koszalinie przekonywał do głosowania w II turze wyborów prezydenckich na Andrzeja Dudę. Jego kontrkandydata – Rafała Trzaskowskiego – porównał do pogańskiego bożka Świętowita o czterech twarzach. Określił go, jako "niepoważnego i zupełnie niewiarygodnego".

"Polityka, by miała jakikolwiek sens, musi być oparta na realizacji zobowiązań. Nie na tym, że pan Trzaskowski przejmuje teraz dzień po dniu wszystkie postulaty Andrzeja Dudy. Tylko po co nam w takim razie podróbka, skoro mamy oryginał znakomitego programu" – mówił Morawiecki.

"Drodzy mieszkańcy Koszalina oprzyjcie swoje myśli, swoje wybory o fakty, nie o mistyfikację, kuglarstwo, oszustwa pana Trzaskowskiego, który rano zapomina, kim był wczoraj, a wieczorem nie poznaje samego siebie w lustrze" – przekonywał premier.

"On (Trzaskowski) mówi, że już jest przeciw przyjmowaniu fali migrantów. Rozumiem ten śmiech, sam się ubawiłem, gdy to usłyszałem, ponieważ wystarczy zajrzeć do Internetu i tam zobaczyć, co pan Trzaskowski powiedział, jak mówił o tym, że muszą być przyjmowani migranci, że to jest nieodwracalne" – zaznaczył Morawiecki.

Podkreślił, że to jawne zaprzeczanie temu, co jeszcze sam wczoraj głosił Trzaskowski, jest "smutne, ale też groźne". "Nie dajmy się na to nabrać. Oni są w stanie obiecać wszystkie gruszki na wierzbie. Każdą mowę trawę tutaj przedstawić, sypać piach w oczy i sypać piach w tryby  - to jest ich polityka" – ocenił premier.

Politykę Trzaskowskiego nazwał "żadną", powtarzając to określenie, które padło z tłumu zgromadzonych przed gmachem delegatury urzędu wojewódzkiego zwolenników ubiegającego się o reelekcję prezydenta Dudy.

"To dobre słowo. Oprócz tego że żadna, jest jeszcze gorzej, ponieważ oni są w stanie przefarbować każdą informację. Oni zresztą mam wrażenie, że przejmują, już przejęli część, programu Prawa i Sprawiedliwości. Jak tak dalej pójdzie przyjmiemy wszystkich państwa do Prawa i Sprawiedliwości. Zapraszamy" – mówił Morawiecki do licznie zgromadzonych zwolenników Trzaskowskiego.

Podziękował im za to, że witając go przypomnieli mu o planie Rabieja i Trzaskowskiego, który "ukrywają, ale chcą wdrożyć, bo widać to w ich programie". "Oni chcą wywrócić naszą tradycję, naszą kulturę. Nie pozwolimy na to" – mówił Morawiecki.

Premier podkreślił, że Trzaskowski nie tylko zmienia poglądy i raz biorą u niego górę te socjalistyczne, raz neoliberalne, a innym razem lewackie czy komunistyczne, po chęć pójścia na marsz niepodległości.

"Jest gorzej. Górę w nim bierze raz podległość Tuskowi, raz podległość Giertychowi, innym razem Budce, Palikotowi, Rabiejowi. To jest pan Trzaskowski. (…) To jest krew z krwi, kość z kości Platformy Obywatelskiej. Wiceprzewodniczący tej partii" – zaznaczył Morawiecki.

W jego ocenie jedynym gwarantem realizacji programu solidarności - dla ludzi pracy, dla rolników, dla wszystkich Polaków – jest urzędujący prezydent Andrzej Duda. On gwarantuje "solidarność, skuteczność i normalność". Morawiecki zaznaczył, że polityka Zjednoczonej Prawicy oparta jest na wartościach i konsekwencji.

Podał przy tym konkretne działania na rzecz regionu koszalińskiego m.in. przyznanie w ciągu ostatnich 18 miesięcy 40 mln zł  na remonty dróg powiatowych i gminnych w ramach Funduszu Dróg Lokalnych, realizację S6, budowę nowej siedziby PSP. Zwrócił się też do mieszkańców terenów popegeerowskich, przypominając, że "warszawskie elity" o nich  zapomniały, a nie kto inny, jak Andrzej Duda pierwszy "wdrożył prawdziwą politykę społeczną".

"500 plus, 300 plus. Zwolennicy Trzaskowskiego gwiżdżą na nasze programy socjalne. (…) Rząd Zjednoczonej Prawicy będzie kontynuował swoją misję. Obiecujemy panie prezydencie. Sercem jesteśmy z panem, zwyciężymy. Niech żyje Polska" – zakończył wystąpienie Morawiecki.

Przez zwolenników Dudy żegnany słowami "dziękujemy", "zwyciężymy". Zwolennicy Trzaskowskiego gwizdali i krzyczeli do premiera "Pinokio", "wypad", "Andrzej Duda to się nie uda". (PAP)

autorka: Inga Domurat