GITD: pierwsze wyniki kontroli w Arriva wskazują na pewne nieprawidłowości

2020-07-08 14:48 aktualizacja: 2020-07-08, 16:00
Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur. Fot. PAP/Piotr Nowak
Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur. Fot. PAP/Piotr Nowak
Pierwsze wyniki kontroli w firmie Arriva, która rozpoczęła się w drugiej połowie maja wskazują na to, że były wykrywane pewne nieprawidłowości w zakresie nieprzestrzegania norm czasu pracy kierowców - powiedział w środę Główny Inspektor Transportu Drogowego Alvin Gajadhur.

W środę przed siedzibą Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego w Warszawie odbył się briefing prasowy z udziałem Głównego Inspektora Transportu Drogowego Alvina Gajadhura oraz Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego Krzysztofa Chojnackiego.

W trakcie briefingu Alvin Gajadhur zapewnił, że inspektorzy w całym kraju "prowadzili, prowadzą i będą prowadzili systematyczne kontrole autobusów komunikacji miejskiej".

Jak dodał, od początku roku przeprowadzono blisko 2,3 tys. kontroli drogowych. "Prowadzimy również kontrole w siedzibach firm realizujących przewozy w ramach komunikacji miejskiej" - podkreślił, dodając, że w firmie Arriva kontrola ta rozpoczęła się w drugiej połowie maja. Jak wskazał, w jej ramach analizowane są m.in. uprawnienia kierowców oraz stan pojazdów dopuszczanych do ruchu.

Gajadhur doprecyzował, że analizowanych jest ok. 1,2 tys. kierowców, z czego ok. 120 jest podanych dokładnej analizie - także m.in. w zakresie przestrzegania norm czasu pracy. Jak dodał, pierwsze wyniki wskazują na to, że były wykrywane pewne nieprawidłowości w zakresie nieprzestrzegania norm czasu pracy kierowców. "Szczegóły podamy po zakończeniu kontroli, gdyż jeszcze te rzeczy są analizowane" - zaznaczył.

Z kolei w przypadku kontroli taboru na blisko 400 pojazdów, które są w posiadaniu firmy, w ponad 20 przypadkach inspektorzy wykryli brak ciągłości badań technicznych pojazdów. "Ale to też musi jeszcze zostać dokładnie przeanalizowane" - wskazał Gajadhur.

Szef GITD poinformował również, że w środę rozpoczęła się kontrola w trzech firmach świadczących usługi komunikacyjne na terenie Warszawy. "Przede wszystkim będziemy sprawdzali, czy kierowcy nie pracują równocześnie w kilku firmach" - wskazał, dodając, że może to skutkować nieprzestrzeganiem norm czasu pracy.

Ocenił przy tym, że "to właśnie ZTM powinien weryfikować takie rzeczy, natomiast z informacji, które posiadamy, wynika, że miasto nie dopełnia swoich obowiązków i takich rzeczy nie weryfikuje".

Z kolei Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego Krzysztof Chojnacki przekazał, że rozpoczęte w środę kontrole w trzech przedsiębiorstwach świadczących usługi przewozowe na terenie miasta stołecznego Warszawy, po raz pierwszy mają formułę kontroli krzyżowej.

"W dniu dzisiejszym zabezpieczamy materiały w trzech firmach. Tylko w jednej z firm już udało nam się zabezpieczyć dokumenty jeśli chodzi o pracę ponad 1,3 tys. kierowców" - powiedział Chojnacki na briefingu prasowym.

Dodał, że w kolejnych dwóch firmach szacunkowa liczba dokumentów, które zostaną zabezpieczone będzie dotyczyła odpowiednio 4 i 1,5 tys. kierowców.

"Skala materiału jaki musimy przeanalizować jest przeogromna" - ocenił Chojnacki. Dodał, że w środę zabezpieczony został materiał dotyczący kierowców, karty pracy, ale również materiał dotyczący funkcjonowania przedsiębiorstwa oraz "wszelkiego rodzaju zezwolenia, licencje, dokumenty dotyczące pojazdów".

W związku z dwoma głośnymi wypadkami w stolicy policjanci ze stołecznej drogówki rozpoczęli w środę wzmożone kontrole stanu trzeźwości i stanu psychofizycznego kierowców miejskich autobusów. Warszawski ratusz zawiesił też umowę z firmą Arriva, dla której pracowali obaj kierowcy uczestniczący w wypadkach. (PAP)

Autorzy: Bartłomiej Figaj, Sonia Otfinowska, Marcin Chomiuk