Budka o PiS: to ludzie, którzy najpierw podzielili Polaków, a teraz próbują mówić o łączeniu

2020-07-09 09:52 aktualizacja: 2020-07-09, 10:41
Przewodniczący PO Borys Budka. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Przewodniczący PO Borys Budka. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
To są ludzie, którzy najpierw podzielili Polaków, a teraz próbują mówić o łączeniu - powiedział o politykach PiS szef PO Borys Budka. Odnosząc się do prezydenckiej propozycji rozmów m.in. z PSL i Konfederacją, podkreślił, że jeszcze niedawno ugrupowania te były "bezpardonowe atakowane".

Prezydent Andrzej Duda zaapelował w środę do polityków, m.in. PSL, Koalicji Polskiej i Konfederacji, by po wyborach się spotkać i porozmawiać o najistotniejszych kwestiach. Dodał, że chce być patronem "wielkiej koalicji polskich spraw" chroniącej m.in. rodzinę i wartości tradycyjne.

W czwartek w programie "Tłit WP" do tej kwestii odniósł się szef PO Borys Budka. Polityk podkreślał, że dzisiaj wybór Andrzeja Dudy na prezydenta to "de facto wybór Antoniego Macierewicza, Mariusza Błaszczaka, Zbigniewa Ziobry czy Jacka Sasina". "To są ludzie, którzy faktycznie będą w Polsce rządzić, jeśli prezydentem zostanie Andrzej Duda" - ocenił.

"To są ludzie, którzy najpierw podzielili Polaków, a teraz próbują mówić o jakimś łączeniu. Prezydent Duda proponujący nagle rozmowy z PSL, z Konfederacją - a przypomnę, że jeszcze kilka tygodni temu w bezpardonowy sposób atakowane przez niego były obie te formacje" - mówił Budka. Jak podkreślił, czas "zaprzestać tego typu polityki w Polsce". "I Rafał Trzaskowski jest tego gwarantem" - dodał.

Budka zaznaczył, że prezydentura Andrzeja Dudy jest prezydenturą "partyjną i niesamodzielną", która "obniżyła formalny prestiż tego urzędu". "Rafał Trzaskowski mówi o przyszłości, o tym, jak Polska może wyglądać, a Andrzej Duda ciągle odwołuje się do przeszłość, to jest partyjny prezydent" - ocenił.(PAP)

autorka: Sonia Otfinowska