Kazachstan: władze zaprzeczają doniesieniom o „nieznanym zapaleniu płuc”

2020-07-10 10:45 aktualizacja: 2020-07-10, 10:50
Fot. PAP/Leszek Szymański
Fot. PAP/Leszek Szymański
Władze Kazachstanu zaprzeczyły w piątek doniesieniom chińskich mediów, bazującym na ostrzeżeniu ambasady ChRL w tym kraju o szerzącym się tam rzekomo „nieznanym zapaleniu płuc” o „znacznie wyższej śmiertelności niż Covid-19”.

Ambasada ChRL w Kazachstanie przestrzegła w czwartek przebywających w tym kraju Chińczyków przed chorobą, która - jej zdaniem - charakteryzuje się „znacznie wyższą śmiertelnością” od Covid-19. Według placówki zakażonych jest blisko 500 osób, a ponad 30 jest w stanie krytycznym.

Kazachstański resort zdrowia zaprzeczył jednak doniesieniom chińskich mediów, bazującym na komunikacie ambasady, określając je jako „fake news” - podała agencja Reutera.

Ministerstwo oświadczyło, że stosowane przez nie metody rejestracji bakteryjnego, grzybiczego i wirusowego zapalenia płuc, które obejmują również przypadki, gdy przyczyna choroby nie jest znana, są zgodne z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

„Informacje opublikowane przez niektóre chińskie media, dotyczącej nowego rodzaju zapalenia płuc w Kazachstanie, są błędne” - oświadczyło ministerstwo.

Chińska ambasada przekazała w komunikacie, powołując się na miejscowe media, że na trzech obszarach Kazachstanu od połowy czerwca obserwowany jest znaczny wzrost zachorowań na zapalenie płuc. Jej zdaniem od początku roku na zapalenie płuc zmarły w Kazachstanie 1772 osoby, w tym 628 – w czerwcu. Byli wśród nich obywatele ChRL – napisano.

Według ambasady kazachstański resort zdrowia i inne organizacje prowadzą „badania porównawcze” dotyczące tej choroby, ale nie doszły jeszcze do jednoznacznych wniosków.

W 19-milionowym Kazachstanie odnotowano łącznie prawie 55 tys. zakażeń koronawirusem, a 264 zakażonych pacjentów zmarło – wynika z oficjalnych danych przytoczonych w piątek przez Reutera. 

Władze kraju wprowadziły niedawno drugą, łagodniejszą kwarantannę, ponieważ liczba zakażeń koronawirusem wzrosła ponad siedmiokrotnie po zniesieniu w połowie maja pierwszych, bardziej restrykcyjnych ograniczeń.

Andrzej Borowiak (PAP)