Prezes Wód Polskich: prawdopodobnie za kilka godzin zostanie zatrzymany zrzut ścieków do Wisły

2020-09-21 11:48 aktualizacja: 2020-09-21, 15:38
Most pontonowy na Wiśle w Warszawie. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Most pontonowy na Wiśle w Warszawie. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Prezes Wód Polskich Przemysław Daca wyraził nadzieję, że prawdopodobnie za kilka godzin zostanie zatrzymany zrzut ścieków do Wisły. Jednocześnie krytycznie ocenił działania miasta ws. budowy nowego kolektora pod dnem Wisły, który ma odprowadzać nieczystości do oczyszczalni "Czajka".

"Możliwe, że kilka godzin uda się Miejskiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji wstrzymać zrzut nieoczyszczonych ścieków do Wisły i skierować je zapasowymi rurociągami do +Czajki+, ale moje zaniepokojenie budzi brak działań miasta w sprawie docelowego rozwiązania, (czyli budowy nowego kolektora – PAP)" – powiedział w poniedziałek PAP Prezes Wód Polskich Przemysław Daca.

Chodzi o zapowiadany przez władze miasta i MPWIK przewiert pod dnem Wisły. Bypass ułożony na moście pontonowym może funkcjonować jedynie do końca listopada. MPWiK musi do tego czasu ułożyć pod dnem Wisły zapasowe rurociągi. Inwestycja ma być realizowana w technologii HDD lub Direct Pipe polegającej na przepychaniu rur pod ziemią.

Jednak do tej pory miasto nie wybrało firmy, która miałaby zrealizować inwestycję. "Obecnie jesteśmy na etapie rozmów z potencjalnymi wykonawcami" – przekazała w czwartek PAP rzecznik ratusza Karolina Gałecka.

"Jeżeli nowy rurociąg nie zostanie zbudowany do końca listopada, albo wcześniej pojawią się niesprzyjające warunki pogodowe, to most pontonowy będzie musiał zostać rozebrany, a ścieki znów popłyną do Wisły" – dodał Daca.

W sobotę minęły trzy tygodnie od początku drugiej awarii kolektorów ściekowych. Do Wisły miasto zrzuciło ponad 5 mln nieczystości.

Daca zaapelował do organizacji społecznych o monitorowanie Wisły

"Nasi pracownicy (Zarządów Zlewni i Nadzoru Wodnego – PAP) monitorują stan wody w Wiśle, szczególnie na odcinku od Warszawy do Torunia, o pojawiających się zanieczyszczeniach informują nas również wędkarze. Niestety takiej współpracy nie ma ze strony społecznych organizacjami zajmujący się ochroną przyrody" – powiedział Daca

Przemysław Daca zaapelował do organizacji proekologicznych o pomoc. Zwrócił uwagę, że problem zanieczyszczenia Wisły w jej środkowym biegu jest szczególnie ważny z punktu widzenia ochrony przyrody, gdyż przebiega ona przez obszar Natura 2000.

Daca poinformował w piątek na Twitterze, że na prawym brzegu Wisły w Bożej Woli, koło Nowego Dworu Mazowieckiego, pojawiły się kolejne zastoiska ścieków. Kilka dni wcześniej przekazał, że w Płocku w pobliżu mola pracownicy Wód Polskich znaleźli w gęstej pianie zastoiska cztery duże leszcze. Sprawę zgłoszono do WIOŚ.

W sobotę minęły trzy tygodnie od początku drugiej awarii kolektorów ściekowych. Do Wisły miasto zrzuciło ponad 5 mln m sześc. nieoczyszczonych ścieków. (PAP)

(PAP)