Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski przeprosił PKN Orlen

2020-09-24 22:42 aktualizacja: 2020-09-24, 22:44
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podczas konferencji prasowej. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podczas konferencji prasowej. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Oświadczam, że w mojej odpowiedzi na jedno z pytań doszło do błędnie wskazanego podmiotu odpowiedzialnego za zanieczyszczenia Wisły. W wypowiedzi tej błędnie przywołana została nazwa PKN Orlen" - napisał w czwartek na Facebooku prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i przeprosił spółkę za swoją wypowiedź dla "Rzeczpospolitej".

Sprawa dotyczy m.in. wątku opublikowanej na początku września przez "Rzeczpospolitą" rozmowy z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim, w której powiedział on m.in., że "miesiąc temu doszło do wycieku szkodliwych substancji z Orlenu pod Płockiem i nikt nie robił z tego wielkiego problemu, nikt też nie wpadł na to, żeby premiera ani nawet ministra obarczać odpowiedzialnością".

W związku z tymi słowami prezes PKN Orlen Daniel Obajtek podjął takie działania jak skierowanie pisma przedprocesowego wzywające do przeprosin i przekazania 15 tys. zł na cele społeczne. W tym samym czasie rzeczniczka stołecznego ratusza Karolina Gałecka informowała, że w wywiadzie z prezydentem Trzaskowskim "doszło omyłkowo do wskazania PKN Orlen jako odpowiedzialnego za wyciek paliwa do Wisły, za co przepraszamy".

W czwartek wieczorem prezydent stolicy opublikował sprostowanie osobiście.

"Na początku września w wywiadzie dla Rzeczpospolitej, tłumacząc sytuację dotyczącą awarii systemu przesyłowego do oczyszczalni Czajka, przywoływałem sytuację, w której do skażenia Wisły doszło na skutek wycieku ropy. Zależało mi na tym, żeby pokazać, że w podobnej sytuacji nikt nie atakował Premiera Morawieckiego ani nie żądał jego dymisji. Przywołując tę sytuację błędnie przypisałem ją spółce Orlen zamiast spółce PERN. Z punktu widzenia logiki wywodu nie miało to żadnego znaczenia, bo nie miałem intencji zaszkodzić ani jednej, ani drugiej spółce. Obie są zresztą spółkami skarbu państwa, więc to trochę tak, jakby w moim przypadku ktoś pomylił MPWiK z MPO. Od razu sprostowaliśmy tę oczywistą pomyłkę. Rzeczniczka miasta zrobiła to w mediach społecznościowych, a dyrektorka mojego gabinetu na piśmie" - napisał Trzaskowski na Facebooku, dodając, że niestety, spółka Orlen oceniła to działanie jako nieadekwatne i zażądała dodatkowych przeprosin i sprostowania.

"Ja, Rafał Trzaskowski, w związku z publikacją w dniu 3 września 2020 r. w dzienniku +Rzeczpospolita+ materiału prasowego pt. "Rafał Trzaskowski: Nowa Solidarność jest już gotowa" oświadczam, że w mojej odpowiedzi na jedno z pytań doszło do błędnie wskazanego podmiotu odpowiedzialnego za zanieczyszczenia Wisły. W wypowiedzi tej błędnie przywołana została nazwa PKN Orlen w kontekście wycieku ropy do Wisły, gdy tymczasem chodziło o wyciek ropy z rurociągu PERN S.A. W związku z powyższym prostuję moją wypowiedź w tym zakresie i wyrażam ubolewanie" - przeprosił spółkę za swoją wypowiedź dla gazety. Wyraził także nadzieję, że te przeprosiny i sprostowanie będzie dla spółki wystarczające. (PAP)