Węgry: Orban za ustąpieniem wiceszefowej KE Jourovej

2020-09-29 10:16 aktualizacja: 2020-09-29, 11:54
Premier Węgier Viktor Orba. Fot. PAP/Leszek Szymański
Premier Węgier Viktor Orba. Fot. PAP/Leszek Szymański
Premier Węgier Viktor Orban oświadczył we wtorek, że wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Viera Jourova powinna ustąpić ze stanowiska z powodu obraźliwych jego zdaniem wypowiedzi pod adresem Węgier i Węgrów. Napisał o tym w liście do szefowej KE Ursuli von der Leyen.

Orban napisał, że wypowiedzi Jourovej „są nie do pogodzenia z funkcją zajmowaną przez nią w Komisji i dlatego niezbędnie konieczne jest jej odejście ze stanowiska”.

Dodał, że dopóki to się nie stanie, dopóty „rząd węgierski zawiesza dwustronne kontakty polityczne z Vierą Jourovą”.

„Ten, kto swoją działalnością łamie Traktat (z Lizbony), ten nie może być obrońcą praworządności i europejskich wartości” – zaznaczył.

Orban napisał, że wiceprzewodnicząca Komisji „publicznie nazwała Węgry +chorą demokracją+ i obraziła węgierskich obywateli Unii Europejskiej twierdząc, że +nie są w stanie formułować samodzielnej opinii+".

Według niego wypowiedzi te nie tylko stanowią atak na demokratycznie wybrany rząd węgierski, ale też są obraźliwe wobec Węgier i Węgrów. „To pierwsze jest niewłaściwe, to drugie niedopuszczalne” – ocenił Orban.

Premier Węgier oświadczył, że słowa Jourovej są sprzeczne z zadeklarowaną w Traktacie z Lizbony bezstronnością i obiektywnością jej oficjalnej funkcji, lekceważą zasadę lojalnej współpracy i wykluczają możliwość rozsądnego dialogu między Jourovą i Węgrami.

Orban podkreślił, że Węgry od przystąpienia do UE w 2004 r. są zaangażowanym członkiem Unii i w kwestiach spornych zawsze dążyły do zgody. Dodał, że jego kraj docenia pracę szefowej KE Ursuli von der Leyen.

W ubiegłotygodniowym wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Der Spiegel" Jourova oświadczyła: „Viktor Orban mówi, że buduje nieliberalną demokrację. Ja bym powiedziała, że buduje chorą demokrację”.

Dodała, że w węgierskich mediach niemal nie pojawia się krytyka rządu i większość Węgrów prawdopodobnie nie jest w stanie ocenić sytuacji w sposób niezależny. „Obawiam się, że mieszkańcy Węgier pewnego dnia stwierdzą, że poprzednie wybory były ostatnimi wolnymi” – powiedziała Jourova.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)