Szef PSL: jeśli chodzi o współpracę z Pawłem Kukizem, to wierzę, że wszystko, co dobre, przed nami

2020-09-30 08:02 aktualizacja: 2020-09-30, 08:06
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz (2L) i lider Kukiz'15 Paweł Kukiz (P). Fot. PAP/Radek Pietruszka
Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz (2L) i lider Kukiz'15 Paweł Kukiz (P). Fot. PAP/Radek Pietruszka
Jeśli chodzi o dalszą współpracę z Pawłem Kukizem w ramach Koalicji Polskiej, to wierzę, że wszystko, co dobre, przed nami - podkreślił w rozmowie z PAP prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany o dalszą współpracę z Kukiz15.

Kosiniak-Kamysz pytany przez PAP o dalszą współpracę z Pawłem Kukizem w ramach Koalicji Polskiej podkreślił, że dalej jest nią zainteresowany. "Wierzę, że wszystko, co dobre, przed nami" - zaznaczył szef PSL.

Podkreślił, iż rozumie to, że Paweł Kukiz założył swoją partię (K'15 - PAP). "Wiem, że część osób z Kukiz15 jest zaangażowana w budowanie tej struktury i to naturalne, że są obecni w terenie i mają swoje zadania" - powiedział Kosiniak-Kamysz. Dodał, że pozytywnie podchodzi do utworzenia partii Kukiza. "Rozmawialiśmy o tym wcześniej, więc nie ma negatywnych emocji" - podkreślił lider PSL.

Na pytanie, czy w klubie Koalicji Polskiej nie ma sporu w sprawie noweli ustawy o ochronie zwierząt, której wyraźnie sprzeciwiają się posłowie PSL, Kosiniak-Kamysz odparł, że posłowie Kukiz15 różnie głosowali w sprawie tej noweli. "Jedni byli - tak jak pan poseł Stanisław Tyszka - przeciwko tej ustawie, część osób się wstrzymała od głosu, a część miała inne zdanie. Więc tutaj też każdy ma swój pogląd" - podkreślił szef ludowców. "My jesteśmy koalicją wolnych ludzi, a nie niewolników" - dodał Kosiniak-Kamysz.

Zaznaczył, że "w koalicji są różne podmioty i trzeba szanować ich zdanie". "My mamy bardzo jasne stanowisko jako PSL i wszyscy posłowie PSL-u, którzy brali udział w tym głosowaniu, głosowali przeciwko tej ustawie, tu jest jednoznaczne stanowisko. I jest taka dyscyplina nie nałożona, tylko po prostu naturalna, wynikająca z naszego poglądu, że to jest oranie polskiej gospodarki, likwidacja rolnictwa" - powiedział prezes PSL.

Jak mówił, gdyby to była ustawa zakazująca trzymania zwierząt na potrzeby cyrkowe, "to oczywiście ja też bym był za tym, żeby w cyrkach szczególnie tygrysów nie trzymać, ale ta ustawa wyszła dużo dalej, i to jest zły kierunek".

Dopytywany, jak na tę ustawę zapatrują się senatorowie Koalicji Polskiej, czy mają w tej sprawie takie samo zdanie, lider PSL odpowiedział, że podczas prezydium klubu został podjęty ten temat wśród senatorów, którzy - jak powiedział - mają różne przesłanki. "Na przykład pan senator, wicemarszałek Senatu Michał Kamiński bardzo podnosi sprawę legalności prowadzenia działalności gospodarczej. Jeżeli komuś chce się zlikwidować działalność gospodarczą, to nie można tego robić z dnia na dzień" - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

"Ja dziwię się opozycji, że tak często się powołuje na prawo europejskie, a nie widzi tutaj potrzeby notyfikacji tej ustawy. To, że PiS tak robi, mnie nie dziwi, ale że Platforma z Lewicą przykłada rękę do wyprowadzania nas z Unii Europejskiej, to jest jednak dziwne" - powiedział lider PSL.

Nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra z wyjątkiem królika, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych oraz ogranicza ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych.

Nowelizacja ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem m.in. przepisów dotyczących zakazu chowu zwierząt na futra, które mają wejść w życie po upływie 12 miesięcy, oraz przepisów dotyczących m.in. zakazu trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały, które mają wejść w życie po upływie 6 miesięcy od ogłoszenia.

Senat ma się nią zająć na posiedzeniu 13 października. (PAP)

autor: Edyta Roś