Pinkas: po wzroście liczby zachorowań prognozujemy subtelny spadek, a później znów wzrost

2020-09-30 09:29 aktualizacja: 2020-09-30, 10:53
Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas. Fot. PAP/Rafał Guz
Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas. Fot. PAP/Rafał Guz
Prognozujemy, że do około 15 października utrzyma się podwyższony wzrost zachorowań. Później spodziewamy się subtelnego spadku, a w okolicach świąt Bożego Narodzenia ponownego wzrostu - mówił w środę główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas.

Jarosław Pinkas mówił w RMF FM, że obecnie utrzymująca się tendencja wysokiej liczby potwierdzonych zachorowań na koronawirusa - około 1000-1500 dziennie - potrwa do około 15 października. "Później spodziewamy się subtelnego spadku, a później kolejnego niewielkiego wzrostu, gdzieś w okolicach Bożego Narodzenia" - powiedział.

"To wynika z migracji, z naszych zachowań, choćby z tego, że przed świętami będziemy robić zakupy. Mamy też sporą liczbę danych i obserwujemy zachowania Polaków" - tłumaczył Pinkas.

W tym kontekście wskazał na instytucje prognozujące, które - przekonywał - "są w stanie przedstawić w miarę rzetelną prognozę z całkiem sporą sprawdzalnością". "Korzystamy od dłuższego czasu z tych informacji i one mają sprawdzalność na poziomie około 90 proc." - dodał.

Szef GIS zwrócił również uwagę, że obecna strategia testowania Polaków na koronawirusa obowiązuje w bardzo wielu europejskich krajach. "Testujemy tych, którzy mają objawy i to jest niezwykle racjonalne" - ocenił.

Jego zdaniem, w tej chwili, po zmianie strategii testowania, badana jest większa liczba osób, niż dotychczas. "Nie badamy tych, którzy byli na kwarantannie (...), bo wiemy już, jak wygląda biologia wirusa i jego transmisja" - powiedział Pinkas.

"Zajmujemy się ograniczaniem ryzyka i robimy to zgodnie z aktualnym stanem wiedzy. Ta wiedza się zmienia, więc i nasze strategie się zmieniają" - podkreślił.

Pinkas: "szczepionki na grypę są systematycznie dostarczane do aptek"

Szczepionki na grypę są systematycznie dostarczane do aptek. Teraz mamy początek dostaw szczepionkowych, w zeszłym roku były jeszcze później - zaznaczył główny inspektor sanitarny Jarosław Pinkas.

Pinkas podkreślił w RMF FM, że od lat zachęca wszystkich, żeby się szczepili na grypę. "Nie wyobrażam sobie, żebyśmy ja lub moja rodzina nie byli zaszczepieni i namawiam wszystkich" - oświadczył.

Na pytanie o dostępność szczepionek na grypę w Polsce szef GIS zwrócił uwagę, że wrzesień to jest początek dostaw szczepionkowych. "W zeszłym roku były jeszcze później, z tego co pamiętam. One są systematycznie dostarczane do aptek" - powiedział. Zastrzegł jednocześnie, że choć minister zdrowia Adam Niedzielski "robi wszystko, by liczba szczepionek była większa niż do tej pory", to - mówił - ani MZ ani GIS nie są odpowiedzialni za asortyment i dostarczanie komercyjnych szczepionek do komercyjnych miejsc, jakimi są apteki.

"My mamy obowiązek zabezpieczyć najstarszych i takie szczepionki (dla seniorów - PAP) Ministerstwo Zdrowia zabezpieczyło" - wskazał Pinkas.

Pytany z kolei o szczepionkę na koronawirusa główny inspektor sanitarny przekonywał, że jest ona "najważniejszym elementem".

"Interwencja populacyjna związana ze szczepieniami jest najbardziej efektywna. Dzięki temu nie mamy polio, czy też ospy prawdziwej" - zauważył Pinkas.

Mówił również, że "180 zespołów naukowców na całym świecie pracuje nad szczepionką na koronawirusa i wydaje się, że przynajmniej dwie firmy są na tyle daleko zaawansowane, że w ciągu najbliższych kilkunastu tygodni lub kilku miesięcy ta szczepionka będzie dostępna". Zaznaczył jednak, że zanim wejdzie do powszechnego użytku, będzie musiała być "sprawdzona i bezpieczna".

Podkreślił również, że gdy się już pojawi, to nie będzie obowiązkowa.

"Cały świat na nią czeka, a my mamy to szczęście, że jesteśmy bardzo mocno zaangażowani w Unii Europejskiej, żeby (...) była sprawiedliwie dystrybuowana i ona pewnie do nas trafi" - powiedział Pinkas. "A czy będzie skuteczna? Mam nadzieję, że będzie" - dodał. (PAP)

autor: Dorota Stelmaszczyk