Siemoniak: nie obawiam się powstania w Senacie koalicji PiS-PSL

2020-10-15 11:27 aktualizacja: 2020-10-15, 13:52
Poseł PO-KO Tomasz Siemoniak. Fot. PAP/Leszek Szymański
Poseł PO-KO Tomasz Siemoniak. Fot. PAP/Leszek Szymański
Uważam, że senacki pakt opozycji nadal obowiązuje, mimo różnicy zdań w sprawie tzw. piątki dla zwierząt - ocenił Tomasz Siemoniak (KO). Jak dodał, nie obawia się senackiej koalicji PSL z PiS. Według Siemoniaka poprawki Senatu do noweli o ochronie zwierząt są dalej idące, niż to co proponowało PiS.

Senat nie zgodził się w środę na odrzucenie w całości noweli o ochronie zwierząt, która m.in. wprowadza zakaz hodowli zwierząt na futra i ogranicza ubój rytualny. O odrzucenie ustawy wnioskowała Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi i senatorowie PSL. Senatorowie wprowadzili do noweli kilkadziesiąt poprawek. Wśród nich jest m.in. poprawka wykreślająca ograniczenia uboju rytualnego w przypadku drobiu oraz wydłużająca vacatio legis przepisów o zakazie hodowli zwierząt na futra - do 31 lipca 2023 r. a w przypadku uboju rytualnego - do końca 2025 r.

"Nasi koalicjanci z KO, z którymi tworzymy większość senacką, nie zadeklarowali dla nas wsparcia w ważnej ustawie o ochronie zwierząt" - powiedział w środę PAP senator Jan Filip Libicki (PSL). Mogę powiedzieć, że pewna forma współpracy, która trwała rok, dzisiaj się zakończyła - dodał.

Siemoniak był pytany w czwartek w Programie Pierwszym Polskiego Radia o słowa Libickiego, że "coś się skończyło w Senacie" oraz o to czy Platforma Obywatelska wymieni marszałka Senatu. "Oczywiście bardzo szanuję pana senatora, ale do takich wypowiedzi, które na gorąco są udzielane, w jakimś momencie, nie należy tak bardzo się przywiązywać. W polityce, w działalności publicznej, liczą się efekty, a efektem pracy Senatu jest poprawa tej ustawy, która wyszła z Sejmu" - odpowiedział poseł KO.

Ocenił, że niezależnie od różnicy poglądów, "w koalicji senackiej, która prowadzi Senat od blisko roku z marszałkiem Tomaszem Grodzkim na czele, powinniśmy być zadowoleni".

Na uwagę, że PSL nie jest zadowolony, Siemoniak odparł, że "kompromisy mają zawsze to do siebie, że trzeba gdzieś spotkać się po środku". Pytany, czy jego zdaniem w Sejmie ustawa w obecnym kształcie zostanie przyjęta, poseł KO przyznał, że jest "ciekawe, co zrobi prezes (Jarosław) Kaczyński i Prawo i Sprawiedliwość".

"Zobaczymy czy będzie PiS się upierał przy tym swoim projekcie poselskim, bo firmował go sam prezes (Kaczyński), czy też gotowi będą wyjść nam naprzeciw i temu co wyszło z Senatu, i jednak pomyśleć o polskich rolnikach, hodowcach, producentach" - powiedział Siemoniak. Zaznaczył, że "to nie jest moment na tak radykalną zmianę".

Pytany o trwałość opozycyjnej, większościowej koalicji w Senacie, czy nie obawia się, że powstanie koalicja w Senacie PiS-PSL z wicemarszałkiem Michałem Kamińskim (PSL), albo z Janem Filipem Libickim, odparł: "Nie obawiam się, bo jeżeli ta ustawa o ochronie zwierząt miałaby być powodem, to przecież właśnie PiS proponował wariant radykalnie gorszy, w którym już żadnej ochrony, żadnych terminów dla polskich rolników i producentów nie było.  Więc byłoby bardzo niekonsekwentne, gdyby cokolwiek PSL chciał robić z PiS-em".

Zaznaczył, że "to Koalicja Obywatelska, to partnerzy z Lewicy sprawili, że z Senatu wychodzi rozwiązanie znacznie lepsze".

Pytany, czy uważa zatem, że "pakt senacki" obowiązuje, odpowiedział twierdząco. "Tak uważam. Bardzo dobrze znam koleżanki i kolegów z PSL, ich odpowiedzialność i państwowe myślenie, i przywiązanie do wartości demokratycznych. I tutaj, mimo że były różnice zdań, (to) przez cały czas trwały spotkania. To są sprawy, gdzie rzeczywiście zdarzyła się różnica poglądów, nikt tego nie ukrywał. Natomiast to nie jest jedyna sprawa. Jest całe mnóstwo innych rzeczy, które nas łączą" - podkreślił. (PAP)

Autor: Mieczysław Rudy