Ponad 20 aut spłonęło w garażu podziemnym w Warszawie

2020-10-16 09:31 aktualizacja: 2020-10-16, 13:02
Ponad 20 samochodów spłonęło w piątek w Warszawie w budynku przy ul. Górczewskiej. Pożar w garażu podziemnym został ugaszony, jednak strażacy nadal prowadzą działania. Nikt nie ucierpiał. Ewakuowano ponad 150 osób.

"Ponad 20 aut spłonęło, wiele innych zostało uszkodzonych, odymionych. Z sufitów poodpadał tynk. W garażu, podczas pożaru panowała bardzo wysoka temperatura" – poinformował PAP st. kpt. Michał Konopka z Zespołu Prasowego Komendy Miejskiej PSP m.st. Warszawy.

Choć pożar został już ugaszony, to jednak strażacy nadal prowadzą działania. Konopka wyjaśnił, że trzeba oddymić i zabezpieczyć garaż. Następnie stan techniczny budynku oceni inspekcja budowalna. 

Pożar wybuchł w garażu podziemnym w kompleksie budynków mieszkalnych przy ul. Górczewskiej 181. Z jednego z budynków ewakuowano ok. 150 osób. Będą mogły one wrócić do swych mieszkań dopiero wówczas, kiedy pozwoli na to inspekcja budowlana i zostanie oddymiona klatka schodowa. W ocenie st. Kpt. Konopki może to potrwać kilka godzin. 

"Miasto podstawiło autobusy, dla ewakuowanych mieszkańców" – powiedział Konopka.

Rzecznik stołecznego ratusza Karolina Gałecka Miasto poinformowała, że miasto podstawiło dla nich trzy autobusy. Pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej Wola przygotowują dla ewakuowanych mieszkańców herbatę, rozdają maseczki ochronne. "Na miejsce doraźnej ewakuacji dzielnica zadysponowała salę gimnastyczną w Szkole Podstawowej 351 przy ul. Olbrachta 48" – przekazała.

St. kpt. Michał Konopka z Zespołu Prasowego Komendy Miejskiej PSP w Warszawie wyjaśnił, że osoby ewakuowane będą mogły wrócić do swych mieszkań dopiero po decyzji inspekcji budowlanej dotyczącej bezpieczeństwa budynku oraz jego oddymieniu.

Podczas pożaru w garażu podziemnym panowała bardzo wysoka temperatura. Odpadły fragmenty tynków z sufitu. Kompleks budynków przy Górczewskiej został wybudowany w latach 2007-2009, należą one do wspólnoty mieszkaniowej. (PAP)