Limity dotyczące osób w sklepach w strefach czerwonych zostaną uzależnione od powierzchni

2020-10-16 09:23 aktualizacja: 2020-10-16, 13:33
Koronawirus w Polsce. Nowe centrum handlowe "Elektrownia Powiśle". Fot. PAP/Mateusz Marek
Koronawirus w Polsce. Nowe centrum handlowe "Elektrownia Powiśle". Fot. PAP/Mateusz Marek
Limity dotyczące osób w sklepach w strefach czerwonych zostaną uzależnione - podobnie jak wiosną - od powierzchni - przekazał w piątek rzecznik rządu Piotr Müller.

"Limity dotyczące osób w sklepach w strefach czerwonych zostaną uzależnione, podobnie jak wiosną, od powierzchni. Dla sklepów o powierzchni do 100 m. kw. - 5 osób na kasę, dla sklepów powyżej 100 m. kw. - 1 osoba na 15 m. kw." - napisał w piątek na Twitterze rzecznik rządu.

W czwartek premier Mateusz Morawiecki oraz minister zdrowia Adam Niedzielski poinformowali o nowych obostrzeniach mających ograniczyć rozprzestrzenianie się koronawirusa w Polsce. Nowy reżim dotyczy m.in. działalności gastronomii, sklepów czy transportu publicznego.

Zgodnie z nowymi restrykcjami, od soboty 17 października, zarówno w strefie żółtej, jak i czerwonej lokale gastronomiczne będą mogły działać w godz. 6.00-21.00. Po godzinie 21 będą mogły wydawać posiłki tylko na wynos. Tylko co drugi stolik w restauracji czy barze będzie mógł być zajęty.

Od czwartku obowiązują już godziny dla seniorów. W godzinach od 10 do 12 w sklepach zakupy mogą zrobić jedynie osoby powyżej 60. roku życia. 

Müller: w tej chwili wystarcza jeszcze łóżek i respiratorów

W tej chwili wystarcza jeszcze łóżek i respiratorów, ale jeżeli rozwój choroby nie zatrzyma się ze względu na nowe ograniczenia, to w najbliższych kilku tygodniach istnieje ryzyko, że będziemy mieli problem w szpitalach - ocenił rzecznik rządu Piotr Müller.

Rzecznik rządu był pytany w programie Tłit wp.pl, czy możliwe jest wprowadzenie w Polsce - na wzór Francji - godziny policyjnej w związku z epidemią. "Nie dyskutujemy w ogóle na temat godzin policyjnych na rządowym zespole zarządzania kryzysowego. Takich dyskusji nie było wiosną i nie ma w tej chwili" - podkreślił Müller.

Zaznaczył jednak, że trzeba podejmować "ruchy, które są niepopularne i trudne, ale które ograniczą mobilność obywateli po to, żeby zmniejszyć ryzyko zakażenia". "Najważniejszym wskaźnikiem w tej chwili jest to, czy mamy wydolną służbę zdrowia. W tej chwili wystarcza jeszcze - podkreślam jeszcze - łóżek i respiratorów, ale jeżeli będzie się rozwijała liczba zachorowań w dużo większej dynamice, to w pewnym momencie możemy stanąć przed takimi trudami, jak w Europie Zachodniej" - oświadczył.

"Jeżeli rozwój choroby nie zatrzymałby się ze względu na nowe ograniczenia, to w najbliższych kilku tygodniach istniałoby ryzyko, że będziemy mieli problem w szpitalach. Dlatego też wprowadzamy te zasady bezpieczeństwa i profilaktyki, które mają zabezpieczyć przed taką sytuacją" - podkreślił Müller. Jak dodał, największym problemem i wyzwaniem w przypadku Covid-19 jest wydolność służby zdrowia.

Rzecznik rządu był także pytany, kto będzie kontrolował liczbę osób, które będą podróżowały komunikacją miejską. Według nowych wytycznych, od soboty podróż transportem publicznym w strefach żółtych i czerwonych będzie ograniczona do 50 proc. miejsc siedzących lub do 30 proc. liczby wszystkich miejsc.

"Przede wszystkim apelujemy do samorządów i do wszystkich podmiotów, które prowadzą tego typu sieć transportową, aby podjęły działania kontrolne. Bo to nie jest tylko kwestia kontroli służb państwowych, ale również kontroli służb samorządowych" - mówił Müller. Jak dodał, może być to zarówno Straż Miejska, jak i zakłady komunikacji miejskiej.

"Kary za nieprzestrzeganie tych przepisów powinien ponieść przewoźnik, który nie dotrzymał limitów, które wynikają z przepisów ustawy" - podkreślił.

Müller był również pytany o możliwe kontrole wesel. W strefie żółtej maksymalnie 20 osób będzie mogło brać udział w imprezach okolicznościowych. "Przede wszystkim inspektor sanitarny będzie kontrolował liczbę osób, to jest najważniejsze" - podkreślił rzecznik rządu. Zaznaczył, że w przypadku przekroczenia limitów odpowiedzialność ponoszą zarówno właściciel lokalu, jak i rodzina, która organizowała uroczystość.(PAP)

Autorka: Aleksandra Rebelińska, Aneta Oksiuta

COVID-19: nowe zasady bezpieczeństwa Fot. PAP/Infografika/Maria Samczuk

TEMATY: