Niespodziewane porażki Realu i Barcelony

2020-10-18 07:40 aktualizacja: 2020-10-18, 11:37
Bramkarz Realu Madryt Thibaut Courtois rozgrzewa się przed meczem hiszpańskiej LaLiga pomiędzy Realem Madryt a Cadiz CF. Fot. PAP/EPA / J. J. GUILLEN
Bramkarz Realu Madryt Thibaut Courtois rozgrzewa się przed meczem hiszpańskiej LaLiga pomiędzy Realem Madryt a Cadiz CF. Fot. PAP/EPA / J. J. GUILLEN
Piłkarze dwóch najsilniejszych hiszpańskich drużyn piłkarskich - Realu Madryt i Barcelony ponieśli nieoczekiwanie porażki w 6. kolejce ekstraklasy. "Królewscy" przegrali u siebie z beniaminkiem z Cadiz 0:1, a "Duma Katalonii" uległa na wyjeździe Getafe 0:1.

Barcelona, która przed swoim spotkaniem znała wynik meczu Realu, nie wykorzystała szansy, by zrównać się ze stołeczną drużyną punktami w tabeli. Ekipa z Katalonii przegrała po rzucie karnym podyktowanym w 56. minucie po faulu Frenkiego de Jonga. "Jedenastkę" na gola zamienił Hiszpan Jamie Mata.

Zresztą Getafe od samego początku nastawiło się przede wszystkim na obronę i - jak się okazało - taka taktyka była w sobotę dobra. Barcelona nie znalazła drogi do bramki, a popełniła błąd w obronie i to doprowadziło do pierwszej porażki w sezonie.

W siódmej kolejce na Camp Nou dojdzie do słynnego "El Casico". Barcelona podejmie Real Madryt, który też do tego spotkania będzie podchodzić po smaku porażki.

Piłkarze z Madrytu nieoczekiwanie przegrali u siebie z beniaminkiem z Cadiz 0:1. Strzelcem bramki w 16. minucie był Anthony Lozano z Hondurasu. To pierwsza ligowa porażka mistrzów kraju od ponad siedmiu miesięcy.

Beniaminek w La Liga radzi sobie niespodziewanie dobrze. Zdobył dotychczas pięć goli w pięciu kolejkach, ale to wystarczyło, aby dwukrotnie zwyciężyć i raz zremisować. I w spotkaniu z Realem pokazał, że jest w stanie być mocnym puntem ligi hiszpańskiej.

Prowadzony przez Zinedine Zidane'a zespół z Madrytu przez 90 minut miał zaledwie dwa celne strzały na bramkę. Francuski trener już w przerwie postanowił dokonać czterech zmian w zespole, co jednoznacznie świadczy o tym, jak bardzo był niezadowolony z postawy swoich podopiecznych.

Po raz ostatni "Królewscy" przegrali w La Liga 8 marca, wówczas ulegli Betisowi Sewilla 1:2. Od tego momentu odnieśli 13 zwycięstw i zanotowali dwa remisy.

To pierwsze zwycięstwo Cadiz z Realem, a obie drużyny w ekstraklasie hiszpańskiej spotkały się w sobotę po raz pierwszy od 2006 roku.

We wcześniejszych meczach Atletico Madryt pokonał Celtę Vigo 2:0, a Granada wygrała u siebie z Sevillą 1:0.

Liderem tabeli, która nie jest miarodajna, bo wiele klubów rozegrało więcej meczów, jest Real Madryt. Ma on jednak tyle samo punktów - dziesięć - co drugie Getafe, trzecie Cadiz i czwarta Granada. Z tego grona tylko Cadiz ma na koncie sześć spotkań. Pozostałe drużyny rozegrały ich dotychczas po pięć. Barcelona z dorobkiem siedmiu punktów jest dziewiąta. (PAP)