Na Litwie druga tura wyborów parlamentarnych

2020-10-25 07:43 aktualizacja: 2020-10-25, 12:48
Urna wyborcza na Litwie. Fot. PAP/EPA/Valda Kalnina
Urna wyborcza na Litwie. Fot. PAP/EPA/Valda Kalnina
Na Litwie w niedzielę o godz. 6. czasu polskiego rozpoczęła się druga tura wyborów do Sejmu. W 68 okręgach jednomandatowych o mandat walczy po dwóch kandydatów, którzy zdobyli najwięcej głosów w pierwszej turze. W dwóch okręgach walczą kandydaci polskiej partii AWPL-ZChR.

Głosowanie potrwa do godziny 19 czasu polskiego.

Na Litwie obowiązuje mieszana ordynacja wyborcza. 70 deputowanych w 141-osobowym jednoizbowym parlamencie wybieranych jest z list partyjnych, a 71 – w okręgach jednomandatowych.

Do Sejmu z list partyjnych trafiają ugrupowania, które w pierwszej turze zdobędą powyżej 5 proc. głosów. W okręgach jednomandatowych obowiązuje inna zasada - jeżeli żaden z kandydatów w pierwszej turze nie uzyska ponad 50 proc. głosów przy 40-procentowej frekwencji, to w drugiej turze walczy dwóch kandydatów, którzy zdobyli najwięcej głosów w pierwszej.

W okręgach jednomandatowych w pierwszym terminie, 11 października, wybory rozstrzygnęły się tylko w trzech okręgach. Dwa mandaty zdobyła Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR), a jeden Związek Ojczyzny – Litewscy Chrześcijańscy Demokraci (TS-LKD).

O miejsce w ławie poselskiej w niedzielę walczy 54 przedstawicieli opozycyjnego TS-LKD, 32 współrządzącego obecnie Litewskiego Związku Chłopów i Zielonych (LVŻS), po 12 kandydatów z Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej (LSDP) i liberalnej Partii Wolności (LP), a w dziewięciu okręgach startują przedstawiciele Litewskiego Ruchu Liberałów (LRLS), zaś w dwóch - członkowie AWPL-ZChR. W sześciu okręgach występują kandydaci niezależni, a w czterech - kandydaci innych partii.

Niedzielne wybory poprzedziło głosowanie przedterminowe, które ze względu na sytuację epidemiczną i konieczność unikania większych skupisk ludzkich zostało wydłużone z tradycyjnych dwóch dni do czterech. Od poniedziałku do czwartku można było oddać głos nie tylko w budynkach administracyjnych poszczególnych samorządów kraju, tak jak zazwyczaj, ale też w dodatkowo wyznaczonych miejscach.

Działały również punkty wyborcze, w których obywatele przebywający w samoizolacji z powodu koronawirusa, czyli osoby, które wróciły z zagranicy bądź miały kontakt z osobą zakażoną, mogli oddać głos bez wysiadania z samochodu.

Według danych Głównej Komisji Wyborczej (VRK) z możliwości głosowania przedterminowego skorzystało 7,34 proc. wyborców. Przed dwoma tygodniami, w pierwszej turze głosowania, ten odsetek był niewiele wyższy – 7,39.

Głosowanie odbywało się też w tzw. punktach specjalnych, czyli w szpitalach, domach opieki i pomocy społecznej oraz w zakładach karnych i domach, gdzie z możliwości oddania głosu skorzystały nie tylko osoby niepełnosprawne, czy powyżej 70. roku życia, ale też chorzy na Covid-19 bądź przebywający w kwarantannie.

Pierwszą turę wyborów 11 października wygrali konserwatyści. TS-LKD zdobył 23 mandaty. Współrządzący obecnie Związek Rolników i Zielonych (LVZS) zdobył 16 mandatów, Partia Pracy (DP) – 9, po 8 mandatów uzyskały Litewska Partia Socjaldemokratyczna (LSDP) i liberalna Partia Wolności (LP), zaś Litewski Ruch Liberałów (LRLS) – 6.

Pozostałe ugrupowania, w tym Akcja Wyborcza Polaków na Litwie - Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR), nie przekroczyły progu wyborczego. Polska partia zdobyła tylko 4,8 proc. głosów; uzyskała dwa mandaty, ale w okręgach jednomandatowych.

Jeżeli AWPL-ZChR uda się w niedzielę zdobyć kolejne dwa mandaty w okręgach jednomandatowych, to będzie posiadać czterech swych przedstawicieli w nowym Sejmie. Poprzednio dwukrotnie (w 2012 i w 2016 r.) AWPL przekroczyła próg wyborczy i miała ośmiu posłów, w ciągu ostatniego roku należała też do koalicji rządzącej.

Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)