Warszawa: trwa protest przeciwko zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego

2020-11-18 18:55 aktualizacja: 2020-11-19, 07:52
Protestujący podczas "Blokady Sejmu" w Warszawie. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Protestujący podczas "Blokady Sejmu" w Warszawie. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Policja wobec protestujących pod siedzibą TVP na placu Powstańców Warszawy w stolicy użyła gazu pieprzowy po tym, jak grupa demonstrantów usiłowała przerwać kordon funkcjonariuszy.

Środowy protest przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego trwa w Warszawie od godz. 18. Uczestnicy demonstracji z ulicy Matejki spod odgrodzonego przez policję i Żandarmerię Wojskową Sejmu początkowo skierowali się Alejami Ujazdowskimi w stronę placu Na Rozdrożu, jednak przejście uniemożliwili im funkcjonariusze.

Protestujący zawrócili zatem w stronę ronda de Gaulle'a, gdzie się zatrzymali. Wznosili okrzyki m.in. "Twój strach jest większy niż nasz" i odpalali race. Tam też przeszła druga grupa protestujących, która gromadziła się wcześniej na placu Trzech Krzyży, w pobliżu pomnika Wincentego Witosa. Przejazd Alejami Jerozolimskimi był przez jakiś czas zablokowany.

Przemarsz z ronda de Gaulle'a skierował się na Nowym Świat, skąd próbowano przejść na Krakowskie Przedmieście. Na wysokości ul. Świętokrzyskiej ustawiły się wozy policyjne, zablokowawszy jednak przejście. Protestujący zawrócili i ulicą Warecką skierowali się pod siedzibę TVP.

Kilka tysięcy protestujących zgormadzonych pod TVP wypełnia plac Powstańców Warszawy i okoliczne uliczki. Od gmachu budynku odgradza ich kordon policji i bariery. Wznoszone są okrzyki "Kłamcy", "Wyp..." czy "Rewolucja jest kobietą".

Uczestnicy demonstracji mają ze sobą transparenty z hasłami takimi jak "Piekło kobiet", "Urodzę wam lewaka" czy "Aborcja prawem człowieka". Niektórzy trzymają flagi biało-czerwone, a także tęczowe, Strajku Kobiet i Razem. Z ustawionej na placu platformy uczestnicy protestu wypowiadają się w formule "wolnego mikrofonu".

Inna grupa protestujących początkowo pozostawała w okolicy ronda de Gaulle'a. Policjanci jednak udrożnili tam ruch, a demonstranci przeszli na Nowy Świat. Przejście grupy w kierunku ul. Świętokrzyskiej policja zablokowała na wysokości ul. Ordynackiej. Bocznymi ulicami ta część protestujących dołączyła potem do zgromadzenia pod siedzibą TVP.

Protesty przeciwko zaostrzeniu - w wyniku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego - przepisów antyaborcyjnych trwają w Polsce od 22 października. TK orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Przepis straci moc wraz z publikacją wyroku, ale ten nie został jak dotąd ogłoszony.

Policja użyła gazu wobec protestujących na placu Powstańców Warszawy

Policja wobec protestujących pod siedzibą TVP na placu Powstańców Warszawy w stolicy użyła gazu pieprzowy po tym, jak grupa demonstrantów usiłowała przerwać kordon funkcjonariuszy.

Środowy protest przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego trwa w Warszawie od godz. 18. Po godz. 20 protestujący zgromadzili się pod siedzibą TVP. Dostęp do gmachu zablokowała policja.

Demonstrantów na placu Powstańców Warszawy otoczył kordon policjantów, a za nim ustawieni są funkcjonariusze w białych kaskach. Jak przekazał będący na miejscu reporter PAP, funkcjonariusze użyli wobec protestujących gazu pieprzowego po próbie przerwania kordonu. Trafiona została m.in. aktywistka Strajku Kobiet Marta Lempart, której pomocy udzielali następnie ratownicy medyczni.

Wcześniej pod TVP zgromadzonych było kilka tysięcy osób, później tłum się rozproszył. Policja blokuje dostęp do placu ze wszystkich stron. Protestujący wznoszone są okrzyki "Puśćcie nas do domu". Do otoczonych protestujących kierowany jest przez megafony komunikat z informacją o tym, że zostaną wylegitymowani, a następni zwolnieni.

Podczas demonstracji na cokole mieszczącego się na placu pomnika Napoleona ktoś umieści napis "pro abo". 

autorzy: Agnieszka Ziemska, Marcin Chomiuk, Wojciech Kamiński