Warszawa zawiesi wsparcie finansowe dla policji? Radni PiS: to doprowadzi do anarchii

2020-11-27 12:16 aktualizacja: 2020-11-27, 19:36
Policja. Fot. PAP/Tomasz Gzell
Policja. Fot. PAP/Tomasz Gzell
W piątek prezydent stolicy Rafał Trzaskowski zwrócił się do policji, by podczas pokojowych demonstracji przestrzegała podstawowych zasad działania. Podkreślił, że jeżeli policja nie odniesie się do tego apelu i jeżeli nie będzie się stosować się do przepisów, to on i wielu samorządowców zastanowi się nad zawieszeniem wspierania finansowego. "Ręce precz od policji" - skomentowali radni Prawa i Sprawiedliwości.

"Wszyscy widzieliśmy, co się działo 10 dni temu na ulicach Warszawy. Słyszymy, że być może będziemy mieli do czynienia z kolejnymi protestami i manifestacjami w najbliższy weekend i dlatego ja w imieniu swoim i w imieniu +Ruchu Wspólna Polska+ zwracam się z apelem do policji" - powiedział prezydent stolicy Rafał Trzaskowski podczas piątkowej konferencji.

Jak zaznaczył, podstawą działania policji jest zasada nieużywania siły wobec pokojowych demonstrantów, a użycie tzw. środków przymusu bezpośredniego powinno być ostatecznością, zwłaszcza w sytuacji, jeżeli siły policyjne są zdecydowanie większe, niż siły demonstrujących. "Każde odstępstwo od tej zasady, a więc zastosowanie środków przymusu powinno być w pełni uzasadnione i może mieć miejsce, tylko i wyłącznie, kiedy wszystkie inne działania nie odnoszą rezultatu. Co najważniejsze stosowanie środków przymusu musi być adekwatne do zaistniałych okoliczności, w tym do zagrożenia zdrowia i życia, czy to demonstrujących czy to policjantów" - mówił Trzaskowski.

Trzaskowski odniósł się do kwestii działań policji wobec demonstrantów

Podkreślił też, że policjanci w momencie podejmowania interwencji muszą być oznakowani zgodnie z obowiązującymi przepisami, a oznakowanie powinno być czytelne i jednoznaczne. "Niedopuszczalne jest podejmowane działań policji wobec demonstrantów w trakcie operacji przez funkcjonariuszy po cywilnemu, którzy nie są oznakowani" - ocenił prezydent stolicy.

Dodał, że po każdym użyciu siły zwłaszcza środków przymusu bezpośredniego wobec demonstrantów powinien być przygotowany raport, który jest być przedstawiony właściwej komisji sejmowej. "Ten raport powinien odpowiadać na następujące pytania: czy użycie siły było zgodne z prawem, czy użyta siła była proporcjonalna do okoliczności, czy rozważano inne opcje i jakie to były opcje, kto wydał polecenie użycia siły, czy ta metoda była zgodna z procedurami i wyszkoleniem policjantów" - powiedział Trzaskowski. Stwierdził również, że policja szczegółowo dokumentuje wszystkie zajścia, stąd powinna móc taki raport przygotować. "Oczywiście przed użyciem siły powinno być jasne ostrzeżenie przez oznakowanych policjantów, ale przede wszystkim próba załagodzenia sytuacji w inny sposób" - zauważył prezydent stolicy.

Jego zdaniem, legitymowanie demonstrantów nie może się zamieniać w zatrzymanie, a chwilowe pozbawienie wolności danej osoby powinno trwać krótko. "Wydaje się, że to jest katalog, że to są sprawy całkowicie jasne. Ja się zwracam z bardzo konkretnym apelem do policji przypominając te podstawowe zasady dlatego, że niestety PiS doprowadza do tego, że niestety pojawiają się demonstracje w bardzo trudnym dla nas czasie" - mówił Trzaskowski.

Podkreślił, że jeżeli policja nie odniesie się do tego apelu i jeżeli nie będzie się stosować się do tych przepisów oraz jeżeli znowu będą naruszane te podstawowe zasady, to on i wielu innych samorządowców zastanowi się nad zawieszeniem wspierania finansowego policji. "Nie może być tak, że policja podległa tak politycznej presji i niestety jej ulga. Miejmy nadzieję, że te wydarzenia, które widzieliśmy 10 dni temu na ulicach Warszawy się nie powtórzą" - powiedział Trzaskowski.

W jego opinii Jarosław Kaczyński "robi wszystko, żeby obniżyć prestiż policji". "Przez wiele, wiele lat policja budowała ten swój prestiż, była instytucją, która cieszyła się jednym z największych poziomów zaufania społecznego i teraz przez te działania władzy, która przymusza policję do takiego zachowania, to zaufanie się zmniejsza. W interesie nas wszystkich, w interesie policji, w interesie najlepiej wyszkolonych policjantów, którzy powinni zajmować się walką z ewentualnym terroryzmem, czy być używanym w sytuacjach nadzwyczajnych, jest to, by policja przestrzegała tych zasad. To jest nasz wspólny interes, interes państwa, interes samorządu interes polskiej policji i interes wszystkich, którzy demonstrują w sposób pokojowy" - podkreślił prezydent stolicy. 

W lutym br. stołeczny ratusz poinformował, że w 2020 roku na dofinansowanie Komendy Stołecznej Policji miasto planuje przeznaczyć 5 800 200 zł. Na służby ponadnormatywne – 5 000 200 zł, na nagrody pieniężne dla funkcjonariuszy - 300 000 zł oraz na dofinansowanie utrzymania koni służbowych, zakup wyposażenia dla koni, jeźdźców i psów służbowych - 500 000 zł.

Trzaskowski: podczas demonstracji często jestem na ulicach, by obserwować, co się dzieje

Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski zapytany podczas konferencji, jak ocenia kolejne zapowiadane strajki kobiet w obecnej sytuacji epidemiologicznej, odpowiedział, że za wszystkie organizowane obecnie demonstracje odpowiada rząd. "Nikt nie kazał Jarosławowi Kaczyńskiemu przepychać kolanem przez pseudo Trybunał Konstytucyjny tak nieprawdopodobnie haniebnych przepisów w trakcie pandemii, więc jeżeli są organizowane tego typu demonstracje spontaniczne na ulicach polskich miast, proszę pytać rządzących, bo to w 100 procentach ich odpowiedzialność" - powiedział Trzaskowski.

Podkreślił również, że w momencie, kiedy są demonstracje, jest bardzo często obecny na ulicach Warszawy po to, żeby obserwować, co się w stolicy dzieje. "Jestem gospodarzem miasta stołecznego i to jest całkowicie naturalne, że obserwatorzy miasta są na ulicach stolicy po to, żeby obserwować; rejestrować wydarzenia po to, żeby zgłaszać się do policji - po to, żeby w sytuacjach, w których dochodzi do nadużywania siły, podejmować interwencje" - zaznaczył Trzaskowski. (PAP)

Warszawscy radni PiS do Trzaskowskiego: ręce precz od policji

Przewodniczący klubu radnych PiS Cezary Jurkiewicz odniósł się do zapowiedzi Trzaskowskiego, iż "jeżeli policjanci stołeczni i kierownictwo stołecznej policji będzie się poddawało naciskom politycznym, to nie wyobraża sobie innego rozwiązania jak zawieszenia tego typu wsparcia, które idzie w miliony złotych".

"Dosyć tego. Ręce daleko od policji, panie prezydencie" – powiedział Jurkiewicz. Dodał, że takie wypowiedzi, że trzeba przestać finansować policję, prowadzą jedynie do anarchii. "Dziękuję za to, co teraz robi policja, dlatego, że dla mieszkańców Warszawy najistotniejsza jest kwestia bezpieczeństwa. (…) Działania policji są niezbędne" - oznajmił. 

Natomiast Michał Szpądrowski wskazał, że policja zapewnia bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom manifestacji. "Uważam – zgodnie z tym, co mówił minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński – że policja podejmowała zdecydowaną interwencję, tam gdzie było to konieczne" - ocenił i wezwał prezydenta Trzaskowskiego, aby był odpowiedzialny. "Apelowałbym, aby nie podgrzewać tego konfliktu" – dodał.

Stołeczna policja: bezpieczeństwo to nasz najwyższy priorytet

Stołeczna policja na swoim profilu na Twitterze zapewniła mieszkańców Warszawy, że "bez względu na wielkość otrzymywanego od władz miasta dofinansowania lub jego całkowite zawieszenie, będzie zawsze dokładać starań, aby w swoim mieście czuli się (…) bezpiecznie". "To dla nas najwyższy priorytet" – podkreśliła.

W lutym br. stołeczny ratusz poinformował, że w 2020 roku na dofinansowanie Komendy Stołecznej Policji miasto planuje przeznaczyć 5 800 200 zł. Na służby ponadnormatywne – 5 000 200 zł, na nagrody pieniężne dla funkcjonariuszy - 300 000 zł oraz na dofinansowanie utrzymania koni służbowych, zakup wyposażenia dla koni, jeźdźców i psów służbowych - 500 000 zł. (PAP)

Autorzy: Aleksandra Kuźniar, Wojciech Kamiński