Zniesienie prawa do odmowy przyjęcia mandatu. Przeciwny jest koalicjant PiS

2021-01-10 11:32 aktualizacja: 2021-01-10, 15:39
Wypisanie mandatu. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Wypisanie mandatu. Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Porozumienie, jako środowisko wolnościowe i proobywatelskie, sprzeciwia się planom zakładającym zniesienie możliwości odmowy przyjęcia mandatu karnego - oświadczył w niedzielę lider Porozumienia, wicepremier Jarosław Gowin. "Ta kwestia będzie wyjaśniana w ramach Rady Koalicji, najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu" - powiedział PAP szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski. Dodał, że PiS będzie namawiał Porozumienie do poparcia projektu.

Chodzi o projekt, który klub Prawa i Sprawiedliwości złożył w Sejmie w piątek wieczorem. Propozycja zakłada rezygnację z możliwości odmowy przyjęcia mandatu karnego na rzecz jedynie ewentualnego zaskarżenia nałożonego mandatu do sądu. Obecnie jest tak, że w razie odmowy przyjęcia mandatu karnego organ, którego funkcjonariusz nałożył grzywnę, występuje do sądu z wnioskiem o ukaranie.

Projekt budzi zastrzeżenia wielu prawników, m.in. Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Krytykują go także politycy KO i Lewicy. Wątpliwości - jak twierdzi portal wp.pl - ma także koalicjant PiS - Porozumienie. "Przesłaliśmy do naszego zespołu prawnego tekst nowelizacji z prośbą o opinię, ale mamy pewne obawy, czy nie narusza to podstawowych praw obywatelskich - powiedziała portalowi rzeczniczka Porozumienia Magdalena Sroka.

Porozumienie przeciwko planom zniesienia możliwości odmowy przyjęcia mandatu 

W niedzielę lider Porozumienia, wicepremier Jarosław Gowin oświadczył, że Porozumienie, jako środowisko wolnościowe i proobywatelskie, sprzeciwia się planom zakładającym zniesienie możliwości odmowy przyjęcia mandatu karnego. "Istnieją bowiem wątpliwości dotyczące zgodności proponowanych zmian z polskim porządkiem prawnym" - wskazał Gowin.

Nieoficjalnie politycy Porozumienia w rozmowie z PAP przewidują, że projekt PiS, który wprowadza zmiany zasad nakładania mandatów karnych, zostanie prawdopodobnie wycofany. "On jest tak absurdalny, że nie wróżę mu świetlanej przyszłości" - ironizował w rozmowie z PAP jeden z posłów ugrupowania Jarosława Gowina.

Rzeczniczka Porozumienia powiedziała w niedzielę PAP, że proponowane w projekcie rozwiązania nie były konsultowane z jej ugrupowaniem. "Nawet nie wiedzieliśmy, że ten projekt będzie przedłożony. Skierowaliśmy ten projekt do konsultacji z zespołem prawników, tak, żebyśmy mogli się do niego merytorycznie odnieść. W tej chwili nie ma zgody Porozumienia na to, żeby w takiej formie te zapisy przyjąć" - podkreśliła posłanka.

Według rzeczniczki Porozumienia, proponowane przez PiS zmiany mogą prowadzić do nadużyć i ograniczenia praw obywatelskich. "Nałożenie mandatu przez policjanta, nawet w razie przekroczenia przez niego uprawnień, czyni taką osobę z góry winną, wbrew konstytucyjnej zasadzie domniemania niewinności. To jest w naszej ocenie największe zagrożenie" - powiedziała rzeczniczka Porozumienia.

Jak dodała, nowe rozwiązanie dotyczące nakładania mandatów spowoduje, iż obowiązek udowodnienia niewinności będzie spoczywał na obywatelu, a nie na instytucji do tego powołanej.

Swe wątpliwości wyraził też w niedzielę na Twitterze poseł Porozumienia Michał Wypij. "Nie ma zgody na ograniczanie podstawowych wolności obywatelskich. Odmowa możliwości przyjęcia mandatu działała nawet w PRL-u. Nie idźmy w tę stronę, bo tam czeka na nas tylko absurd" - napisał polityk.

Ukarany będzie mógł złożyć skargę do sądu

W uzasadnieniu projektu, pod którym widnieją podpisy 32 mniej znanych posłów PiS, napisano m.in.: "Jak wskazuje praktyka, przeważająca większość spraw o wykroczenia wnoszonych do sądu w związku z odmową przyjęcia mandatu przez sprawcę kończy się wydaniem prawomocnego wyroku skazującego". "Poza tym odmowa przyjęcia mandatu przez sprawcę niejednokrotnie ma charakter impulsywny i nieprzemyślany, a w konsekwencji powoduje konieczność podjęcia szeregu czynności związanych z wytoczeniem oskarżenia w sprawie o wykroczenie" - czytamy.

Dlatego - jak napisano - "z tych względów proponuje się przyjęcie założenia, że grzywna nałożona mandatem karnym przez funkcjonariusza staje się wykonalna na dotychczasowych zasadach, a ukarany nie może odmówić przyjęcia mandatu". W uzasadnieniu wskazano, że ukarany będzie mógł zaskarżyć w ciągu siedmiu dni do sądu rejonowego nałożony mandat karny - w zakresie zarówno co do winy, jak i co do kary.

O propozycję PiS został w niedzielę rano w radiu Zet zapytany rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy Błażej Spychalski. "My z zasady odnosimy się do ustaw, które są już przez parlament uchwalone. Tutaj mamy do czynienia z projektem, który dopiero co został złożony do laski marszałkowskiej. Z tego, co widzimy, co słyszymy, w samym obozie Zjednoczonej Prawicy jest to kwestia dyskusyjna, a więc myślę, że trzeba spokojnie poczekać do czasu kiedy ten proces legislacyjny się w tym zakresie zakończy. Wtedy będziemy się do niego odnosili" - powiedział minister.

Jak dodał, "od tego jest proces legislacyjny - prace w komisjach merytorycznych, na poziomie plenarnym Sejmu, później Senatu, żeby te rozwiązania wypracowywać jak najlepsze". "Dopiero wtedy, jak ten projekt zostałyby już w pełni uchwalony, trafiłby do Pałacu Prezydenckiego, to tak, jak każda inna ustawa, poddany byłby w tym momencie wnikliwej analizie przez zaplecze legislacyjne w Pałacu Prezydenckim" - powtórzył Spychalski.

PiS będzie namawiał Porozumienie do poparcia projektu

Jak przekonuje szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski, PiS będzie namawiało Porozumienie do poparcia projektu dot. zniesienia możliwości odmowy przyjęcia mandatu karnego. "Najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu ta kwestia będzie wyjaśniana w ramach Rady Koalicji"- powiedział PAP Sobolewski.

Dopytywany, czy zdziwił go sprzeciw koalicjantów wobec projektu, odpowiedział: "Nie. W przypadku tych koalicjantów, nie". (PAP)

Autorka: Marta Rawicz