Koronawirus. Osiem goryli w ZOO Safari Park w San Diego z pozytywnym testem na COVID-19

2021-01-12 08:34 aktualizacja: 2021-01-12, 11:15
Goryle, sprowadzone z Rotterdamu 18 maja br., pierwszy raz na wybiegu opolskiego ZOO. Zwierzęta - Ashmar, D'Jecco i Abeccu - szybko się zaaklimatyzowały, to jedyne goryle w polskich ogrodach zoologicznych. Fot. PAP/Krzysztof Świderski
Goryle, sprowadzone z Rotterdamu 18 maja br., pierwszy raz na wybiegu opolskiego ZOO. Zwierzęta - Ashmar, D'Jecco i Abeccu - szybko się zaaklimatyzowały, to jedyne goryle w polskich ogrodach zoologicznych. Fot. PAP/Krzysztof Świderski
Osiem goryli w ZOO Safari Park w pobliżu San Diego w Kalifornii miało pozytywny test na obecność koronawirusa. Są to pierwsze przypadki tej choroby wśród goryli przebywających w niewoli.

Dyrektor Parku, Lisa Peterson przekazała w poniedziałek agencji Associated Press, że osiem goryli mieszkających razem w parku ma koronawirusa. Kilka zwierząt kaszle.

Wszystko wskazuje na to, że zakaziły się one od pracownika zespołu, zajmującego się opieką nad dzikimi zwierzętami w parku, który również miał dodatni wynik testu na koronawirusa, ale jego infekcja przebiegała bezobjawowo. Peterson przekazała, że weterynarze uważnie obserwują zakażone zwierzęta, które pozostaną w swoim środowisku w Parku na północ od San Diego.

Koronawirus w USA. Goryle zakażone

Jest to pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem goryli w ZOO zarówno w USA, jak i prawdopodobnie na świecie. Goryle przetestowano, wykorzystując ich odchody. Na razie zespół ds. dzikiej przyrody w Parku ściśle monitoruje ich zachowanie. Dostają witaminy, płyny i pożywienie, ale bez specjalnego leczenia koronawirusowego.

Pracownicy ZOO ściśle współpracują z ekspertami, którzy leczą koronawirusa u ludzi, na wypadek, gdyby u zwierząt wystąpiły cięższe objawy. "To jest dzika przyroda, one mają swoją własną odporność i mogą kurować się inaczej niż my" - zauważyła Peterson, dodając, że "na razie skupiamy się na utrzymaniu ich w zdrowiu". (PAP)
 

lp