Turniej ATP w Delray Beach. Drugi w karierze tytuł Hurkacza

2021-01-13 22:36 aktualizacja: 2021-01-14, 07:17
Hubert Hurkacz w akcji przeciwko Tennysowi Sandgrenowi z USA podczas meczu pierwszej rundy mężczyzn podczas turnieju tenisowego French Open w Roland? Garros w Paryżu, 28 września 2020r. Fot.  EPA / YOAN VALAT
Hubert Hurkacz w akcji przeciwko Tennysowi Sandgrenowi z USA podczas meczu pierwszej rundy mężczyzn podczas turnieju tenisowego French Open w Roland? Garros w Paryżu, 28 września 2020r. Fot. EPA / YOAN VALAT
Rozstawiony z "czwórką" Hubert Hurkacz wygrał turniej ATP na kortach twardych w Delray Beach (pula nagród 418 tys. dol.) i zdobył drugi tytuł w karierze. W finale imprezy na Florydzie polski tenisista pokonał reprezentanta gospodarzy Sebastiana Kordę 6:3, 6:3.

Turniej w Delray Beach nie miał w tym roku najmocniejszej obsady - z "jedynką" występował 22. w rankingu ATP Chilijczyk Christian Garin. Zajmujący 35. miejsce w tym zestawieniu Hurkacz od początku był wskazywany jako jeden z faworytów i zadaniu temu podołał.

W drodze po sukces w imprezie, w której wystąpił po raz pierwszy w karierze, nie miał na swojej drodze żadnego rywala z czołowej setki światowej listy. 20-letni Korda plasuje się w niej na 119. pozycji. Amerykanin to syn i jednocześnie podopieczny słynnego przed laty czeskiego tenisisty Petra Kordy, triumfatora wielkoszlemowego Australian Open z 1998 roku. Z dobrej strony pokazał się jesienią ubiegłego roku podczas French Open, gdzie jako kwalifikant dotarł aż do 1/8 finału. W przerwie międzysezonowej ćwiczył zaś pod okiem słynnego Andre Agassiego. W środę nie był jednak w stanie poważniej zagrozić starszemu o trzy lata Polakowi.

Co prawda Amerykanin zaczął od przełamania, a potem wygrywał 3:1, ale wrocławianin nie pozwolił mu na więcej - zapisał na swoim koncie pięć kolejnych gemów i pewnie wygrał pierwszego seta. W drugim Korda, prowadząc 2:1, skorzystał z przerwy medycznej w związku z problemem z udem. Po powrocie na kort Polak dość pewnie zmierzał po zwycięstwo w tej odsłonie i całym spotkaniu. W dziewiątym gemie Amerykanin zaliczył dwa z rzędu podwójne błędy serwisowe, a następnie zepsuł bekhend. W ostatniej akcji z kolei Hurkacz popisał się skutecznym lobem.

Pierwsza konfrontacja tych tenisistów trwała 72 minuty. Wspierany z trybun przez grupkę rodaków Polak posłał cztery asy, a jego przeciwnik, który po raz pierwszy wystąpił w finale zawodów ATP - jednego. Amerykanin oddał też aż pięć punktów za sprawą podwójnych błędów serwisowych (wrocławianin nie zanotował żadnego).

Tenis. ATP Delray Beach. Drugi triumf Huberta Hurkacza

Hurkacz po raz drugi dotarł do decydującego spotkania imprezy tego cyklu. W sierpniu 2019 roku triumfował w amerykańskim Winston-Salem, również na kortach twardych.

Za triumf w Delray Beach otrzyma czek na 30 840 dolarów oraz 250 punktów do rankingu. W poniedziałkowym notowaniu listy ATP powinien wrócić do czołowej "30". W jej wirtualnej wersji jest obecnie 29.

Hurkacz zgłosił się również do debla, w którym jego partnerem miał być John Isner. Duet wycofał się jednak przed pierwszym meczem, a jako powód podano kontuzję gracza z USA, który potem jednak wystąpił w singlu.

Polak uda się teraz do Australii, gdzie po obowiązkowej dwutygodniowej kwarantannie rozpoczną się turnieje WTA i ATP, a 8 lutego ruszy rywalizacja w wielkoszlemowym Australian Open.

Wynik finału:

Hubert Hurkacz (Polska, 4) - Sebastian Korda (USA) 6:3, 6:3.(PAP)

lp/