Malta. 15 lat więzienia dla jednego z zabójców dziennikarki Daphne Caruany Galizii

2021-02-23 18:03 aktualizacja: 2021-02-24, 07:28
Furgonetka policyjna przewożąca przedsiębiorcę Yorgena Fenecha wyjeżdża z maltańskich sądów w Valletcie na Malcie Fot. PAP/EPA / DOMENIC AQUILINA
Furgonetka policyjna przewożąca przedsiębiorcę Yorgena Fenecha wyjeżdża z maltańskich sądów w Valletcie na Malcie Fot. PAP/EPA / DOMENIC AQUILINA
Na 15 lat więzienia skazał we wtorek sąd w Valletcie Vincenta Muscata, jednego z trzech mężczyzn oskarżonych o zabójstwo maltańskiej dziennikarki i blogerki Daphne Caruany Galizii w październiku 2017 r. Muscat wcześniej przyznał się do winy.

W uzasadnieniu wyroku, stosunkowo łagodnego jak na maltański kodeks karny, sąd orzekł, że wziął pod uwagę fakt przyznania się do zabójstwa, a na korzyść oskarżonego przemawiała także jego współpraca z policją i rezygnacja z wniesienia apelacji. Kara 15 lat pozbawienia wolności jest również zgodna z wnioskiem prokuratury.

Muscat oraz bracia Georg i Alfred Degiorgio zostali aresztowani w związku z zabójstwem dziennikarki na początku grudnia 2017 roku wraz z siedmioma innymi podejrzanymi, których jednak zwolniono po wpłaceniu kaucji.

Trzem mężczyznom zarzucono m.in. skonstruowanie bomby, która zabiła dziennikarkę, posiadanie broni i udział w organizacji przestępczej. Oskarżeni początkowo nie przyznawali się do winy.

53-letnia Galizia na popularnym blogu ujawniała najciemniejsze aspekty maltańskiej polityki, koncentrując się na przypadkach korupcji wśród miejscowych polityków i skandalach. Atakowała premiera Josepha Muscata a także szefa opozycji Adriana Delię. Pisała o maltańskich gangsterach i handlarzach narkotyków, prowadziła też dochodzenie w sprawie Panama Papers, które obnażyło powiązania między wiodącymi politykami i fikcyjnymi firmami.

16 października 2017 roku Galizia zginęła w wyniku eksplozji bomby w samochodzie

Zamach miał miejsce w pobliżu domu dziennikarki  w miejscowości Bidnija w północnej części Malty

Pod koniec listopada 2019 roku w ręce śledczych trafiła jeszcze jedna osoba, podejrzana o współudział w morderstwie. To jeden z czołowych biznesmenów maltańskich Yorgen Fenech - dyrektor i współwłaściciel grupy przedsiębiorstw, która wygrała państwowy przetarg w 2013 r. na budowę elektrowni gazowej.

Po kilku dniach Fenech został zwolniony z aresztu za kaucją. Obecnie oczekuje na proces; nie przyznaje się do winy. W minioną sobotę został postawiony oficjalnie w stan oskarżenia, a śledczy zarzucają mu zainicjowanie zabójstwa.

Przed śmiercią Galizia na swoim blogu ujawniła powiązania między Fenechem a maltańskimi politykami najwyższego szczebla. Wcześniej prowadziła dochodzenie w sprawie Panama Papers, z których wynikało, że dubajska firma 17 Black zapłaciła 2 mln euro łapówki Keithowi Schembriemu, ówczesnemu szefowi sztabu premiera Josepha Muscata (niezwiązany z Vincentem Muscatem) i Konradowi Mizziemu, ministrowi turystyki. W trakcie śledztwa okazało się, że firma 17 Black jest własnością Fenecha. (PAP)

liv/