Andrusiewicz: 954 zgony to wynik raportowania z okresu świątecznego

2021-04-08 10:55 aktualizacja: 2021-04-08, 15:45
Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz Fot.  PAP/Leszek Szymański
Rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz Fot. PAP/Leszek Szymański
Na dzisiejszy tragiczny wynik dotyczący 954 zgonów składa się m.in. zaraportowanie zgonów z okresu świątecznego - od Wielkiego Piątku aż do świątecznego poniedziałku – powiedział w czwartek rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Resort zdrowia podał wcześniej w czwartek informację o 27 887 nowych przypadkach zakażenia koronawirusem oraz o śmierci 954 osób. To największa liczba zaraportowanych zgonów od początku pandemii.

Andrusiewicz podczas konferencji prasowej wskazał, że "954 zgony, które dzisiaj ogłaszamy, takiej liczby jeszcze nigdy nie podawaliśmy". Jak mówił, tendencja wzrostowa jest zawsze następstwem zwiększonej liczby zakażeń, postępującej w ciągu tygodnia liczby hospitalizacji i "właśnie kolejny tydzień, kolejne dwa tygodnie to jest niestety wzrost liczby osób, które nie poradziły sobie w walce z koronawirusem".

Rzecznik MZ zaznaczył, że na ten wynik wpłynęło też raportowanie związane z okresem świątecznym, podczas którego - jak mówił - podmioty medyczne nie raportowały w takim cyklu bieżącym jak robią to na co dzień.

"Na te 954 dzisiejsze ogłoszone zgony mamy w granicach 100 zgonów z Wielkiego Piątku, mamy w granicach 130 zgonów z Wielkiej Soboty i 130 zgonów z Wielkiej Niedzieli. Jest to więc duża liczba  954, ale ona też w pełni nie obrazuje tej ostatniej doby czy właściwie ostatnich dwóch dni, bo najczęściej to bieżące raportowanie dotyczy 24 do 48 godzin i to jest ten standard" - tłumaczył.

"Na ten dzisiejszy tragiczny wynik składa się oczywiście tendencja wzrostowa, na którą musimy zwracać uwagę, ale również zaraportowanie zgonów z okresu świątecznego, od Wielkiego Piątku wliczając aż do świątecznego poniedziałku" - powtórzył Andrusiewicz. 

Sytuacja w Polsce, mimo spadku liczby zakażeń, jest bardzo trudna

Sytuacja w Polsce, mimo spadku zakażeń na poziomie 20 proc., jest nadal bardzo trudna. Codziennie rozmawiamy o decyzjach odnośnie relokacji pacjentów – powiedział  rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz.

Andrusiewicz podczas konferencji prasowej pytany był o relokację pacjentów ze Śląska i o to, czy w związku z trudną sytuacją w Wielkopolsce również pacjenci z tego regionu będą relokowani.

"O takich decyzjach rozmawiamy codziennie. Właśnie kończy się sztab z wojewodami" – powiedział rzecznik resortu zdrowia.

Podkreślił, że posiedzenia sztabów z udziałem wojewodów, na których informują o sytuacji w ich województwach, odbywają się codziennie.

"Województwa ościenne też podają sytuację u siebie, żebyśmy mieli najlepsze dane o możliwej relokacji pacjentów" – wskazywał Andrusiewicz.

Poinformował, że dziś odbywa się relokacja pacjentów ze Śląska. Dodał jednocześnie, że jej skala jest mniejsza, bo w ostatnich dniach zwiększyła się liczba łóżek covidowych w regionie. "Więc mówimy tam o relokowaniu w granicach 10 osób na dobę" – dodał.

Brak jest nie tylko łóżek ale również respiratorów 

"Mieliśmy trudną sytuację pod kątem respiratorów w woj. małopolskim i tu relokacja pacjentów, choćby z użyciem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego jest możliwa" – kontynuował.

Podkreślił, że trudna sytuacja jest również na Podkarpaciu. "Województwo lubelskie udrażnia swoje możliwości, by w razie czego przyjmować pacjentów z Podkarpacia. Więc w każdym regionie mamy zdefiniowane ścieżki, co robić z pacjentami, gdyby nagle tych miejsc zabrakło" – podkreślił.

Dodał, że poza Śląskiem i paroma przypadkami na Podkarpaciu takie decyzje nie zostały podjęte. "Ale my jesteśmy blisko podjęcia takich decyzji" – dodał.

"Powiem jeszcze raz – sytuacja w Polsce, mimo spadku zakażeń odnotowanego na poziomie 20 proc., jest nadal bardzo trudna" – powiedział Andrusiewicz.(PAP)

Autorzy: Rafał Białkowski, Sylwia Dąbkowska-Pożyczka

io/