Holandia. Koordynator do spraw antyterroryzmu podejrzany o szpiegowanie polityków

2021-04-11 11:07 aktualizacja: 2021-04-11, 11:23
Krajowy koordynator ds. zwalczania terroryzmu i bezpieczeństwa (NCTV) Pieter-Jaap Aalbersberg. Fot. PAP/EPA/LEX VAN LIESHOUT
Krajowy koordynator ds. zwalczania terroryzmu i bezpieczeństwa (NCTV) Pieter-Jaap Aalbersberg. Fot. PAP/EPA/LEX VAN LIESHOUT
Krajowy koordynator ds. zwalczania terroryzmu i bezpieczeństwa (NCTV) znalazł się w ogniu krytyki po ujawnieniu przez dziennik "NRC" faktu używania przez podległy mu resort fałszywych kont w mediach społecznościowych służących do inwigilacji polityków.

Piątkowe wydanie gazety "NRC" przyniosło rewelacje związane z funkcjonowaniem biura krajowego koordynatora ds. zwalczania terroryzmu i bezpieczeństwa. Z ustaleń dziennika wynika, że NCTV gromadzi i udostępnia dane wrażliwe ze sfery prywatności obywateli, naruszając tym samym obowiązujące prawo. Używając fałszywych kont w mediach społecznościowych pracownicy NCTV śledzili setki liderów politycznych, przywódców religijnych i aktywistów. Gazeta "NRC" ustaliła, że biuro koordynatora przygotowywało analizy o zachowaniach obyczajowych, związkach a nawet o tym,  czy i z kim inwigilowane osoby mają potomstwo.

Dziennik podaje przykład konta wirtualnego agenta, który śledzi głównie profile radykalnych muzułmanów, ale także liderów opozycyjnej prawicy: Thierry Baudeta, szafa radykalnego Forum dla Demokracji (FvD) oraz Geerta Wildersa, przywódcę populistycznej Partii na Rzecz Wolności (PVV)

"NRC" wszedł w posiadanie dokumentacji wewnętrznej, a także przeprowadził wywiady z czternastoma pracownikami NCTV na temat inwigilacji. Dziennikarze tej gazety rozmawiali także z ponad dwudziestoma innymi źródłami, które znają organizację od podszewki.

Pieter-Jaap Aalbersberg, szef NCTV, twierdzi, że sposób przetwarzania informacji wrażliwych nie naruszał prawa. Koordynator powiedział dziennikarzom "NRC", że legalność przetwarzania danych osobowych była już badana w ostatnich latach, przyznaje jednak, że być może "należałoby poprawić bazę prawną".

Cytowani przez dziennik "De Telegraaf" politycy nie kryją jednak oburzenia praktykami NCTV. Poseł Hanneke van der Werf z koalicyjnej D66 nazywa ustalenia dziennikarskiego śledztwa "niepokojącymi" i domaga się wyjaśnień od ministra sprawiedliwości Ferda Grapperhausa.

Opozycyjne Forum dla Demokracji uważa metodę NCTV za "całkowicie nie do przyjęcia". "Państwo w którym funkcjonariusze bezpieczeństwa inwigilują polityków na tak szeroką skalę, grozi wyrodzeniem się w państwo policyjne" - głosi oświadczenie partii Thierry Baudeta.

NCTV powstało w celu koordynowania wymiany informacji między agencjami rządowymi zaangażowanymi w walkę z terroryzmem. Jednocześnie, stojący na czele tej struktury koordynator przygotowuje raporty i analizy dla rządu.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek (PAP)

mmi/