O PAP.pl

PAP.pl to portal PAP - największej agencji informacyjnej w Polsce, która zbiera, opracowuje i przekazuje obiektywne i wszechstronne informacje z kraju i zagranicy. W portalu użytkownik może przeczytać wybór najważniejszych depesz, wzbogaconych o zdjęcia i wideo.

"Rz”: studentka Uniwersytetu Warszawskiego domaga się ukarania doktoranta, którego oskarża o gwałt

"Środowisko studenckie w Warszawie jest wzburzone sprawą zarzutów o przemoc seksualną, które pod adresem doktoranta Uniwersytetu Warszawskiego kierują studentki. Sprawa we wtorek trafiła do prokuratury. Jak poinformowała Prokuratura Okręgowa w Warszawie, zawiadomienie dotyczy przestępstwa z art. 197 § 1 k.k. – czyli gwałtu – i przestępstw narkotykowych" - poinformowała w czwartek "Rzeczpospolita".

Brama Główna Uniwersytetu Warszawskiego na terenie kampusu na Krakowskim Przedmieściu. Fot. PAP/Rafał Guz
Brama Główna Uniwersytetu Warszawskiego na terenie kampusu na Krakowskim Przedmieściu. Fot. PAP/Rafał Guz

W zeszłym tygodniu Studencki Komitet Antyfaszystowski (SKA) poinformował na Facebooku o gwałcie, którego miał się dopuścić na jednej ze studentek doktorant Wydziału Artes Liberales UW. Skrzywdzona zgłosiła się do studenckiej organizacji z prośbą o pomoc.

Z oświadczenia SKA wynika, że "kobieta dokładnie charakteryzowała brutalność nierespektującego odmowy doktoranta, prosząc, abyśmy nie dopuściły do jego kolejnych kontaktów ze studentkami, a zwłaszcza do prowadzenia przez niego zajęć i uczestnictwa w wyjazdach lub spotkaniach integracyjnych".

Doktorant nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. W odpowiedzi na zarzut brutalności napisał: "… i nic mnie to nie obchodzi, co piszecie, bo taka sytuacja nie miała miejsca – wy****iście się na rzekomej brutalności, bo to kpina jest i fikcja literacka". Post wywołał lawinę komentarzy, w tym uczelni oraz serwisu OKO.press, którego wykładowca jest publicystą.

Główna specjalistka ds. równouprawnienia na UW oznajmiła: "Nie trafiło do nas oficjalne zgłoszenie gwałtu". Studentka jednak utrzymuje, że zgłaszała sprawę do władz uczelni już w lutym, czyli przed skontaktowaniem się z SKA. "UW wiedział o przestępstwach seksualnych Marcina K. Kobieta, która się do nas zgłosiła, rozmawiała z konsultantką ds. przemocy seksualnej" – pisze SKA.

Uniwersytet opublikował komunikat: "Sprawa opisywanego aktu przemocy, której miał dopuścić się jeden z doktorantów UW, nie została zgłoszona do władz uczelni, wydziału, rzeczniczki akademickiej (ombudsmana UW) ani głównej specjalistki ds. równouprawnienia na UW".

Gazeta ustaliła, że "według studenckiej organizacji, która pozostaje w kontakcie z pokrzywdzoną kobietą, w oświadczeniu tym zawarte są kłamstwa i niedomówienia, które należy wyjaśnić". (PAP)

mmi/

Zobacz także

  • Żołnierze Gwardii Narodowej na ulicach Waszyngtonu, fot. PAP/EPA/MATTIE NERETIN
    Żołnierze Gwardii Narodowej na ulicach Waszyngtonu, fot. PAP/EPA/MATTIE NERETIN

    Gwardia Narodowa USA pozostanie w Waszyngtonie na dłużej

  • Donald Trump. Fot. PAP/Leszek Szymański
    Donald Trump. Fot. PAP/Leszek Szymański

    Trump: Chicago jest światową stolicą morderstw

  • Taśma policyjna w USA. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/JUSTIN LANE
    Taśma policyjna w USA. Zdj. ilustracyjne. Fot. PAP/EPA/JUSTIN LANE

    Atak nożownika w USA. Są ranni

  • Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
    Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PAP/Darek Delmanowicz

    Włoskie więzienia są przepełnione. Władze myślą nad uwolnieniem nawet 10 tys. osób

Serwisy ogólnodostępne PAP