wPolityce.pl: Były radny PO mógł przekazywać S. Nowakowi pieniądze na fundusz wyborczy w 2011 roku

2021-04-19 17:12 aktualizacja: 2021-04-19, 17:17
Sławomir Nowak. Fot. PAP/Leszek Szymański
Sławomir Nowak. Fot. PAP/Leszek Szymański
Tomasz S. były radny PO, współpracownik Lotosu oraz szef klubu sportowego Atom Trefl Sopot mógł przekazywać Sławomirowi Nowakowi pieniądze na fundusz wyborczy w 2011 roku - pisze w poniedziałek wPolityce.pl, powołując się na ustalenia dziennikarzy tego portalu.

"Tomasz S., to bliski przyjaciel Sławomira Nowaka, który wykonywał dla niego różnego typu zlecenia. Głośno było o nim, gdy miał przeprowadzać interwencję ws. rozliczeń żony polityka z fiskusem. O jego znajomościach z byłym prezesem Lotosu informował niedawno portal tvp.info, który prześledził platformerską +siatkę Lotosu+ w kontekście ataków na Daniela Obajtka i fuzji Orlenu z Lotosem" - czytamy na portalu.

Z ustaleń wPolityce.pl wynika, że Tomasz S. miał dekadę temu "doradzać" Grupie Lotos ws. budowy specjalnych zbiorników przy wykorzystaniu kawern solnych. "Skomplikowana technologia zapewne przewyższała umiejętności Tomasza S., ale to nie przeszkadzało mu doskonale zarobić" - zwraca uwagę portal.

wPolityce.pl: usługi Tomasza S. kosztowały Lotos 250 tysięcy złotych

Z informacji portalu wynika ponadto, że usługi Tomasza S. kosztowały Lotos 250 tys. złotych. Z tej kwoty 20 tys. trafić miało w 2011 roku na fundusz wyborczy Nowaka. "W tej głośnej sprawie zatrzymano nie tylko samego Tomasza S., ale także byłego prezesa Lotosu Pawła O. Co ciekawe, Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał, że zatrzymanie Pawła O. było "nieuzasadnione" i przyznał mu 45 tys. złotych odszkodowania" - informuje portal.

"W tym śledztwie Tomasz S. był wyjątkowo rozmowny i obciążył swoimi zeznaniami Pawła O. Śledczy ustalali także fakt, z którego wynika, że Sławomir Nowak miał pożyczyć Tomaszowi O. pieniądze na poręczenie majątkowe, które wyznaczył sąd w Gdańsku. Te pieniądze pochodzić miały z łapówek, które Nowak miał przyjmować jako szef Ukrawtodoru. Innym ciekawym wątkiem ws. przyjaciela Nowaka jest sprawa rzekomego wyłudzenia środków z Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu (AWFiS) w Gdańsku. Tomasz S. miał wykonywać dla uczelni usługi doradcze. W zamian miał pomagać AWFiS w pozyskiwaniu poparcia politycznego dla uczelni. W tej sprawie stwierdzono m.in. antydatowaną dokumentację dotyczącą umów Tomasz S. z uczelnią" - czytamy w wPolityce.pl.

Z informacji portalu wynika też, że zeznania Tomasza S., to ważny element trójmiejskiego śledztwa dotyczącego Sławomira Nowaka.(PAP)

mst/