Minister Zdrowia Francji dla "Sciences Po TV": skala epidemii koronawirusa we Francji zmniejsza się o 20-25 procent tygodniowo

2021-05-04 22:29 aktualizacja: 2021-05-04, 22:34
Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
Fot. PAP/EPA/YOAN VALAT
Skala epidemii koronawirusa we Francji zmniejsza się o 20-25 proc. tygodniowo. Wskaźniki się poprawiają, liczba hospitalizacji spada - oświadczył we wtorek minister zdrowia Olivier Veran w wywiadzie dla studenckiej stacji Sciences Po TV.

„Epidemia zmniejsza się od 20 do 25 proc. tygodniowo. W ciągu dwóch tygodni powinniśmy mieć od 10 tys. do 15 tys. przypadków dziennie, co pozwala nam odzyskać kontrolę nad epidemią” – powiedział minister zdrowia. „Mamy średnio trochę ponad 20 tys. zakażeń dziennie” - zauważył. 

Spadek zakażeń dobrą prognozą dla Francji

Według aplikacji CovidTracker, średnia zakażeń koronawirusem z siedmiu dni między 24 a 30 kwietnia wynosiła 23 512 potwierdzonych przypadków dziennie. 

„Obserwujemy również spadek liczby hospitalizowanych pacjentów z koronawirusem, w tym na reanimacji” – dodał Veran.
 
W ciągu ostatniej doby zakażenie koronawirusem potwierdzono u 24 371 osób. W szpitalach zmarło 243 chorych z Covid-19, natomiast w domach opieki od piątku odnotowano 14 zgonów. Łączna liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa wzrosła o 257, do 105 416 – podała we wtorek Agencja Zdrowia Publicznego (SPF).

Do szpitali przyjęto 1 591 zainfekowanych, w tym 355 na oddziały intensywnej terapii. Liczba pacjentów hospitalizowanych zmniejszyła się o 523 i wynosi 28 427. Na oddziałach intensywnej terapii leczonych jest 5 504 chorych.

Wskaźnik zakażeń koronawirusem na 100 tys. mieszkańców we Francji regularnie spada i wynosi średnio 224 (dane na 1 maja) – podały władze medyczne. 

Od początku kampanii pierwszą dawkę szczepionki otrzymały 16 444 653 osoby (tj. 24,4 proc. populacji i 31,3 proc. osób dorosłych), a 6 924 103 również drugą (10,3 proc. populacji i 13,2 proc. dorosłych). W ciągu ostatniej doby wykonano łącznie 546 907 szczepień, z czego 311 106 pierwszą dawką, a 235 801 również drugą. 

Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)

kgr/