PO składa wniosek o odwołanie Terleckiego. Budka: liczyłem na refleksję i przeprosiny

2021-06-05 12:42 aktualizacja: 2021-06-06, 07:39
Przewodniczący PO Borys Budka (P) i przewodniczący KP KO Cezary Tomczyk (L). Fot. PAP/Albert Zawada
Przewodniczący PO Borys Budka (P) i przewodniczący KP KO Cezary Tomczyk (L). Fot. PAP/Albert Zawada
Składamy wniosek o odwołanie szefa klubu PiS Ryszarda Terleckiego z funkcji wicemarszałka Sejmu - zapowiedział szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka. - Liczyłem na refleksję i przeprosiny z jego strony, ale brnie dalej, wypisując coraz większe bzdury - ocenił.

"Liczyłem na refleksję i przeprosiny ze strony posła #Terlecki.ego. Zamiast tego brnie dalej, wypisując coraz większe bzdury. Dla takich jak on nie powinno być miejsca w polityce. Dlatego składamy wniosek o odwołanie go z funkcji wicemarszałka Sejmu. Dość kompromitowania Polski" - napisał na Twitterze Budka.

Zapowiedź szefa Platformy wiąże się z wpisami, które Terlecki zamieścił w piątek w mediach społecznościowych. Polityk PiS odnosił się w nich do informacji, że liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska będzie gościem Campusu Polska Przyszłości - wydarzenia, które organizuje Ruch Rafała Trzaskowskiego Wspólna Polska na przełomie sierpnia i września. Wśród zapowiedzianych przez prezydenta Warszawy, wiceszefa PO Rafała Trzaskowskiego gości jest też burmistrz Budapesztu Gergely Karácsony.

"Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników" - napisał Terlecki w piątek na Twitterze.

Wpis ten wicemarszałek Sejmu uzupełnił postem na Facebooku. "Oburzonym moim tt wyjaśniam, że w czasie gdy polski rząd upomina się w Europie o wsparcie dla wolnej Białorusi, walczy o prawa polskiej mniejszości, finansuje niezależną telewizję, udziela białoruskim działaczom różnorodnej pomocy, pani Cichanouska zgadza się brać udział w mityngu opozycji, która w Polsce nie uznaje wyniku demokratycznych wyborów, kwestionuje legalność państwowych instytucji i wspiera łamiących prawo sędziów. W dodatku pani Cichanouska ma tam występować razem z liderem opozycji wobec rządu Victora Orbana. Gratuluję pomysłu. Co innego spotykać się z kim tylko ma ochotę, a co innego brać udział w werbunku antyrządowych kadr. Oto jak łatwo stracić sympatię większości Polaków" - napisał.

Politycy opozycji: Cichanouska rozmawia z wieloma siłami politycznymi

"To, co napisał pan marszałek Terlecki to było bardzo mocno grubiańskie i niegrzeczne, niepotrzebne też. Pani Cichanouska spotyka się z tymi, z którymi może zawrzeć jakieś porozumienie, które będzie owocowało w przyszłości. Rozmawia z wieloma siłami politycznymi i nie ma w tym nic złego" - powiedziała posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska.

Zdaniem Żukowskiej nie można być w tej sytuacji zazdrosnym o spotkania Cichanouskiej z przedstawicielami różnych ugrupowań i zawłaszczać tego obszaru.

Z kolei europoseł PO Andrzej Halicki odnosząc się do wpisu Terleckiego powiedział, że post ten "nie był odosobniony". "Bardzo smutny o podobnej treści, choć nie taki niegrzeczny był przecież Twitt ministra Dworczyka. Nie rozumiem tego stanowiska, nie rozumiem, dlaczego minister Zbigniew Rau nie podpisał się pod apelem praktycznie większości ministrów spraw zagranicznych członków UE o uwolnienie więźniów nieletnich, których przecież na Białorusi jest kilkudziesięciu" - wskazał Halicki.

Do tłita Terleckiego Cichanouska odniosła się w wypowiedzi dla TVN24. Jej zdaniem jest to "bardzo dziwny" wpis. "W tej sytuacji to nie jest w porządku wobec Białorusinów. Istnieje porozumienie wśród wszystkich ugrupowań politycznych sprzeciwiających się wobec tego, co się dzieje na Białorusi. Białoruś jednoczy w tym szczególnym momencie. Kraje się jednoczą, partie się jednoczą" – powiedziała Cichanouska. (PAP)

Autorzy: Agnieszka Ziemska, Mateusz Mikowski

mmi/