Francuskie media : Erdogan stara się zbliżyć do UE po stracie sojusznika w USA

2021-06-08 14:08 aktualizacja: 2021-06-08, 14:13
Prezydent Republiki Turcji Recep Tayyip Erdogan Fot. PAP/Leszek Szymański
Prezydent Republiki Turcji Recep Tayyip Erdogan Fot. PAP/Leszek Szymański
Paryż i Ankara grają kartą ustępstw. Wizyta szefa MSZ Turcji we Francji odbyła się kilka dni przed szczytem NATO i oznacza próbę rozładowania napięcia między obu krajami. Prezydent Turcji stara się zbliżyć do UE po stracie sojusznika w USA – pisze we wtorek dziennik "Le Figaro".

I zauważa, że to pierwsza wizyta na wysokim szczeblu po miesiącach skrajnego napięcia na linii Paryż-Ankara, co groziło nawet zerwaniem relacji.

"Le Figaro" wylicza, że punktów spornych między Turcją Recepa Tayyipa Erdogana a Francją Emmanuela Macrona jest wiele: napięcia we wschodniej części Morza Śródziemnego, tureckie interwencje w Libii i Syrii oraz budowanie wpływów Ankary we Francji poprzez islam, szantaż Turcji dotyczący polityki migracyjnej UE i groźba wpuszczania uchodźców do Europy.

Media przypominają również obraźliwe uwagi Erdogana pod adresem Macrona. W październiku ub.r. szef tureckiego państwa zakwestionował "zdrowie psychiczne" prezydenta Francji, co było pośrednią odpowiedzią na jego stwierdzenie o "śmierci mózgowej NATO". Erdogan oskarżył również Macrona o prowadzenie "kampanii nienawiści" przeciwko islamowi, gdy ten bronił prawa do publikacji karykatury proroka Mahometa i wygłosił przemówienie przeciwko "islamistycznemu separatyzmowi" we Francji.

"Erdogan nie oszczędził też Angeli Merkel, którą oskarżył o bycie +nazistką+. Niemiecka kanclerz jednak zawsze była bardziej pojednawcza niż Macron" – wskazuje "Le Figaro".

"Prezydent uważa, że NATO nie powinno być miejscem, w którym ukrywamy różnice, ale gdzie szczerze rozmawiamy. Musimy położyć problemy na stole" - stwierdziło źródło w Pałacu Elizejskim, komentując poniedziałkową wizytę szefa MSZ Turcji Mevluta Cavusoglu w Paryżu.

Cavusoglu i jego francuski odpowiednik Jean-Yves Le Drian omówili sytuację w Libii, Syrii oraz współpracę w ramach NATO, w tym stosunki UE-NATO, a także wartości i zasady leżące u podstaw Sojuszu Północnoatlantyckiego przed kolejnym szczytem szefów państw i rządów 14 czerwca – podało francuskie MSZ po spotkaniu ministrów.

Szefowie dyplomacji omówili także stosunki Turcji z UE w perspektywie Rady Europejskiej 24 i 25 czerwca, a w szczególności sytuację we wschodniej części Morza Śródziemnego.

Ministrowie podsumowali również stosunki dwustronne. Wspomnieli w szczególności o znaczeniu więzi gospodarczych i handlowych między obydwoma krajami i przypomnieli o chęci odbycia kolejnej sesji Wspólnego Komitetu Ekonomiczno-Handlowego Francja-Turcja (JETCO) tej jesieni.

Erdogan chce lepszych relacji z UE 

Jak podkreślają komentatorzy, Turcja od pewnego czasu "gra na uspokojenie" i jest gotowa otworzyć "nową kartę polityki z Europą", której teraz proponuje "pozytywny program".

Na znak dobrej woli Turcja poczyniła pewne ustępstwa wobec Sojuszu. Od wiosny Ankara intensyfikuje działania mające na celu wyjście z międzynarodowej izolacji. Tureckie statki, które zagrażały Grecji i Cyprowi, pływając wokół pól gazowych, zostały wezwane z powrotem do portów – zauważa "Le Figaro". Rozmowy między Grecją a Turcją zostały wznowione.

W marcu Macron i Erdogan przemawiali wspólnie podczas wideokonferencji, a Ankara wyznaczyła nowego ambasadora w Paryżu, Ali Onanera, który zasiadał w ławach prestiżowej uczelni ENA w tym samym czasie co Macron – przypomina dziennik. Komentatorzy wskazują, że łagodzenie polityki Erdogana wobec Europy wynika z objęcia urzędu prezydenta USA przez Demokratę Joe Bidena, który jako pierwszy amerykański przywódca w kwietniu br. nazwał rzeź Ormian sprzed ponad 100 lat "ludobójstwem", oraz odejścia z Białego Domu Donalda Trumpa, uważanego za sojusznika Erdogana.

"Le Figaro" przypomina, że Biden stwierdził, iż Turcja "pod wieloma względami nie zachowuje się jak sojusznik". Erdogan i Biden mają spotkać się 14 czerwca, na marginesie szczytu NATO. "UE i Francja są zadowolone, że znalazły w Bidenie partnera, który stosuje wobec Ankary tę samą metodę, jaką zaleca Francja: dialog i stanowczość. Mniej doceniany w Waszyngtonie Erdogan stara się więc teraz zbliżyć do UE" - podsumowuje gazeta.

Z Paryża Katarzyna Stańko (PAP)

io/

TEMATY: