"GPC": Wojna trybunałów - TSUE kontra TK

2021-07-15 08:47 aktualizacja: 2021-07-15, 08:55
Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie. Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyraził oczekiwanie zawieszenia Izby Dyscyplinarnej. Na to zareagował polski Trybunał Konstytucyjny, który stwierdził, że TSUE nie ma kompetencji w dziedzinie sądownictwa. Przypomniał, że TSUE nie ma możliwości wyłączania organów państw - czytamy w "GPC".

"To był jeden z najgorętszych dni w tym roku (14 lipca - PAP). Ale temperatura w głowach prawników mogła doprowadzić garnek z wodą do wrzenia. Wszystko przez wymianę orzeczeń między TSUE a TK" - napisano w czwartkowej "Gazecie Polskiej Codziennie".

Przypomniano, że najpierw Polska została zobowiązana do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. "Decyzję o zastosowaniu środków tymczasowych podjęła wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości UE Rosario Silva de Lapuerta" - zaznaczono.

"Polska zostaje zobowiązana do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Podniesione przez Komisję zarzuty faktyczne i prawne uzasadniają zarządzenie wnioskowanych środków tymczasowych" – napisano w komunikacie TSUE.

Podkreślono, że "na to zareagował polski TK, który wydał orzeczenie, stwierdzając, że TSUE przekroczyło swoje kompetencje". "Przepis traktatowy w zakresie, w jakim TSUE wydaje środki tymczasowe odnoszące się do polskich sądów, jest niekonstytucyjny – orzekł sędzia Trybunału Konstytucyjnego Stanisław Piotrowicz" - czytamy w "GPC".

Przypomniano, że w czwartek odbędzie się kolejne posiedzenie TK ws. rozstrzygnięcia kwestii, które przepisy prawa mają pierwszeństwo w polskim systemie, unijnego czy krajowego.

"Opozycja totalna z braku argumentów merytorycznych sięga po te absurdalne"

"TK rozpoznaje wniosek premiera Mateusza Morawieckiego. We wtorek trybunał wysłuchał strony sporu, w tym prawników reprezentujących szefa rządu oraz przedstawicieli prezydenta, Sejmu, prokuratora generalnego oraz rzecznika praw obywatelskich" - napisano.

Jak wyjaśniono, premiera reprezentuje prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki, który mówił m.in., że "TSUE nie może wyposażyć sądów krajowych państw członkowskich w kompetencje do orzekania w sposób niezgodny z konstytucją państwa członkowskiego czy do jej pomijania". "Nie ma sensu konstytucja, która nie byłaby aktem najwyższej rangi w państwie" – mówił Szczucki, cytowany w dzienniku.

"Zwrócił uwagę, że wniosek premiera do TK nie zmierza do wyprowadzenia Polski z UE. W podobny sposób wypowiadali się przedstawiciele Sejmu, prezydenta RP oraz prokuratora generalnego" - zaznaczono.

"Tymczasem biorący udział w rozprawie rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar (...) zwracał jednak uwagę, że przychylenie się TK do wniosku premiera oznaczałoby potencjalne wyprowadzenie Polski z UE" - napisano.

"Poseł Jarosław Sachajko (Kukiz'15) nie ma wątpliwości, że opozycja totalna z braku argumentów merytorycznych sięga po te absurdalne i powyższy jest jednym z nich" - czytamy w artykule. "Ta sprawa nie ma nic wspólnego z wyjściem Polski z UE" – powiedział "GPC" poseł i dodał, że "wiele państw UE, w tym ze starej Unii, jak Niemcy czy Francja, toczy podobne spory z UE".

Zaznaczono, że podobnie wypowiada się poseł Marek Ast (PiS), przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości. "Spór z TSUE na temat wyższości konstytucji państwa nad prawem UE prowadzą także inne kraje członkowskie: Niemcy, Belgia, Rumunia i nikt tam nie histeryzuje" – wyjaśnił Ast.(PAP)

agwo/