Świątek zacznie od meczu z Barthel, Hurkacz zagra z Fucsovicsem

2021-07-22 07:26 aktualizacja: 2021-07-22, 11:25
Iga Świątek (P) podczas pokazowego meczu z Hubertem Hurkaczem (L). Fot. PAP/Adam Warżawa
Iga Świątek (P) podczas pokazowego meczu z Hubertem Hurkaczem (L). Fot. PAP/Adam Warżawa
Iga Świątek występ w turnieju olimpijskim w Tokio rozpocznie od meczu z niemiecką tenisistką Moną Barthel, a Hubert Hurkacz trafił na Węgra Martona Fucsovicsa. Pecha miała Magda Linette, która na otwarcie zmierzy się z Białorusinką Aryną Sabalenką.

Losowanie odbyło się w czwartek w Tokio.

20-letnia Świątek jest rozstawiona z numerem szóstym w igrzyskach, a w rankingu WTA jest sklasyfikowana na ósmej pozycji. Barthel jest obecnie 210. rakietą świata. Zmierzyły się dotychczas raz - w ćwierćfinale turnieju ITF w Pradze trzy lata temu górą była Polka.

Wyzwania dla polskich tenisistów

Jeżeli teraz także rozprawi się ze starszą o 11 lat Niemką, to potem czeka ją pojedynek z Hiszpanką Paulą Badosą lub Francuzką Kristiną Mladenovic.

Rozstawiony z "siódemką" 24-letni Hurkacz, który jest 12. na liście ATP, na starcie w stolicy Japonii zmierzy się z 38. w zestawieniu tenisistów Fucsovicsem. Oni również byli przeciwnikami w 2018 roku - zarówno w 1/8 finału challengera w Budapeszcie, jak i w pierwszej rundzie zawodów ATP w Cincinnati, zwyciężył starszy o pięć lat Węgier.

Jeżeli wrocławianinowi uda się mu teraz zrewanżować, to następnie zagra z Argentyńczykiem Francisco Cerundolo lub Brytyjczykiem Liamem Broady.

Trudne zadanie czeka 45. na liście WTA Linette. Po drugiej stronie kortu w jej mecz otwarcia stanie bowiem Sabalenka, trzecia rakieta świata. To właśnie Białorusinka triumfowała w ich jedynym dotychczasowym spotkaniu - trzy lata temu w 1/8 finału imprezy WTA w Tiencinie.

Na wyżej notowanego rywala trafił także Kamil Majchrzak. Tenisista z Piotrkowa Trybunalskiego jest 115. w rankingu, a Miomir Kecmanovic 50. Dotychczas rywalizowali trzykrotnie - z czego dwukrotnie z wygranej cieszył się Serb. To on m.in. był górą w ich ostatniej konfrontacji - w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Australian Open.

W deblu Linette połączyła siły z Alicją Rosolską. W pierwszej rundzie czeka je spore wyzwanie - ich przeciwniczkami będą występujące z numerem czwartym Amerykanki Bethanie Mattek-Sands i Jessica Pegula. Rozstawieni z "piątką" Hurkacz i Kubot z kolei spotkają się z Niemcami Janem-Lennardem Struffem i Alexandrem Zverevem.

Rywalizacja singli i debli zaczyna się w sobotę.

W przyszłym tygodniu ogłoszona ma zostać drabinka w grze mieszanej. Mają w niej wystąpić wspólnie Świątek i Kubot.

Z Tokio Agnieszka Niedziałek.(PAP)

kgr/