Chollet o Nord Stream 2: nie możemy pozwolić Rosji na wykorzystywanie dostępu do energii jako broni

2021-07-22 21:38 aktualizacja: 2021-07-23, 07:23
Radca Departamentu Stanu USA Derek Chollet (P). Fot. PAP/Tomasz Gzell
Radca Departamentu Stanu USA Derek Chollet (P). Fot. PAP/Tomasz Gzell
Bardzo jasno zaznaczyliśmy we wspólnym oświadczeniu Stanów Zjednoczonych i Niemiec, że nie możemy pozwolić Rosji na wykorzystywanie dostępu do energii jako broni, w szczególności przeciwko Ukrainie - powiedział w czwartek przedstawiciel Departamentu Stanu USA Derek Chollet.

Chollet, podsekretarz stanu i doradca polityczny szefa dyplomacji USA Antony'ego Blinkena, przyjechał do Warszawy w środę. Spotkał się z wiceszefem MSZ Marcinem Przydaczem i marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim.

Przydacz powiedział na czwartkowym briefingu po spotkaniu z amerykańskim politykiem, że przedstawił mu naszą ocenę Nord Stream 2. "Polska uważa, że to projekt polityczny, szkodliwy dla bezpieczeństwa całej Europy - podkreślił wiceszef MSZ.

USA nadal przeciwne Nord Stream 2

Chollet pytany w czwartek wieczorem w TVN24 co można zrobić, żeby sprawa gazociągu Nord Stream 2 nie była zagrożeniem w naszym regionie powiedział, że amerykańska administracja w dalszym ciągu sprzeciwia się temu gazociągowi. "Prezydent USA Joe Biden jeszcze jako wiceprezydent sprzeciwiał się jego budowie, ale mimo to budowa postępowała. Wydaje nam się, że amerykańskie sankcje nie powtrzymały inwestorów przed ukończeniem gazociągu" - powiedział przedstawiciel Departamentu Stanu USA.

Jak mówił, "to, co staramy się zrobić, to zapobiec najgorszemu naszym zdaniem scenariuszowi". "To znaczy na ukończony i funkcjonujący gazociąg, który pozostawia naszych partnerów w środkowej i wschodniej Europie bez żadnych zabezpieczeń" - zaznaczył Chollet.

Według niego, "Ukraina jest tutaj szczególnie narażona na zagrożenie ze strony Rosji właśnie w związku z tym gazociągiem". "Dlatego pracując z Niemcami zaproponowaliśmy kilka rozwiązań, które naszym zdaniem stanowią ogromny krok w kierunku uniknięcia negatywnych skutków powstania gazociągu" - powiedział amerykański polityk.

Ocenił, że "nie eliminują ich całkowicie, ale te rozwiązania i tak są bardzo ambitne". "I teraz musimy postarać się je wprowadzić. Uważamy, że to ważny krok, ale zdajemy sobie sprawę z tego, że czeka nas dużo pracy" - podkreślił Chollet.

"Bardzo jasno zaznaczyliśmy we wspólnym oświadczeniu Stanów Zjednoczonych i Niemiec, że nie możemy pozwolić Rosji na wykorzystywanie dostępu do energii jako broni, w szczególności przeciwko Ukrainie. Jeśli to zrobi, to zostaną wyciągnięte wobec niej konsekwencje. Mogą to być sankcje gospodarcze, mogą to być decyzje dotyczące przepływu gazu. Jest wiele scenariuszy, które możemy wybrać, ale to, co naszym zdaniem jest tutaj najważniejsze, że wraz z niemieckimi partnerami wysłaliśmy do Moskwy jasny sygnał, że wykorzystywanie energii, jako broni nie będzie akceptowane" - powiedział.

Chollet proszony był też w TVN24 o ocenę obecnych relacji między Moskwą a Waszyngtonem. "Prezydent Biden nie ma złudzeń co do prezydenta Rosji Władimira Putina i przywódców w Moskwie". "Ma długie doświadczenie, jeśli chodzi o radzenie sobie z prezydentem Putinem" - odpowiedział amerykański polityk.

Podkreślił, że podczas dwóch rozmów telefonicznych i pierwszego spotkania osobistego przed kilkoma tygodniami w Genewie, prezydent Biden "jasno dał do zrozumienia prezydentowi Putinowi, że pewne zachowania nie będą akceptowane". "Że jeśli na przykład będą próbowali zagrozić Europie, podważyć demokracje w Stanach Zjednoczonych, albo demokracje w innych państwach, jeśli będą próbowali wyeliminować swoich politycznych przeciwników, przeprowadzić ataki hakerskie na amerykańskie i inne firmy, to nie będziemy tego akceptować. I jeśli się na to zdecydują, to poniosą konsekwencje" - zaznaczył Chollet. (PAP)

Los koncesji telewizji TVN24 

Chollet  antenie stacji pytany był również o kwestię koncesji TVN. Według niego, ewentualne nieprzyznanie licencji stacji będzie miało swoje konsekwencje dla amerykańskich inwestycji w Polsce. 

"Kwestia wolności mediów jest w tym momencie ważnym tematem dla wielu amerykańskich urzędników. Los koncesji dla telewizji TVN24 to coś, do czego podchodzimy bardzo poważnie. Temat ten poruszyłem z moimi polskimi rozmówcami" - powiedział 

Jak dodał, jednym z powodów, dla których USA są zaniepokojone sprawą TVN24 są amerykańskie inwestycje. "To jest bardzo znacząca amerykańska inwestycja tutaj w Polsce. Ewentualne nieprzyznanie licencji będzie miało swoje skutki dla przyszłych amerykańskich inwestycji" - zaznaczył.

Chollet dodał, że sprawa TVN24 to również kwestia wartości. "To kwestia kondycji naszych demokracji. Wolność mediów jest absolutnie kluczowa. Posiadanie wolnej prasy jest ważne dla wzmocnienia społeczeństwa. To bardzo ważne dla USA. Staramy się dać naszym przyjaciołom w Polsce jak najlepsze rady" - powiedział. "Robimy to pełni pokory, bo Stany Zjednoczone oczywiście też mają wiele wyzwań dotyczących społeczeństwa i demokracji, nad którymi pracujemy. Nasze rady nie są więc w żaden sposób strofowaniem. Jak partnerzy, którzy wyznają te same wartości, chcemy po prostu jak najlepiej. I dlatego ta sprawa jest dla nas tak ważna" - dodał.

"Nasze wspólne wartości są podstawą polsko-amerykańskiego sojuszu. Nasze relacje związane z bezpieczeństwem, czy relacje ekonomiczne, są ważne, ale podstawą jest fakt, ze jesteśmy dwiema dumnymi demokracjami, i to czyni ten sojusz wyjątkowym - wspólne wartości. Więc w momencie, kiedy te wartości są kwestionowane, to powód do zaniepokojenia. Jestem przekonany co do pozytywnej przyszłości relacji polsko-amerykańskich. Mamy dumną historię, wiele razem zdziałaliśmy na świecie, ale w naszym wspólnym interesie jest przestrzeganie wspólnych wartości" - zaznaczył amerykański polityk. (PAP)

Autorka: Edyta Roś

mmi/