Polscy strażacy wesprą Turków w walce z pożarami

2021-08-05 22:40 aktualizacja: 2021-08-06, 11:26
Fot. PAP/EPA/Erdem Sahin
Fot. PAP/EPA/Erdem Sahin
Pomoc dla Turcji w walce z pożarami, o której udzielenie zwrócił się prezydent do rządu, ma wymiar symboliczny, ale i konkretny – powiedział w czwartek PAP szef BBN Paweł Soloch. Jak dodał, inicjatywa prezydenta wpisuje się też w działania na rzecz wzmocnienia relacji polsko-tureckich.

W czwartek prezydent Andrzej Duda poinformował, że wystąpił do premiera Mateusza Morawieckiego o udzielenie pomocy Turcji, która zmaga się z pożarami lasów i potrzebuje śmigłowców i samolotów gaśniczych.

"Prezydent zwrócił do rządu o udzielenie wsparcia Turcji w związku z pożarami, które ogarnęły tureckie wybrzeże. Jutro i w sobotę do Turcji udaje się zespół ratowniczy Państwowej Straży Pożarnej, a także policyjny śmigłowiec S70i Black Hawk wraz z wyposażeniem gaśniczym i zabezpieczeniem logistycznym. Łącznie kilkanaście osób" - powiedział szef BBN.

Dodał, że "polska pomoc ma wymiar symboliczny, ale i konkretny"

 "Sytuacja związana z pożarami w Turcji jest na tyle poważna, że wszelkie miejscowe siły i środki są przesuwane do ochrony życia i mienia obywateli" – podkreślił.

Soloch zaznaczył, że "inicjatywa prezydenta wpisuje się też w działania na rzecz wzmocnienia relacji polsko-tureckich, czego przejawem była ostatnia wizyta prezydenta w Turcji, i jest gestem wsparcia tureckiego sojusznika".

"Turcja to niewątpliwie najsilniejszy członek NATO w regionie Morza Czarnego, pełniący bardzo ważną rolę dla stabilności wschodniej i południowej flanki NATO" – powiedział szef BBN.

Przypomniał, że od kilku miesięcy w ramach sojuszniczej operacji TAMT w Turcji stacjonuje polski kontyngent wojskowy, "który jest polską odpowiedzią na apel Turcji o wsparcie bezpieczeństwa południowej granicy NATO", a od lipca w 22. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Malborku po raz pierwszy stacjonują tureckie samoloty F-16 wspierające misję NATO Baltic Air Policing.

Przypomniał także, że podczas ostatniej wizyty prezydenta w Turcji zawarto kontrakt na zakup bezzałogowców Bayraktar TB2 dla polskiego wojska; prezydenci Andrzej Duda i Recep Tayyip Erdogan postanowili także o podniesieniu formatu konsultacji polsko-turecko-rumuńskich na poziom prezydencki.

Polscy strażacy i policjanci udadzą się do Turcji drogą powietrzną i transportem kołowym. Policyjny Black Hawk ma odlecieć w sobotę o 4:00 z lotniska Warszawa-Babice. Na pokładzie będzie ośmiu funkcjonariuszy, w tym czterech pilotów, czterech inżynierów mechaników oraz trzech ratowników PSP. Maszyna zabierze podwieszany zbiornik na wodę, tzw. Bambi Bucket o pojemności 1500 litrów.

Transport kołowy wyruszy w piątek o czwartej rano, udadzą się nim trzej ratownicy PSP. Transport zabierze także Bambi Bucket o pojemności 1500 l, Bambi Bucket o pojemności 3000 l, zestaw do naprawy tych zbiorników oraz całkowity zestaw do naprawy śmigłowca na wypadek awarii.

Tureccy strażacy, wsparci przez siły z Chorwacji, Hiszpanii, Ukrainy, Rosji, Azerbejdżanu i Iranu od ośmiu dni walczą z pożarami lasów na południowym wybrzeżu Turcji. Pomoc zadeklarowała także Grecja, z którą Turcja ma napięte stosunki dyplomatyczne.

Dotychczas z powodu pożarów odnotowano osiem ofiar śmiertelnych, a ranne zostały setki osób

Przyczyny pożarów nie są dokładnie znane. Ponieważ ogień pojawił się jednocześnie w kilku miejscach, władze tureckie uznały, że nie można wykluczyć, iż został zaprószony celowo. Winą za poprzednie pożary tureckie władze często obarczały kurdyjskich bojowników.

Eksperci wskazują na związek kataklizmu z katastrofą klimatyczną i związanymi z nią ekstremalnymi zjawiskami. Fala upałów w południowej Europie, którą nasiliły przypływy gorącego powietrza znad Afryki Północnej, doprowadziła do pożarów na wyspach Morza Śródziemnego, w tym na włoskiej Sycylii i w zachodniej Grecji. (PAP)

autor: Jakub Borowski

liv/