Grodzki: decyzja I prezes Sądu Najwyższego raczej nie zadowoli TSUE

2021-08-06 11:27 aktualizacja: 2021-08-06, 13:20
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Fot. PAP/Marcin Obara
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Fot. PAP/Marcin Obara
Decyzja I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Manowskiej ograniczająca działalność Izby Dyscyplinarnej raczej nie zadowoli TSUE - uważa marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Wicemarszałek Gabriela Morawska-Stanecka oceniła, że chodzi o grę na czas, by Komisja Europejska zatwierdziła polski KPO.

"Ten ruch pani prezes Manowskiej, będący pewną konsekwencją jej listu, który skierowała do organów państwa wskazuje na to, że przynajmniej trochę się tym przejmuje" - powiedział dziennikarzom Grodzki. "Natomiast nie sądzę, żeby jej decyzja w pełni zadowoliła TSUE, ponieważ jest ona dalece niewystarczająca" - dodał marszałek Senatu.

Z kolei zdaniem Morawskiej-Staneckiej decyzja I prezes SN "nic nie daje". "Pani Manowska stanęła w rozkroku, bo zamroziła wszystkie nowe sprawy, ale te sprawy, do których są wyznaczone składy, oddała do ich dyspozycji. Umyła ręce jak Piłat, żeby nie ponosić odpowiedzialności" - powiedziała wicemarszałek Senatu.

Dodała, że I prezes SN zapowiedziała, że jej zarządzenia ws Izby Dyscyplinarnej mają obowiązywać do czasu nowej ustawy, jednak - jej zdaniem  - nie ma szans na uchwalenie w Sejmie ustawy, wychodzącej naprzeciw wyrokowi TSUE. Taka ustawa - dodała wicemarszałek Senatu - jest przygotowywana w Senacie, ale są małe szanse na przyjęcie jej w Sejmie.

"To jest po prostu przeczekanie. Może Komisja Europejska da się uwieść i zatwierdzi nam Krajowy Plan Odbudowy, bo przecież o to chodzi. A potem i tak zrobią po swojemu" - powiedziała Morawska-Stanecka.

I prezes SN wydała w czwartek dwa zarządzenia ograniczające działalność Izby Dyscyplinarnej: sprawy dyscyplinarne oraz immunitetowe sędziów będą od teraz trafiały do sekretariatu I prezesa SN, w którym mają być przechowywane na okres obowiązywania zarządzenia; o biegu spraw, które już są w Izbie Dyscyplinarnej, zadecyduje jej prezes lub skład, do którego zostały przydzielone.

Zarządzenia I prezes SN zostały wydane w związku z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE z 15 lipca, który uznał, że system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów w Polsce nie jest zgodny z prawem UE. Oba weszły w życie z dniem podpisania, czyli 5 sierpnia. Zawarto w nich preambuły, w których mowa o "dobru Rzeczypospolitej Polskiej" czy "powszechnie obowiązującej mocy wyroków Trybunału Konstytucyjnego", ale także m.in. "potrzebie poszanowania wiążącego Rzeczpospolitą Polską prawa międzynarodowego".

W przypadku spraw dyscyplinarnych przepisy mają być stosowane "do czasu wprowadzenia do polskiego systemu prawnego rozwiązań legislacyjnych umożliwiających efektywne funkcjonowanie systemu odpowiedzialności zawodowej sędziów w Rzeczypospolitej Polskiej", jednak nie dłużej niż do 15 listopada tego roku.

Analogiczną datę podano w przypadku spraw immunitetowych

Przepisy mogą przestać obowiązywać wcześniej w momencie wydania przez TSUE wyroku kończącego postępowanie, w ramach którego 14 lipca wiceprezes TSUE wydała postanowienie zabezpieczające, lub w momencie wprowadzenia do polskiego porządku prawnego zmian powodujących bezskuteczność tego postanowienia.

14 lipca TSUE zobowiązał Polskę do zawieszenia stosowania przepisów dotyczących w szczególności uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która rozpoczęła działalność na mocy zmian w ustawie o SN z 2017 r. Tego samego dnia Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis Traktatu o UE, na podstawie którego TSUE zobowiązuje państwa członkowie do stosowania środków tymczasowych w sprawie sądownictwa, jest niezgodny z konstytucją.

W ubiegły piątek I prezes SN skierowała do prezydenta, premiera oraz marszałków Sejmu i Senatu pisma, w których I prezes odniosła się do sytuacji w sądownictwie, która zaistniała m.in. po ostatnich orzeczeniach TSUE. Zwróciła się o rozważenie przez głowę państwa skorzystania z inicjatywy ustawodawczej oraz z apelem do premiera i marszałków Sejmu i Senatu, o podjęcie prac legislacyjnych, które pozwoliłaby na "efektywne i nie budzące zastrzeżeń" funkcjonowanie w Polsce systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej . (PAP)

autor: Piotr Śmiłowicz

liv/