USA przeniesie część żołnierzy z Polski? Były ambasador USA: nie sądzę, by doszło do takich decyzji

2021-08-13 11:13 aktualizacja: 2021-08-13, 15:36
Daniel Fried. Fot. PAP/ EPA/LAJOS SOOS HUNGARY
Daniel Fried. Fot. PAP/ EPA/LAJOS SOOS HUNGARY
Nie sądzę, by w reakcji na ustawę medialną administracja Bidena przeniosła część wojsk USA z Polski, ale stosunki z Waszyngtonem ulegną radykalnemu pogorszeniu, jeśli ustawa zostanie uchwalona – powiedział PAP były ambasador USA w Polsce Daniel Fried. Jak dodał, Waszyngton popełnia jednak błąd naciskając w sprawie restytucji mienia.

„Osobiście nie uważam, by doszło do takich decyzji jak relokacja wojsk z USA, bo to kwestia strategiczna i dotycząca sojuszu. Jednak z pewnością będzie o wiele trudniej o wysłanie kolejnych wojsk, lub o kolejne inwestycje wojskowe w Polsce” – powiedział Fried, odnosząc się do doniesień o płynących z Waszyngtonu sygnałach o możliwym przesunięciu części amerykańskiego kontyngentu do Rumunii.

Wieloletni dyplomata stwierdził, że jeśli dotykające TVN prawo wejdzie w życie, stosunki z Polską ulegną jednak dużej zmianie na gorsze, podobnie jak wizerunek Polski jako kraju demokratycznego.

„Polska będzie traktowana instrumentalnie i czysto transakcyjnie, w oparciu tylko o bieżące interesy” – zaznaczył.

Daniel Fried: polski rząd popełnia błąd

Fried stwierdził, że choć rozumie i podziela krytykę polskich władz w sprawie Nord Stream 2, to sprawa ustawy medialnej osłabi pozycję Warszawy w tej sprawie. Dodał, że polski rząd popełnia błąd działając na rzecz pogorszenia sytuacji z USA przy jednoczesnym sporze z UE i Niemcami oraz zagrożeniu ze strony Rosji.

„Nie rozumiem, co kieruje i co Polska chce przez to osiągnąć. Wydaje się, że łatwo byłoby obu stronom wyjść z twarzą, gdyby do prawa wprowadzić poprawkę pozwalającą na udział firm np. z państw NATO. Ale jak dotąd z tego nie skorzystano” – powiedział dyplomata i ekspert Atlantic Council.

Fried stwierdził jednocześnie, że błędem było połączenie spraw mediów ze sprawą restytucji mienia żydowskiego przez szefa dyplomacji USA Antony’ego Blinkena. W wydanym w środę oświadczeniu Blinken – najwyższy dotąd rangą przedstawiciel amerykańskich władz, który odniósł się do sprawy – wyraził „głęboki niepokój” zarówno na temat ustawy medialnej, jak i nowelizacji Kodeksu postępowania administracyjnego, przy czym w pierwszej kolejności wymienił nowelizację Kpa.

Administracja Bidena publicznie wyraziła swoje uwagi do ustawy 

„W tej sprawie uważam że Polska ma swoje racje i kiedy rozmawiam z przedstawicielami administracji mówię im to. Kiedy byłem ambasadorem w Polsce, udało nam się załatwić sporo spraw w kwestii zwrotu mienia komunalnego. Ale jeśli chodzi o prywatne mienie, taki nacisk przyjmuję z rezerwą. Wiązanie tego ze sprawą mediów jest błędem” – powiedział rozmówca PAP.

Zaznaczył też, że cieszy się, że administracja publicznie wyraziła swoje uwagi wobec ustawy medialnej, dodał że dodatkowa publiczna presja prawdopodobnie może być przeciwskuteczna.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

mmi/