82. rocznica wybuchu II wojny światowej. Premier: Polacy bili się o lepszy świat, wolną ojczyznę i Europę

2021-09-01 07:25 aktualizacja: 2021-09-01, 08:17
Z udziałem m.in. prezydenta Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego i marszałek Sejmu Elżbiety Witek odbyły się w środę nad ranem obchody 82. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

1 września 1939 r. o godzinie 4.40. rozpoczął się atak niemieckich samolotów bombowych na wieluński szpital Wszystkich Świętych. W nalocie zginęły 32 osoby - pacjenci i personel szpitala. Uważa się, że były to pierwsze w Polsce ofiary II wojny światowej. O tej godzinie w mieście zabrzmiały syreny alarmowe.

Podczas obchodów w Wieluniu odbyło się wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy. Po uroczystościach głowa państwa oraz delegacje władz państwowych, parlamentarzyści, kombatanci oraz przedstawiciele samorządów i instytucji złożyli kwiaty oraz zapalili znicze pod pomnikiem upamiętniającym zburzoną synagogę oraz pod pomnikiem ku czci ofiar niemieckiego bombardowania.

Prezydent: nie pozwolimy naruszać naszych granic 

"Nigdy nie można dać się zwieść i uwierzyć w to, że pokój jest wieczny. Na świecie w ostatnich latach jest coraz więcej niepokojów. Musimy na nie zdecydowanie odpowiadać. Nie pozwolimy naruszać naszych granic" - podkreślał w Wieluniu prezydent Duda.

"Straciliśmy w tamtej wojnie ponad 16 proc. naszej populacji. (...) Nikt w stosunku do całości społeczeństwa nie poniósł takich strat, jak my; żaden z krajów, w których toczyła się druga wojna światowa, które były dotknięte drugą wojną światową" – akcentował Duda.

Prezydent mówił, że tamte wydarzenia to przestroga, że nigdy nie można dać się zwieść i uwierzyć w to, że pokój jest wieczny i spokój jest wieczny, że nikt nigdy nas nie zaatakuje; zwłaszcza gdy ma się takie położenie geopolityczne, jak Polska.

"Naiwny jest ten, kto uwierzy w  opowieści o tym, że nic takiego się już nie powtórzy. Nie powtórzy się wtedy, kiedy będziemy silni. Nie powtórzy się wtedy, kiedy będziemy zdecydowani. Nie powtórzy się wtedy, kiedy nie będzie się opłacało przyjść tutaj z bronią w ręku i zaatakować nas, burzyć nam domu i palić nam pola. Nie będzie się opłacało, bo takie działanie spotka się ze zdecydowaną, ostrą odpowiedzią" – mówił prezydent.

Wieluń był jednym z pierwszych miast, na które 1 września spadły niemieckie bomby. Od godz. 4.40. do 14. na miasto spadło 380 bomb o łącznej wadze 46 ton. Według różnych źródeł w wyniku ataku Luftwaffe, zginęło od 1200 do ponad 2 tys. osób. W gruzach legło 75 proc. miejskiej zabudowy. Zdaniem historyków, miasto zbombardowano, by przetestować sprzęt i zastraszyć ludność cywilną.

Premier: żołnierze i cywile mieli w sobie głęboką wiarę i wolę walki do ostatniej kropli krwi

Natomiast zgodnie z tradycją na Westerplatte odbyły się poranne uroczystości, które rozpoczęły się dźwiękiem syren alarmowych, tuż przed 4.45, bowiem o tej godzinie 1 września 1939 r. nastąpił niemiecki atak na polską Wojskową Składnicę Tranzytową, ulokowaną na gdańskim półwyspie.

"W pierwszych dniach wojny mordowano kobiety, dzieci i starców, palono całe wsie" - przypomniał premier. "Wystarczy wspomnieć wieś Złoczew. "Niech atmosferę i butę Niemców w tamtych dniach odda fakt, że w pierwszych tygodniach wojny płonący Złoczew pokazywano jako tło kroniki filmowej i wyświetlano w kinach" - podkreślił Morawiecki na Westerplatte.

"Tych operacji dokonywali zwykli żołnierze, nie tylko sadystyczni gestapowcy, nie tylko funkcjonariusze takich formacji jak SS czy SA, ale także członkowie formacji teoretycznie, jak mogłoby się wydawać, niemających za wiele wspólnego z prowadzeniem wojny, z okupacją. Były to formacje i służby cywilne. To wszyscy gorliwi kaci Hitlera, którzy wykonywali jego wolę" - mówił premier. "To naród niemiecki ponosi pełną i absolutną odpowiedzialność za to, co się wówczas działo" - podkreślił.

Jak wyjaśnił, była to "operacja zniszczenia narodu polskiego, która miała dokonać całkowitej eksterminacji - dokładnie wyliczono to na 85 proc. - narodu polskiego, obywateli polskich".

"Pozostałe 15 proc. miało zostać zamienionych na zgermanizowanych niewolników". "To była także operacja gospodarcza - gigantyczny rabunek, zabór mienia i depozytu na rachunkach bankowych Polaków, zaboru towaru, kradzieży fabryk" - dodał.

"To był rabunek na masową skalę, rabunek i zniszczenie, które nigdy nie zostały zrekompensowane nawet w znaczącym stopniu. Musimy o tym pamiętać, bo Niemcy wraz z Sowietami pozbawili nas wolności, niepodległości, szans normalnego rozwoju na wiele dziesiątków lat" - wskazał. "Żołnierze i cywile walczyli na wszystkich frontach II wojny światowej, mieli w sobie głęboką wiarę i wolę walki do ostatniej kropli krwi" - powiedział Morawiecki.

Autorzy: Olga Łozińska, Bartłomiej Pawlak, Anna Kruszyńska, Anna Wydorska

mmi/