Ambasador Polski przy UE o obawach w sprawie możliwych prowokacji podczas manewrów Zapad-2021

2021-09-02 11:18 aktualizacja: 2021-09-02, 16:42
Fot. PAP/Leszek Szymański
Fot. PAP/Leszek Szymański
10 września rozpoczną się wielkie manewry wojskowe Zapad-2021 z udziałem jednostek białoruskich i rosyjskich. Bardzo wielu członków komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego wyrażało obawy ws. możliwych prowokacji i incydentów, które mogą mieć miejsce podczas tych ćwiczeń - powiedział na konferencji prasowej w Brukseli ambasador Polski przy UE Andrzej Sadoś.

W czwartek komisja spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego debatowała na temat sytuacji na granicach Polski, Litwy i Łotwy z Białorusią w związku z napływem migrantów.

Sadoś podkreślił na konferencji prasowej, że to bardzo ważne, iż instytucje europejskie wykazują duże zainteresowanie sytuacją na granicy polsko-białoruskiej i litewsko-białoruskiej oraz działaniami Mińska.

Obawy Parlamentu Europejskiego

"Przedstawiliśmy informacje faktograficzne na temat tego, jak wygląda kryzys migracyjny na granicy z Białorusią. W szczególności odnieśliśmy się do odcinka granicy, gdzie przebywa grupa ok. 30 nieregularnych migrantów. Ta grupa podlega rotacji. Służby białoruskie codziennie dowożą i odwożą osoby w ramach tej grupy. Zaprezentowaliśmy dokumentację fotograficzną na ten temat. Grupa dostaje żywność od służb białoruskich. Grupa znajduje się po stronie białoruskiej. Władze polskie zaproponowały pomoc humanitarną dla tych osób, ale żeby ją dostarczyć, musimy mieć zgodę władz białoruskich" - zaznaczył.

Dodał, że zwrócił uwagę na posiedzeniu komisji również na wymiar bezpieczeństwa. "10 września rozpoczynają się wielkie manewry wojskowe z udziałem jednostek białoruskich i rosyjskich. Rosja organizuje manewry Zapad-2021 niegodnie z regulacjami OBWE, które zakładają transparentne informowanie państw sąsiedzkich o planowanym przebiegu. Bardzo wielu członków komisji spraw zagranicznych PE wyrażało obawy o możliwościach prowokacji i incydentów, które mogą mieć miejsce podczas tych manewrów" - powiedział.

Przypomniał, że  unijna komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson wyraziła jednoznaczny sprzeciw wobec hybrydowej agresji Białorusi na UE. Dodał, że praktycznie wszyscy ministrowie spraw wewnętrznych na niedawnym nieformalnym spotkaniu w Brukseli wyrazili wsparcie dla Polski, Litwy i Łotwy, które chronią unijną granicę.

W manewrach Zapad-2021 w dniach 10-16 września weźmie udział 200 tys. żołnierzy. Ćwiczenia odbędą się na zachodzie Rosji i na poligonach Białorusi w pobliżu granicy z Polską.

"Kryzys migracyjny na granicach z Białorusią został zaplanowany"

"Nie ma wątpliwości, że kryzys migracyjny na granicach z Białorusią został zaplanowany i systemowo zorganizowany przez władze białoruskie. Jedność i wielowymiarowe wsparcie ze strony UE i jej państw członkowskich jest kluczem do skutecznego reagowania na wyzwanie rzucone przez Mińsk – powiedział w Brukseli Sadoś.

„Jest oczywiste, że reżim Łukaszenki testuje odporność Unii Europejskiej. (…) Nie ma wątpliwości, że kryzys migracyjny na granicach z Białorusią został zaplanowany i systemowo zorganizowany przez władze białoruskie. Instrumentalne wykorzystywanie migrantów i narażanie ich na niebezpieczeństwo w celu realizacji celów politycznych jest rażącym naruszeniem praw człowieka i prawa międzynarodowego. Kwalifikuje się również jako hybrydowy atak na Unię Europejską i zagrożenie dla naszego wspólnego bezpieczeństwa i stabilności” – powiedział w PE w Brukseli Stały Przedstawiciel Polski przy UE Andrzej Sadoś. Wypowiedź miała miejsce podczas debaty na ten temat w komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego.

Dodał, że częścią tego hybrydowego ataku jest zorganizowana kampania dezinformacyjna Białorusi i Rosji. „Jej celem jest zdyskredytowanie naszych krajów i wysiłków na rzecz ochrony granic i zasianie podziałów w Europie. (…) Jedność i wielowymiarowe wsparcie ze strony UE i jej państw członkowskich jest kluczem do skutecznego reagowania na wyzwanie rzucone przez Mińsk. W naszym wspólnym interesie jest wysłanie światu jasnego sygnału, że przejście przez Białoruś nie funkcjonuje. Nie chodzi o obronę przed migrantami, ale o pozbawienie Białorusi instrumentu destabilizacji" – wskazał.

Dodał, że Polska jest gotowa zapewnić wszelką niezbędną ochronę osobom zgodnie z międzynarodowym prawem dot. uchodźców, ale jednocześnie musiała podjąć niezbędne działania, aby zapobiec dalszej nielegalnej imigracji i zabezpieczyć zewnętrzne granice UE. 

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

liv/mmi