Zbigniew Rau: pozostaniemy zdeterminowani w obronie granicy z Białorusią jako granicy UE

2021-09-08 07:10 aktualizacja: 2021-09-08, 10:18
Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau Fot. PAP/Radek Pietruszka
Minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau Fot. PAP/Radek Pietruszka
Nie wiemy, co stanie się w najbliższych dniach, dlatego wprowadziliśmy stan wyjątkowy, żeby strzec granicy; pozostaniemy zdeterminowani w obronę granicy z Białorusią jako granicy Polski i UE - powiedział PAP i IAR podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu szef polskiej dyplomacji Zbigniew Rau.

Szef MSZ pytany przez PAP i IAR o aktualną sytuację na granicy z Białorusią, odparł, że jej ochrona to obowiązek nie tylko państw członkowskich, ale także samej UE.

"Granica polska, tak jak granica litewska i łotewska są granicami Unii Europejskiej i odpowiedzialne za ich utrzymanie jako tych, które rozdzielają nas od Białorusi jest Polska, Litwa Łotwa, Estonia, ale także Unii Europejskiej jako całość" - powiedział minister Rau.

Pytany o perspektywę najbliższych dni, gdy obowiązuje stan wyjątkowy w pasie przygranicznym po polskiej stronie, a 10 września rozpoczną się rosyjskie manewry wojskowe, odparł, że Polska podjęła odpowiednie kroki, by zabezpieczyć granicę. "Nie wiemy co się stanie, dlatego podjęliśmy takie a nie inne kroki, żebyśmy mogli, wraz z naszą determinacją strzeżenia granicy, dysponować środkami natury prawnej" - mówił szef polskiej dyplomacji.

"Co się stanie, nie wiemy. Natomiast wiemy rzecz jedną - że pozostaniemy zdeterminowani w jej obronie jako granicy Polski i Unii Europejskiej" - zapewnił Rau.

Od czwartku w przygranicznym pasie granicznym z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, obowiązuje stan wyjątkowy. Obejmuje 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. Przedstawiciele rządu uzasadniają konieczność wprowadzania stanu wyjątkowego sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Łukaszenki prowadzi "wojnę hybrydową" oraz rosyjskimi ćwiczeniami wojskowymi Zapad, które rozpoczną się 10 września.

Premier Mateusz Morawiecki w poniedziałek przestrzegał przed potencjalnymi prowokacjami ze strony Białorusi i Rosji i relacjonował, że słyszane były wybuchy po stronie białoruskiej, blisko granicy z Polską.

W poniedziałek wieczorem większość sejmowa nie poparła uchwały znoszącej stan wyjątkowy jako nieuzasadniony sytuacją w kraju. Zgodnie z konstytucją stan wyjątkowy można wprowadzić, gdy w sytuacjach szczególnych zagrożeń środki konstytucyjne są niewystarczające. (PAP)

Autor: Mateusz Roszak