Od wprowadzenia stanu wyjątkowego mieszkańcy przygranicznych wiosek nie zaobserwowali imigrantów

2021-09-15 12:19 aktualizacja: 2021-09-15, 14:21
Usnarz Górny Fot. PAP/Artur Reszko
Usnarz Górny Fot. PAP/Artur Reszko
Odkąd wprowadzono stan wyjątkowy nie widzimy tu żadnych uchodźców - mówią PAP mieszkańcy wiosek z powiatu sokólskiego oddalonych o kilka kilometrów od strefy stanu wyjątkowego.

Malutkie wioski oddalone są zaledwie kilka kilometrów od strefy stanu wyjątkowego. Ich mieszkańcy nadal żyją w spokojnym trybie przemijających pór roku i związanych z tym prac polowych. Coś się jednak zmieniło.

"Odkąd wprowadzili ten stan wyjątkowy to nie widzę tu prawie wcale obcych ludzi. I dobrze, bo my tu żyjemy po swojemu, wszyscy się znamy, no zaufanie mamy do siebie" - mówi PAP mężczyzna zwożący ziemniaki z pola w okolicy Nowego Dworu (objętego stanek wyjątkowym). "Bywało, że jak rano wyjeżdżałem na pole, to widziałem tych uchodźców. Przemykali tam pod lasem" - dodaje, pokazując ręką na koniec pola. "A teraz jest spokój" - puentuje.

Wtórują mu mieszkańcy okolicznych wiosek. "Ja tam żadnego osobiście nie spotkałam, ale strach był, że może do domu wejdą, albo coś. Dlatego nawet furtkę zamykałam" - mówi kobieta wieszająca pranie. "A teraz jestem spokojniejsza i nawet wieczorem na plotki pójdę do sąsiadek, a tak to się trochę bałam" - dodaje z uśmiechem. "Teraz to tu wojska dużo. No i dobrze, niech pilnują przynajmniej spokój jest" - wtóruje jej sołtys. Nie chcą podawać imion, ani podawać, z której wsi pochodzą. "Pani kochana, tu my się wszyscy znamy, będą się potem śmiać, że sławna jestem i wywiadu udzielałam" - mówi spotkana na drodze kobieta.

Mieszkańcy czują się spokojniejsi

We wszystkich wypowiedziach przeplata się stwierdzenie, że odkąd kilka kilometrów od ich domów jest strefa stanu wyjątkowego czują się spokojniejsi. "Niech każdy siedzi w swoim kraju, a jak coś mu się w nim nie podoba to niech legalnie przejdzie granicę, a nie się czai i ukrywa i straszy wszystkich" - podsumowuje sołtys.

Od początku września Straż Graniczna odnotowała już ponad 2,7 tysiąca prób nielegalnego przekroczenia granicy Polski z Białorusią. "Wszystkie próby zostały udaremnione" - przekazała ppor. Anna Michalska. We wtorek funkcjonariusze Straży Granicznej odnotowali 230 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Zatrzymano 4 osoby za pomoc w organizowaniu nielegalnego przekraczania granicy polsko-białoruskiej. "Byli to obywatel Belgii narodowości tureckiej, obywatel Turcji z niemiecką kartą pobytu, obywatel Włoch oraz obywatel Polski, mieszkaniec województwa mazowieckiego" - doprecyzowała rzecznik.

Od 2 września w przygranicznym pasie granicznym z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, obowiązuje stan wyjątkowy. Obejmuje 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów. (PAP)

Autorka: Marta Stańczyk

Maciej Zieliński