Kosiniak-Kamysz: rząd nie prowadzi dialogu społecznego w temacie stanu wyjątkowego służby zdrowia

2021-09-16 17:34 aktualizacja: 2021-09-16, 20:53
Przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicja Polska - PSL, UED, Konserwatyści Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicja Polska - PSL, UED, Konserwatyści Władysław Kosiniak-Kamysz. Fot. PAP/Radek Pietruszka
Koalicja Polska wniosła w czwartek pod obrady Sejmu punkt informacji rządu w sprawie stanu wyjątkowego w służbie zdrowia. Przedstawicielem wnioskodawców był poseł Władysław Kosiniak-Kamysz. "Musimy ten temat przenieść na poziom parlamentarny, ponieważ rząd nie prowadzi dialogu społecznego" - powiedział.

Jako pierwszy głos zabrał poseł wnioskodawca. "Musimy ten temat przenieść na poziom parlamentarny, ponieważ rząd nie prowadzi dialogu społecznego" - mówił. Stan wyjątkowy w służbie zdrowia spowodowany jest niechęcią do dialogu, brakiem propozycji rozwiązania konfliktu społecznego oraz brakiem propozycji rozwiązań systemowych ze strony rządu - stwierdził.

Poseł poruszył kwestie protestujących medyków w Białym Miasteczku. Zachęcał rządzących, aby połączyć siły i wspólnie zrealizować postulaty komitetu strajkowego. "Zróbmy to wspólnie i kontynuujmy to w następnej kadencji, bo nie da się tego zrobić w jedną" - podsumował.

Minister zdrowia Adam Niedzielski w odpowiedzi na słowa wnioskodawcy stwierdził, że bardzo dobrze wspomina debatę inicjowaną przez PSL o sposobie walki z COVID-19. "Miała ona merytoryczny charakter. Rozmawialiśmy o różnych instrumentach rozwiązywania problemów" - przypomniał. "Realnym pokłosiem tej debaty było to, że dodatki covidowe zostały wypłacone. Ponad 30 tys. osób w sektorze medycznym otrzymało ten jednorazowy dodatek i to, co było wtedy analizowane i dyskutowane, znalazło realny wymiar w rozwiązaniu" - wskazał.

"Niestety to, co dzisiaj powiedział Władysław Kosiniak Kamysz, w żaden sposób nie nawiązuje do charakteru tamtej debaty" - dodał.

Niedzielski powiedział: "nie chcę ponawiać argumentów tych, które cały czas pokazujemy. My musimy ze zdwojoną energią te problemy rozwiązywać, ta zdwojona energia oznacza przede wszystkim bardzo dynamiczne zwiększanie nakładów".

"Zwiększyliśmy nakłady o 50 mld. w stosunku do poziomów poprzedniej władzy. To są ogromne wzrosty. Od wielu lat systematycznie powiększamy listę leków refundacyjnych - 40-50 nowych pozycji rocznie - odpowiadając na potrzeby pacjentów. Wynagrodzenia rezydentów za kadencji PiS wzrosły o 72 proc, a liczba studentów kierunków lekarskich zwiększyła się o 3 tys. w przeciągu 5 lat" - wyliczał.

Minister zapewniał, że "wszyscy mamy świadomość deficytu, z jakim mamy do czynienia".

"Wiemy, że nie tylko nakłady finansowe mogą zmienić realia służby zdrowia, ale również rozwiązania systemowe. Dlatego zaraz będziemy rozpatrywać ustawę o jakości. Pracujemy też nad ustawą o modernizacji szpitalnictwa" - mówił.

Ponadto Adam Niedzielski zwrócił uwagę, że pierwsze, co zrobił rząd po zakończeniu trzeciej fali, to ustawa o minimalnych wynagrodzeniach. "Beneficjentami tej ustawy było 250 tys. ludzi, w tym 100 tys. pielęgniarek - prawie połowa pielęgniarek w Polsce i 16 tys. lekarzy" - przypomniał.

"Natomiast w kwestii postulatów, które zostały nam przedstawione przez komitet strajkowy Białego Miasteczka to zostały one oszacowane na 100 mld. To jest po prostu nieprzyzwoite" - podsumował.

Podczas obrad Sejmu w stronę szefa Ministerstwa Zdrowia padały pytania członków kół i klubów poselskich.

"Panie ministrze, kiedy premier spotka się z protestującymi medykami, oraz kiedy rządzący poważnie zaczną traktować obecne protesty? - pytała Katarzyna Lubnauer (KO).

"Jak minister zdrowia odnosi się do zastrzeżeń środowiska pielęgniarskiego w kwestii wprowadzenia ustaw o niesprawiedliwych i powodujących kominy płacowe zasad ustalania wynagrodzenia" - pytał Jan Szopiński (Lewica). "Czy rząd wystąpi z inicjatywą dokonania zmian w ustawie dotyczącej zmniejszenia dysproporcji pomiędzy grupami pielęgniarek? Czy rząd planuje też wprowadzenie nowej kategoryzacji stanowisk obejmujących pracowników zatrudnionych na zasadach określonych w tej ustawie, a także wynikającej z tej nowej kategoryzacji korekty współczynników pracy? Czy zmiany będą dotyczyły pielęgniarek, położnych czy ratowników medycznych?" - kontynuował Szopiński. "Środowisko służby zdrowia czeka na ruch Ministerstwa w tej sprawie" - dodał.

Władysław Kosiniak-Kamysz złożył wniosek formalny o wykluczenie z obrad Grzegorza Brauna (Konfederacja) po słowach "będziesz pan wisiał" skierowanych do ministra zdrowia. Sprawą zachowania Brauna ma się zająć Prezydium Sejmu.

Rajmund Miller (KO) pytał: "mamy największą od trzech lat umieralność Polaków, więc gdzie są te skutki działania o Polaków i o służbę zdrowia?". "Zaczyna się 4 fala pandemii, co ministerstwo zamierza z tym zrobić? Pracownicy strajkują, odchodzą, kto będzie się zajmował pacjentami?" - wskazał poseł.

Poseł Lewicy Rafał Adamczyk zadał pytanie ministrowi czy obowiązujące stawki świadczeń medycznych będą w najbliższym czasie podwyższone. Poprosił o odpowiedź, jeśli tak, kiedy zostaną one przekazane poszczególnym jednostkom medycznym.

Dariusz Klimczak (Koalicja Polska) wskazał, że za rządów PiS zwiększyły się długi szpitali. Obecnie wynoszą 16 mld. zł. Dodał też, że zwiększył się czas oczekiwania do specjalisty do czterech miesięcy. Poinformował, że do biur poselskich dociera wiele skarg odnośnie niewypłacania przez szpitale dodatków covidowych dla zawodów niemedycznych. "Czy minister zdrowia ma sposób na rozwiązanie tego problemu?" - pytał poseł.

Monika Rosa (KO) zwróciła uwagę na problem braku stanowiska sekretarki medycznej w polskiej służbie zdrowia. Wskazała również na brak dodatkowego personelu, który mógłby odciążyć i odbiurokratyzować cały system zdrowia w Polsce. "Mamy starzejące się społeczeństwo, chirurdzy średnio mają 60 lat, położne 50, pielęgniarki ponad 53, niedługo prawie połowa z nich odejdzie z zawodu. Kto wypełni tę lukę? Które z postulatów osób, które protestują minister rozważa do spełnienia?" - pytała.

Przemysław Koperski (Lewica) zauważyła, że są obawy dotyczące wsparcia dla osób, które po szczepieniu przeciw wirusowi SARS-CoV-2 przechodzą niepożądane odczyny poszczepienne. "Czy osoby, które ciężko przechodzą NOP mogą liczyć na odszkodowania? Czy można liczyć na pomoc prawną w tym zakresie?" - powiedział.

Tadeusz Tomaszewski (Lewica) zapytał o działania, jakie podejmie rząd na rzecz oddłużenia szpitali powiatowych.

Poseł Koalicji Obywatelskiej Tomasz Piotr Nowak zadał pytanie o ryczałt dla szpitali i jego wykonanie za rok 2020. "Jaka jest skala tych wykonań, jakie będzie zadłużenie szpitali w momencie, gdy będzie trzeba zwrócić ten ryczałt? Czy Ministerstwo Zdrowia będzie karało szpitale za walkę z COVID-19? Co z nowym ryczałtem, odniesieniem będzie rok 2019 czy 2020?" - mówił. Dodał, że "Białe miasteczko" przekazuje informacje, iż młodzież (studenci medycyny) nie chce robić specjalizacji, w których jest duże ryzyko błędów lekarskich. Obawy wynikają z nadgodzin lekarzy, co wiąże się z przemęczeniem i wzrostem ryzyka błędu. "Jak minister zamierza zmienić myślenie młodych i przekonać ich, aby przystępowali do pracy?" - pytał.

Niedzielski odpowiadając na pytania związane ze stanem wyjątkowym w służbie zdrowia zaznaczył, że jeżeli chodzi o kwestie ustawy o minimalnych wynagrodzeniach, ta ustawa została uzgodniona na zespole Trójstronnym. "Oczywiście zmiany w tej ustawie będą miały miejsce" - zapowiedział.

"Również miejsce będą miały pewne korekty ścieżki wzrostu wskaźników, które są w ustawie (opartych na średnim wynagrodzeniu). Każdego roku, kiedy średnie wynagrodzenie w gospodarce będzie rosło, będzie automatyczna indeksacja minimalnego wynagrodzenia" - poinformował.

Niedzielski przyznał, że jednym z głównych wniosków wynikających z obecnej sytuacji jest to, że system ma zbyt duży poziom dezintegracji. "Jest konieczna konsolidacja tego systemu. Służba zdrowia, tak rozdrobniona organizacyjnie, nie może działać efektywnie" - podkreślił. "Dlatego musimy konsolidować, musimy budować oferty kompleksowe i dlatego przygotowujemy ustawę o modernizacji szpitalnictwa, która dokładnie ma taki cel" - podsumował.

W kwestii zbyt małej liczby specjalistów w dziedzinie psychiatrii minister zdrowia odpowiedział, że rozwiązania, które obecnie są wdrażane są odpowiedzią na fakt, że jest tych specjalistów za mało. "Chcemy zmniejszyć ciężar odpowiedzialności i opieki psychiatrycznej, który spoczywa na specjalistach psychiatrii, dlatego rozbudowujemy opiekę środowiskową. Robimy to zarówno dla dzieci i młodzieży, ale też dla rodziców. Mamy już 318 ośrodków powołanych w tym zakresie w całym kraju. Chcemy, aby w każdym powiecie psycholodzy, terapeuci i specjaliście niekliniczni mogli być przedsionkiem do opieki specjalistycznej. Po to, żeby zdjąć ciężar ze szpitali, które musiały sobie w poprzednich realiach radzić ze wszystkimi zgłoszeniami" - podkreślał.

"Jeżeli chodzi o zmiany wycen" - mówił - "my te wyceny systematycznie podnosimy od dłuższego czasu". "Tydzień temu zadeklarowaliśmy, że podniesiemy wyceny o kolejne 7 pkt proc. właśnie w ryczałcie szpitalnym. Każdy punkt w rozliczeniu ryczałtu szpitalnego będzie wyceniony o 7 pkt. proc. więcej" - zaznaczył. "Co więcej, to będzie zrobione od 1 lipca, więc będzie zrobione wstecz, co bardzo poprawi sytuacje przede wszystkim szpitali powiatowych. To samo zrobiliśmy z dobokaretkam" - dodał.  

Minister Niedzielski odnosząc się do kwestii zadłużenia szpitali odpowiedział: "rzeczywiście zadłużenie wzrosło, ale aktywnie szukamy mechanizmu, jak to zmienić". (PAP)

Autorka: Katarzyna Herbut

kgr/