Zlecony przez Republikanów "audyt" wyborów w Arizonie potwierdził zwycięstwo Bidena

2021-09-24 17:00 aktualizacja: 2021-09-24, 17:09
Prezydent USA Joe Biden. Fot. PAP/EPA/Al Drago
Prezydent USA Joe Biden. Fot. PAP/EPA/Al Drago
Kontrowersyjny audyt wyborów prezydenckich z 2020 r. zlecony przez Republikanów w Arizonie i przeprowadzony przez firmę sympatyka Donalda Trumpa potwierdził zwycięstwo Joe Bidena i brak większych nieprawidłowości - wynika ze wstępnych wyników przesłanych mediom.

Jak podaje m.in. "Washington Post" oraz dziennik "Arizona Republic", po przeliczeniu papierowych głosów w hrabstwie Maricopa - największym okręgu w stanie, obejmującym metropolię Phoenix - przewaga Joe Bidena była nawet nieznacznie - o 360 głosów - większa niż w oficjalnym wyniku wyborów. Łącznie Biden wygrał w hrabstwie przewagą ponad 45 tys. głosów, zaś w całym stanie o ponad 10,5 tys. głosów.

Zlecony przez Republikanów w stanowym senacie "audyt" wyborów kosztował niemal 6 milionów dolarów i trwał ponad pół roku. Od początku proces otaczały kontrowersje, m.in. dlatego, że do przeprowadzenia kontroli wybrano firmę Cyber Ninjas z Florydy, która dotąd nie prowadziła podobnych działań i której szef otwarcie popierał narrację Donalda Trumpa o fałszerstwach wyborczych. Proces był też ostro krytykowany przez ekspertów, którzy zarzucili firmie nieprawidłowe metody i stronniczość. Krytykowała go też część republikańskich polityków w stanie, nazywając kontrolę "szwindlem" i "przekrętem".

Choć media otrzymały jedynie wstępny szkic konkluzji audytu, rzecznik rewizji Randy Pullen powiedział publicznemu radiu NPR, że wersja ta jest bliska ostatecznej, która zostanie zaprezentowana w piątek wieczorem. Dodał też, że "nie wygląda na to", by doszło do masowych fałszerstw wyborczych. Dokument ma ponadto obalić popularne spiskowe teorie dotyczące wyborów, m.in. o tym, że głosy oznaczane flamastrami nie były liczone, albo że do stanu zwieziono 40 tys. głosów z Azji, zawierających włókna bambusowe.

Jednak były prezydent Donald Trump już po publikacji wstępnych dokumentów zdawał się uważać, że mimo wszystko audyt potwierdzi, że to on był prawowitym zwycięzcą wyborów.

"Wszyscy będą patrzeć na Arizonę, żeby zobaczyć, co odkryli bardzo szanowani audytorzy" - napisał Trump w wydanym komunikacie.

Były prezydent wezwał też w czwartek władze Teksasu - gdzie wygrał wybory z przewagą ponad 5 p.p. - by także i one wszczęły kontrolę głosowania w tym stanie. Kilka godzin później gubernator stanu Greg Abbott zapowiedział taki audyt w czterech hrabstwach.

Biden był pierwszym od 1996 r. kandydatem Demokratów, który wygrał wybory prezydenckie w Arizonie. Choć jego przewaga była minimalna - 0,3 p.p., zwycięstwo Bidena potwierdziły republikańskie władze stanu oraz sąd.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

kgr/