"Rzeczpospolita": utknęła nie tylko sprawa Grodzkiego

2021-10-05 09:31 aktualizacja: 2021-10-05, 09:31
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
Marszałek Senatu Tomasz Grodzki Fot. PAP/Wojciech Olkuśnik
PiS oskarża opozycję o blokowanie wniosku o uchylenie immunitetu marszałka. Ustaliliśmy, że w kolejce czeka też inna sprawa dotycząca polityka KO - pisze we wtorek "Rzeczpospolita".

"Nawet osiem lat więzienia grozi marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu z KO. To skutek zarzutów, które chce mu postawić prokuratura. Zdaniem śledczych, jako ordynator w szczecińskim szpitalu miał przyjmować w przeszłości łapówki od pacjentów oraz ich bliskich. Wniosek o uchylenie immunitetu marszałkowi wpłynął do izby wyższej w marcu i został ponowiony w kwietniu, bo zdaniem Kancelarii Senatu nie spełniał wymogów formalnych" - czytamy we wtorkowej "Rz".

Gazeta podaje, że wniosek o uchylenie immunitetu marszałkowski Grodzkiemu wciąż nie został poddany pod głosowanie. "Jak wynika z naszych ustaleń, w Senacie jest jednak jeszcze jedna sprawa immunitetowa, która na rozpatrzenie czeka dłużej. I też dotyczy senatora KO" - wyjawia dziennik.

"Chodzi o Magdalenę Kochan, która senatorem jest od 2019 roku, a wcześniej przez kilkanaście lat była posłanką. Sprawa wiąże się właśnie z okresem jej pracy w Sejmie. W 2018 roku, przed wyborem rzecznika praw dziecka, zacytowała z mównicy słowa kandydatki PiS Agnieszki Dudzińskiej na to stanowisko. Wynikało z nich, że w przypadku niepełnosprawnych dzieci, wymagających opieki, +chyba należałoby postulować eutanazję+" - pisze "Rz".

Jak przypomina gazeta Agnieszka Dudzińska argumentowała, że nie jest zwolenniczką eutanazji, jej wypowiedź miała charakter ironiczny, a Kochan dokonała manipulacji. "Skierowała w sprawie Kochan wniosek do Komisji Etyki Poselskiej i wniosła prywatny akt oskarżenia. W związku z tym ostatnim w lutym 2020 roku wpłynął do Senatu wniosek o uchylenie immunitetu Kochan" - czytamy.

"Nie spełniał wymogów formalnych, a w grudniu 2020 roku wpłynął poprawny wniosek. Co się z nim dzieje? Centrum Informacyjne Senatu pisze nam tylko, że jest „procedowany”. Przewodniczący Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich Sławomir Rybicki z KO mówi nam, że do kierowanego przez niego organu wniosek jeszcze nie wpłynął. Tak samo jest w przypadku wniosku dotyczącego Grodzkiego, który leży w biurku wicemarszałka Bogdana Borusewicza. Zdaniem senator PiS Marii Koc z PiS procedury są przeciągane celowo przez kierownictwo Senatu" - dodaje dziennik. (PAP)