Wiceszef MON ostro o manifestacji opozycji: Tusk liczy na polaryzację społeczeństwa i zadymę

2021-10-09 15:59 aktualizacja: 2021-10-09, 18:02
Wojciech Skurkiewicz. Fot. PAP/Mateusz Marek
Wojciech Skurkiewicz. Fot. PAP/Mateusz Marek
Donald Tusk liczy na polaryzację społeczeństwa i zadymę: gdyby doszło do bijatyki, to Tusk i PO będą mieć krew niewinnych ludzi na rękach - mówił senator i wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz (PiS), komentując zapowiedzianą przez lidera PO niedzielną manifestację w Warszawie ws. wyroku TK.

W niedzielę o godz. 18 na Placu Zamkowym w Warszawie odbędzie się manifestacja, do której wezwał szef PO Donald Tusk w reakcji na czwartkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Na Twitterze wezwał on "wszystkich, którzy chcą bronić Polski europejskiej". "Tylko razem możemy ich zatrzymać" - dodał.

Podczas rozmowy w Polskim Radiu 24 o reakcjach na orzeczenie TK, Skurkiewicz odniósł się do pytania "kto się okrył hańbą - Trybunał Konstytucyjny i premier, czy ci, którzy de facto nie uznają prymatu polskiego prawa w Polsce".

"Nie szedłbym w tak ostrą retorykę, że ktokolwiek się okrywa hańbą" - odparł. Przypomniał, że czwartkowy wyrok "wpisuje się w linię orzeczniczą" TK, wskazując na wyroki za czasów, gdy trybunałowi przewodniczyli Marek Safjan i Andrzej Rzepliński.

Obecne reakcje części opozycji na wyrok TK, są według niego związane z tym, że "Polska jest nękana przez struktury unijnie". "To nie dzieje się przypadkowo. Przypomnę, że ktoś kiedyś wypowiedział słowa, że opozycja będzie podpierała się działaniami w myśl zasady 'ulica i zagranica'" - powiedział.

Skurkiewicz dowodził, że scenariusz działań zarysowany w tym haśle w 2015 r. przez ówczesnego lidera PO Grzegorza Schetynę, jest realizowany poprzez "protesty, które przetaczają się przez Polskę od roku 2016 roku". "Mamy do czynienia ze zorganizowaną działalnością i zorganizowaną nagonką przeciwko Polsce i Polakom" - ocenił.

Po uwadze, że Tusk "podbija bębenek emocji" zapowiadając na niedzielę "swoje wydarzenie" na Placu Zamkowym, senator PiS został zapytany, na co jego zdaniem liczy obecny lider PO.

Manifestacja odbędzie się równolegle do obchodów związanych z miesięcznicą smoleńską

"Donald Tusk liczy na dalszą polaryzację społeczeństwa, Donald Tusk liczy, że będzie zadyma, która będzie się odbywała w Warszawie" - ocenił.

Senator PiS zwrócił uwagę, że tradycyjnie 10. dnia każdego miesiąca w Bazylice Archikatedralnej pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela sprawowana jest eucharystia w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej.

Według niego, "Donald Tusk i jego zaplecze polityczne mają pełną świadomość", że organizują zgromadzenie w dniu, "kiedy od szeregu lat są organizowane uroczystości smoleńskie". Jak zaznaczył, "Donald Tusk, wiedząc to zaprasza, czy organizuje spotkanie również na Placu Zamkowym, również w tym samym dniu, również w tym samym czasie".

"Do czego to ma dążyć? To ma dążyć do tego, że dojdzie do zwarcia dwóch różnych środowisk, różnych grup. I ja tylko liczę, że po pierwsze nie dojdzie do jakiejś eskalacji i do sytuacji zagrożeń. Bo gdyby, czego Boże nie daj, wydarzyło się coś niebywałego, jakaś awantura, jakaś bijatyka, to to nie kto inny, tylko Donald Tusk i Platforma Obywatelska będą mieć krew niewinnych ludzi na rękach. To idzie właśnie w tym kierunku" - powiedział Skurkiewicz.

W piątek mówiła o tym europosłanka Anna Zalewska (PiS). "Pan Donald Tusk nie wzywa do buntu 9 października w sobotę, tylko 10 października po to, by spotkały się dwie grupy: przede wszystkim agresywna - bo tak zachowuje się ulica totalnej opozycji - i grupa, która będzie wchodzić i wychodzić z kościoła o 19., jak co miesiąc" – powiedziała Zalewska w Radiu Zet.

Szykuje się kontrmanifestacja środowisk związanych z Marszem Niepodległości

Kontrmanifestację wobec inicjatywy Tuska zapowiedział prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz. "Panie Premierze Donald Tusk będziemy tam (Straż Narodowa, Roty Marszu Niepodległości) i będziemy bronić Polski przed V kolumną, którą formuje Pan z oszukanych i zmanipulowanych Polaków" - napisał na swoim profilu Twitterze. "Niech żyje Polska!" - dodał w czwartek Bąkiewicz.

W piątek prezes Marszu Niepodległości zakomunikował: "Wzywam wszystkich patriotów, którym leży na sercu suwerenność naszego państwa, w niedzielę pod pomnik Małego Powstańca (ul. Podwale). Godzina 17:40".

W czwartek TK uznał, że przepisy europejskie w zakresie, w jakim organy Unii Europejskiej działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Polskę, są niezgodne z polską konstytucją. Niezgodny z konstytucją jest także przepis europejski uprawniający sądy krajowe do pomijania przepisów konstytucji lub orzekania na podstawie uchylonych norm, a także przepisy Traktatu o UE uprawniające sądy krajowe do kontroli legalności powołania sędziego przez prezydenta oraz uchwał Krajowej Rady Sądownictwa ws. powołania sędziów. (PAP)

Autor: Mieczysław Rudy

dsk/