Terlecki o zmianach w rządzie: nie powiedziałbym, że premier jest słabszy

2021-10-27 11:16 aktualizacja: 2021-10-27, 11:12
Ryszard Terlecki, fot. PAP/Piotr Nowak
Ryszard Terlecki, fot. PAP/Piotr Nowak
Nie powiedziałbym, że premier Mateusz Morawiecki jest słabszy - stwierdził szef klubu PiS, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki pytany o zmiany dokonane w składzie rządu.

Prezydent Andrzej Duda powołał we wtorek nowych ministrów. Dotychczasowy minister rolnictwa Grzegorz Puda stanął na czele resortu funduszy i polityki regionalnej. Jego z kolei w resorcie rolnictwa i rozwoju wsi zastąpił - w randze wicepremiera - dotychczasowy szef sejmowej komisji finansów publicznych (w przeszłości m.in. szef Komitetu Stałego Rady Ministrów) Henryk Kowalczyk. Nową minister klimatu, za Michała Kurtykę, została Anna Moskwa (b. wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej). Ministrem rozwoju i technologii został Piotr Nowak. Przywrócone zostało ponadto Ministerstwo Sportu i Turystyki, które objął Kamil Bortniczuk.

Szef klubu PiS pytany w Sejmie przez dziennikarzy, która frakcja wzmocniła się po tych zmianach odparł: "Zawsze najmocniejsze jest Prawo i Sprawiedliwość, to oczywiste".

Terlecki nie zgodził się z oceną, że zmiany oznaczają osłabienie premiera Mateusza Morawieckiego. "Nie powiedziałbym, że premier jest słabszy, jego minister (Grzegorz Puda - PAP), do którego miał duże uznanie, został ministrem konstytucyjnym tylko w innym resorcie" - powiedział.

Szef klubu PiS został też zapytany o wpis b. premier, a obecnie europosłanki PiS Beaty Szydło, która na Twitterze zamieściła zdjęcie z nowym wicepremierem i ministrem rolnictwa Henrykiem Kowalczykiem. "No był bliskim jej oczywiście współpracownikiem i bardzo zasłużonym dla funkcjonowania rządu Beaty Szydło" - powiedział Terlecki.

Na pytanie o efekty rozmów koalicyjnych z wiceszefem MON i liderem OdNowy Marcinem Ociepą, Terlecki powiedział, że "tak jak to było do przewidzenia, czyli pozostajemy na tym co dotąd".

Zapytany o wyciek maili szefa KPRM Michała Dworczyka, stwierdził, że nadal nie wiadomo "ile z tego jest prawdziwe, ile jest zmyślone". "To wszystko badają odpowiednie służby" - powiedział Terlecki. "Spokojnie i cierpliwie czekam na to co ustalą służby" - dodał. (PAP)

Autor: Rafał Białkowski

js/