Lichocka: będziemy się zastanawiać nad możliwością skierowania ustawy o radiofonii i telewizji do Trybunału Konstytucyjnego

2021-11-02 08:08 aktualizacja: 2021-11-02, 09:25
Posłanka PiS, członkini Rady Mediów Narodowych Joanna Lichocka. Fot.  PAP/Albert Zawada
Posłanka PiS, członkini Rady Mediów Narodowych Joanna Lichocka. Fot. PAP/Albert Zawada
Będziemy się zastanawiać nad możliwością skierowania ustawy o radiofonii i telewizji do Trybunału Konstytucyjnego – poinformowała we wtorek poseł PiS i członek Rady Mediów Narodowych Joanna Lichocka.

Lichocka poinformowała, że przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (Witold Kołodziejski – PAP) zaapelował do podmiotów, które mogą złożyć skargę do Trybunału Konstytucyjnego, aby to rozważyły, "bo KRRiT nie ma takich uprawnień".

Wskazała, że "takie uprawnienia ma prezydent, premier oraz grupa posłów". "Będziemy się zastanawiać w gronie parlamentarzystów, czy tę inicjatywę podnieść. Z całą pewnością coś w tej sprawie trzeba zrobić, ponieważ polskie prawo jest nieszczelne, jest omijane i prędzej czy później jakoś (ta sprawa – PAP) rozwiązana być musi" – oznajmiła poseł.

Wyjaśniła, że ustawa o radiofonii i telewizji uchwalona w 1993 r., w art. 35 mówi o tym, że "koncesję telewizyjną lub radiową może otrzymać podmiot zagraniczny, którego kapitał zagraniczny nie przekracza 49 proc. własności". "Funkcjonowanie tego artykułu budzi duże wątpliwości. Okazuje się, że można go omijać i on jest omijany właśnie przez TVN" – dodała.

W ocenie Lichockiej "TVN się broni i wszystkie działania, które mają uszczelnić polskie prawo, a które spowodowałby, że firmy, które omijają to prawo, udają, że je przestrzegają czują się zagrożone i kojarzą to z własnymi interesami".

"Ale tutaj chodzi o kwestię konstytucyjności i wolności działania również polskich podmiotów, równości ich wobec konkurencji z zagranicy. W tej chwili – tak jak rozumiem słowa pana przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witolda Kołodziejskiego – polskie podmioty są w gorszej sytuacji niż podmioty zagraniczne, dysponują mniejszymi możliwościami gry na rynku medialnym i ten art. 35, w związku z tym budzi poważne możliwości, co do równości podmiotów polskich i zagranicznych" – podkreśliła Joanna Lichocka. (PAP)

kgr/