Małopolskie. Dwa razy więcej pacjentów w stanie ciężkim. Epidemia mocno przyspieszyła

2021-11-02 16:14 aktualizacja: 2021-11-02, 20:27
Fot. PAP/Łukasz Gągulski
Fot. PAP/Łukasz Gągulski
W Małopolsce rośnie liczba pacjentów hospitalizowanych w stanie ciężkim, znajdujących się pod respiratorami i urządzeniami do terapii wysokoprzepływowej high-flow - poinformował wojewoda Łukasz Kmita. Jak dodał, sytuacja w związku z pandemią koronawirusa jest dynamiczna.

W rozmowie z dziennikarzami wojewoda przyznał, że przez ostatnie kilka dni zapełnia się coraz więcej łóżek w szpitalach covidowych w regionie. "Dlatego już teraz prowadzimy rozmowy z kolejnymi dyrektorami szpitali, aby - w myśl strategii przyjętej kilka tygodni temu - rozszerzać bazę łóżek covidowych" - wyjaśnił Łukasz Kmita. Jak dodał, według piątkowych danych w placówkach przebywało 369 pacjentów z COVID-19, a cztery dni później jest ich już 524.

Obecnie największą jednostką udzielającą pomocy zarówno małopolskim pacjentom, jak i tym z województw świętokrzyskiego i podkarpackiego, jest Szpital Powiatowy w Dąbrowie Tarnowskiej. "Najmłodszy z nich ma trzydzieści parę lat, najstarszy - ponad 101, a więc to wyraźnie wskazuje, że COVID-19 i konsekwencje tej choroby, dotykają zarówno młodych lub stosunkowo młodych ludzi, jak i osoby starsze" - podkreślił wojewoda.

Przy tej okazji ponowił swój cykliczny apel o szczepienie się, bo, jak wskazał Kmita, ponad 50 z ok. 140 pacjentów leczonych w Dąbrowie, to osoby pochodzące spoza subregionu tarnowskiego; pochodzące z tych obszarów, w których liczba szczepień była niewielka.

W związku z tym wojewoda zaprosił małopolskich samorządowców do wspólnej akcji pn. "Bądź patriotą. Zaszczep się", skierowanej do tych, którzy jeszcze nie przyjęli szczepionki. W miejscach, gdzie zorganizowane zostaną uroczystości z okazji 11 listopada, staną mobilne punkty szczepień.

Wojewoda wskazał też, że oprócz niwelowania skutków zakażeń, należy działać zapobiegawczo. "Na tę chwilę mamy w Małopolsce niespełna tysiąc uruchomionych łóżek covidowych, przy zajętości ponad 524. Ale widzimy, że okres świąt, na przykład Wszystkich Świętych, to zawsze ogromne interakcje społeczne, chęć spotkania się nie tylko przy grobach, ale też w rodzinach. Działamy więc tak, żeby być dwa kroki przed kroczącą epidemią" - zapewnił.

Zapowiedział przy tym, że od środy uruchomione zostaną łóżka szpitalne w szpitalu w Limanowej, ale prowadzone są też rozmowy z innymi placówkami, m.in. w Krakowie - po to, aby "przez cały czas zachować bezpieczny bufor".

"Niestety rośnie też liczba pacjentów hospitalizowanych w stanie ciężkim, znajdujących się pod respiratorami i urządzeniami do terapii wysokoprzepływowej high-flow" - wyjaśnił Kmita. "Jeszcze niedawno tych pacjentów było około 20, dzisiaj to już około 40. Widzimy, że sytuacja jest bardzo dynamiczna (...), a w ostatnich dwóch tygodniach epidemia bardzo mocno przyśpieszyła" - przyznał.

Pytany o możliwe lockdowny, które mogłyby zostać wprowadzone w poszczególnych regionach kraju, wojewoda wskazał, że zamknięcia na "dużą skalę" być może uda się uniknąć, jeśli wszyscy stosować będziemy się do obowiązujących zasad - poruszać się w maseczkach, dezynfekować ręce i utrzymywać dystans.

Ministerstwo Zdrowia podało we wtorek, że badania potwierdziły 4514 nowych przypadków zakażenia koronawirusem; zmarło 9 osób z COVID-19. Równo rok temu zanotowano 15 578 nowych przypadków i 92 zgony. Według wtorkowych danych najwięcej nowych zakażeń wykryto u osób z województw mazowieckiego (1093) i lubelskiego (597); w Małopolsce wykryto 263 nowe przypadki. (PAP)

js/